Okładki albumów

Dyskusja o największym solowym projekcie Dietera

Która okładka jest najładniejsza?

Walking On A Rainbow 1987
8
40%
Body Heat 1988
5
25%
Twilight 1989
1
5%
Obsession 1990
0
Brak głosów
Seeds Of Heaven 1991
1
5%
Deja Vu 1991
0
Brak głosów
Hello America 1992
1
5%
Backstreet Dreams 1993
0
Brak głosów
21st Century 1994
1
5%
X - Ten 1994
1
5%
Forever Blue 1995
1
5%
Body To Body 1996
0
Brak głosów
Here I Am 1997
1
5%
 
Liczba głosów: 20

Awatar użytkownika
Prophet5
Posty: 399
Rejestracja: czw maja 25, 2006 13:51

Re: Okładki albumów

Post autor: Prophet5 »

Peter pisze:Jak jedną tylko to wyłącznie "Body Heat" to wygląda jak krata ze świecami rzuconymi w ocean na upamiętnienie Titanica, przynajmniej tak zawsze tak to zawsze interpretowałem.
Błąd. Powinniśmy sięgnąć do Pitagorejczyków i ich magicznego kwadratu, a także złotego podziału.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W Blue System jest dużo masońskiego okultyzmu. Począwszy od samego logo projektu :!: a okładka "Body Heat" jest tylko jednym z dopełnień (choć celuje w tym najbardziej album "Seeds Of Heaven"). Jest kratownica 8x8? Jest. Są niezrozumiałe szepty (po francusku :?: )? Jest symbolika liczb (Titanic 650604, btw masoneria stawia człowieka w centrum, a jego liczba, to sześć)? Jest ogień? Itp. itd.
Nie mówiąc o ulubionej przez masonów tęczy na "Walking on a rainbow".

Obrazek

Zainteresowanych zachęcam do samodzielnego zgłębiania tematu. Z mej strony nie czas i miejsce na wykłady.
Marcin87
Posty: 658
Rejestracja: śr lis 24, 2010 13:01
Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski

Re: Okładki albumów

Post autor: Marcin87 »

Tęcza jest też na Romantic Warriors :wink:
Obrazek
Awatar użytkownika
atlantyda ;o)
Członek TAFC Polska
Posty: 3511
Rejestracja: czw paź 27, 2005 22:23
Lokalizacja: Mysłowice

Re: Okładki albumów

Post autor: atlantyda ;o) »

Prophet5 pisze:Zainteresowanych zachęcam do samodzielnego zgłębiania tematu. Z mej strony nie czas i miejsce na wykłady.
Może by tak założyć osobny temat?
Nigdy wcześniej się nad tym nie zastanawiałam w MT powtarzają się trójkąty.Nawet dosyć mocno zaakcentowane w clipie Cheri Cheri Lady
Może mi to ktoś w osobnym temacie wytłumaczyć?Bo nawet nie wiem gdzie szukać takich informacji,kto w ogóle projektował okładki MT i BS?A bardzo mnie to zaciekawiło.Będę wdzięczna o przybliżenie tego tematu :).
Awatar użytkownika
Prophet5
Posty: 399
Rejestracja: czw maja 25, 2006 13:51

Re: Okładki albumów

Post autor: Prophet5 »

Marcin87 pisze:Tęcza jest też na Romantic Warriors :wink:
Zgadza się. Jest także kula, w tekstach są albatrosy, oczywiście ogień, wrota, siedem nocy, pojawia się liczba 609, jest "midnight child", diamentowe pierścienie, złote skrzydła, a wojownicy trzymają wymowne tarcze...

Obrazek

I pytanie za sto punktów, :roll: kto wyjaśni przesłanie tekstów "Jet Airliner" i "In 100 years" (przy okazji, zwróćcie uwagę na wersje MAXI tego utworu oraz REPRISE).
atlantyda ;o) pisze:Może by tak założyć osobny temat?
Nigdy wcześniej się nad tym nie zastanawiałam w MT powtarzają się trójkąty.Nawet dosyć mocno zaakcentowane w clipie Cheri Cheri Lady
Może mi to ktoś w osobnym temacie wytłumaczyć?Bo nawet nie wiem gdzie szukać takich informacji,kto w ogóle projektował okładki MT i BS?A bardzo mnie to zaciekawiło.Będę wdzięczna o przybliżenie tego tematu :).
Mamy już taki wątek:
viewtopic.php?f=9&t=1492

Na marginesie, w "Cheri Cheri Lady" (aha, co u masonów oznacza czerwona dama, hę?) jest sporo akcentów wolnomularskich (wojownik też się pojawia, jak i kule, ogień itd.), ale masońska klasyka, to już "Atlantis Is Calling"! :!: Można by na przykładzie tego videoclipu omawiać na uniwersytetach okultystyczne symbole masońskiego wtajemniczenia. ;-)
Marcin87
Posty: 658
Rejestracja: śr lis 24, 2010 13:01
Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski

Re: Okładki albumów

Post autor: Marcin87 »

Prophet5 pisze:w tekstach są albatrosy,
Posłuchaj Stranded In The Middle Of Nowhere - pierwsze słowo w piosence to Albatros :!:
A co do pytania to Jest Airliner to linie powietrzne
Zauważyłem jeden szczegół. Te wszystkie elementy masońskie występują jedynie na starych płytach MT, przy nowych nie zauważam takich szczegółów.
Obrazek
Awatar użytkownika
atlantyda ;o)
Członek TAFC Polska
Posty: 3511
Rejestracja: czw paź 27, 2005 22:23
Lokalizacja: Mysłowice

Re: Okładki albumów

Post autor: atlantyda ;o) »

Prophet5 pisze:Mamy już taki wątek:
viewtopic.php?f=9&t=1492
Nawet coś w nim wpisałam,zapomniałam o takim temacie.Dzięki za przypomnienie,pora nadrobić lekturę.
Awatar użytkownika
Prophet5
Posty: 399
Rejestracja: czw maja 25, 2006 13:51

Re: Okładki albumów

Post autor: Prophet5 »

Marcin87 pisze:
Prophet5 pisze:w tekstach są albatrosy,
Posłuchaj Stranded In The Middle Of Nowhere - pierwsze słowo w piosence to Albatros :!:
Nie zgorszy jest poczatek In 100 Years: ;-)

"Outside the gates of heaven
Oh, there lives a unicorn"
Marcin87 pisze:A co do pytania to Jest Airliner to linie powietrzne
Pewnie i można dosłownie przetłumaczyć, jak każdą mitologiczną przypowieść. Jednak licentia poetica z reguły zakłada metafory. Podejrzewam, że podmiot liryczny miał coś głębszego nas myśli. 8)
Marcin87
Posty: 658
Rejestracja: śr lis 24, 2010 13:01
Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski

Re: Okładki albumów

Post autor: Marcin87 »

Prophet5 pisze:Pewnie i można dosłownie przetłumaczyć, jak każdą mitologiczną przypowieść. Jednak licentia poetica z reguły zakłada metafory. Podejrzewam, że podmiot liryczny miał coś głębszego nas myśli.
To co według Ciebie ma to za przesłanie :?:
Obrazek
Awatar użytkownika
atlantyda ;o)
Członek TAFC Polska
Posty: 3511
Rejestracja: czw paź 27, 2005 22:23
Lokalizacja: Mysłowice

Re: Okładki albumów

Post autor: atlantyda ;o) »

Prophet5 widzę,że jesteś dość mocno obyty z tematem,dużo czytałeś na ten temat czy mam przyjemność z profesorem tej tematyki?Pytam całkiem poważnie.Jak wróciłam do tematu podanego linku przez Ciebie to jakbym czytała o jakiejś sekcie.Te wszystkie okładki ,cyfry,symbole brrrr...
Awatar użytkownika
Prophet5
Posty: 399
Rejestracja: czw maja 25, 2006 13:51

Re: Okładki albumów

Post autor: Prophet5 »

Marcin87 pisze:
Prophet5 pisze:Pewnie i można dosłownie przetłumaczyć, jak każdą mitologiczną przypowieść. Jednak licentia poetica z reguły zakłada metafory. Podejrzewam, że podmiot liryczny miał coś głębszego nas myśli.
To co według Ciebie ma to za przesłanie :?:
Wyobraź sobie, że okultystyczne wtajemniczenia masońskie powyżej trzeciego stopnia, informują swoich braci (vide: "Brother Louie"), że tak naprawdę pod płaszczykiem szczytnych celów (miłość, równość, braterstwo, wielki architekt itp.), kryje się lucyferianizm (tak, sekta :!: ). Oczywiście masonerie są różne, istnieją Różokrzyżowcy, Iluminaci ("Oświeceni") itd. Jednak wspólnym ich trzonem jest wiara, że to Szatan jest tym "niosącym światło" i to on ocala oddanych mu ludzi, jak i daje im sławę, powodzenie i pieniądze.

Masoneria co prawda powstała, jako związek w XVIII wieku, ale bracia czują się spadkobiercami kultury Babilonu, całej linii wykształconych kapłanów egipskich, tajnych związków szkół pitagorejskich, templariuszy, którzy uważali się za spokrewnionych z Jezusem, mówiąc, że on miał żonę (Marię Magdalenę), dzieci itd. Uważając się zatem za "wtajemniczoną elitę", dla reszty szarych zjadaczy chleba, pozostawiają świat zamknięty, pomagając tylko swoim braciom (stąd sukcesy "wtajemniczonego" Bohlena i słaba kariera chrześcijanina Thomasa). Jednak i dla masonów wtajemniczonych, prawda z każdym stopniem staje się coraz dotkliwsza. "Wielki architekt" zmienia się w "niosącego światło Lucyfera", który ma pomóc oświeconym i (niby) dać im szczęście. Pamiętacie "Fausta" Goethego? Podpisał cyrograf z diabłem, w zamian za ziemskie powodzenie. O takich metaforach mówię.

Po tym długim, ale koniecznym wprowadzeniu, spróbujcie choć zrozumieć symbolikę odniesień tekstów Bohlena. Tak, dość głęboko siedzę w temacie, ale wierzcie mi, nie można tak od razu wszystkiego wypowiedzieć, by nie być posądzonym o chorobę umysłową. I tak trochę się obawiam reakcji na to, co teraz tu piszę. :roll: Dlatego po raz kolejny prośba, sami poszukajcie! Książek na ten temat jest mnóstwo, a po zagłębieniu się w temat będziecie wiedzieli, skąd te wszystkie kule, wrota, szóstki, jednorożce itp. :!: To jest symboliczny język masonerii.

Jednak wyobraźcie sobie, że ktoś (podmiot liryczny) zdaje sobie sprawę, że trafia do piekła (pamiętacie zakończenie kreskówki "Der Film"? :?: ), a poemat skierowany jest do samego... Lucyfera. Oto tylko i wyłącznie pierwsza zwrotka "Jet Airliner". Dalej na pewno dacie radę sami:

(aleja jest zamknięta, jest zamknięta na zawsze)

Czasy były trudne i biegłem
Czułem, że moja szansa nadchodzi
W innym czasie, innym miejscu
Poduszka pełna zmrożonych łez
Widząc wrota, w oddali ogień
Pokazuje mi drogę do mego przeznaczenia
Składam moje serce dla ciebie
Ponieważ jestem samotny, czuję się źle
Wiem, że nigdy nie umrę za miłość
Ale to nigdy nie wystarczy
Och, nie mam czasu do stracenia
Ostatnio zmieniony pt lip 15, 2011 23:15 przez Prophet5, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
atlantyda ;o)
Członek TAFC Polska
Posty: 3511
Rejestracja: czw paź 27, 2005 22:23
Lokalizacja: Mysłowice

Re: Okładki albumów

Post autor: atlantyda ;o) »

Może Arckrack albo Atlantis przeniesie to w ten temat
Prophet5 pisze:Mamy już taki wątek:
viewtopic.php?f=9&t=1492
bo zaczynamy odbiegać od głównego wątku ;) a wtaczamy się właśnie w ten z podanego linku.Temat w dalszym ciągu ciekawy,ale nie tutaj jego miejsce-robi się powolutku bałagan.
Awatar użytkownika
Prophet5
Posty: 399
Rejestracja: czw maja 25, 2006 13:51

Re: Okładki albumów

Post autor: Prophet5 »

(...)
A tak w ogóle gdyby Dieter nawet zaciągnął się do tej masonerii aby zyskać sławę to czy musiałby to "udowadniać" w tekstach i okładkach :?: Wydaje mi się, że lepiej dla niego zostawić to w ukryciu a nie dawać do myślenia takim jak my :wink: Chyba, że w zamian za "pomoc" w osiągnięciu sławy musiał używać tych masońskich znaków
Chyba już usunięto tę wypowiedź, ale pytanie wydaje się ciekawe.

To jest także odpowiedź, dlaczego w późniejszym okresie symbolika taka znika.

Mamy początek lat 80-tych. Nie ma Internetu, a na przykład list z Europy do Australii potrafi iść pół roku. Jak przekonać "wtajemniczonego" speakera radiowego (jeśli jest sławny i wpływowy, to może być przecież masonem) z takiej właśnie Australii, by zagrał "jakiś tam" debiutujący zespół z Niemiec, podczas gdy do radia dziennie przychodzą setki singli? Odpowiedź jest prosta: "braciom" się pomaga. To ich grają media. Tak jest zresztą do dzisiaj z innymi zespołami.

Ale dziś Bohlen ma sławę, pieniądze, wpływy. Nic nie musi, machina inercyjnie wprowadzona w ruch, sama działa. Efekt śnieżnej kuli. To jest pierwszy powód.

Drugi jest taki, że jak większość sekt, i masoneria wymaga pewnych inicjacyjnych rytuałów. Chrześcijanie mają Msze Św., Sakramenty, lucyferianie swoje ryty.
Marcin87
Posty: 658
Rejestracja: śr lis 24, 2010 13:01
Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski

Re: Okładki albumów

Post autor: Marcin87 »

Prophet5 pisze:
(...)
A tak w ogóle gdyby Dieter nawet zaciągnął się do tej masonerii aby zyskać sławę to czy musiałby to "udowadniać" w tekstach i okładkach :?: Wydaje mi się, że lepiej dla niego zostawić to w ukryciu a nie dawać do myślenia takim jak my :wink: Chyba, że w zamian za "pomoc" w osiągnięciu sławy musiał używać tych masońskich znaków
Chyba już usunięto tę wypowiedź, ale pytanie wydaje się ciekawe.
Tak to moja wypowiedź, usunąłem ją ale chyba niepotrzebnie.
A nurtuje mnie jeszcze jedna kwestia. Jeżeli to Dieter byłby zamieszany w to wszystko to dlaczego Thomas miał te dziwne ubiory a nie Dieter :?: A może trochę fantazja nas ponosi i wyolbrzymiamy sprawę :lol:
Obrazek
Awatar użytkownika
edmund1974
Członek TAFC Polska
Posty: 663
Rejestracja: czw lis 23, 2006 15:19
Lokalizacja: Jelcz-Laskowice k. Wroclawia

Re: Okładki albumów

Post autor: edmund1974 »

Prophet5 pisze:
Marcin87 pisze:
Prophet5 pisze:Pewnie i można dosłownie przetłumaczyć, jak każdą mitologiczną przypowieść. Jednak licentia poetica z reguły zakłada metafory. Podejrzewam, że podmiot liryczny miał coś głębszego nas myśli.
To co według Ciebie ma to za przesłanie :?:
Wyobraź sobie, że okultystyczne wtajemniczenia masońskie powyżej trzeciego stopnia, informują swoich braci (vide: "Brother Louie"), że tak naprawdę pod płaszczykiem szczytnych celów (miłość, równość, braterstwo, wielki architekt itp.), kryje się lucyferianizm (tak, sekta :!: ). Oczywiście masonerie są różne, istnieją Różokrzyżowcy, Iluminaci ("Oświeceni") itd. Jednak wspólnym ich trzonem jest wiara, że to Szatan jest tym "niosącym światło" i to on ocala oddanych mu ludzi, jak i daje im sławę, powodzenie i pieniądze.

Masoneria co prawda powstała, jako związek w XVIII wieku, ale bracia czują się spadkobiercami kultury Babilonu, całej linii wykształconych kapłanów egipskich, tajnych związków szkół pitagorejskich, templariuszy, którzy uważali się za spokrewnionych z Jezusem, mówiąc, że on miał żonę (Marię Magdalenę), dzieci itd. Uważając się zatem za "wtajemniczoną elitę", dla reszty szarych zjadaczy chleba, pozostawiają świat zamknięty, pomagając tylko swoim braciom (stąd sukcesy "wtajemniczonego" Bohlena i słaba kariera chrześcijanina Thomasa). Jednak i dla masonów wtajemniczonych, prawda z każdym stopniem staje się coraz dotkliwsza. "Wielki architekt" zmienia się w "niosącego światło Lucyfera", który ma pomóc oświeconym i (niby) dać im szczęście. Pamiętacie "Fausta" Goethego? Podpisał cyrograf z diabłem, w zamian za ziemskie powodzenie. O takich metaforach mówię.

Po tym długim, ale koniecznym wprowadzeniu, spróbujcie choć zrozumieć symbolikę odniesień tekstów Bohlena. Tak, dość głęboko siedzę w temacie, ale wierzcie mi, nie można tak od razu wszystkiego wypowiedzieć, by nie być posądzonym o chorobę umysłową. I tak trochę się obawiam reakcji na to, co teraz tu piszę. :roll: Dlatego po raz kolejny prośba, sami poszukajcie! Książek na ten temat jest mnóstwo, a po zagłębieniu się w temat będziecie wiedzieli, skąd te wszystkie kule, wrota, szóstki, jednorożce itp. :!: To jest symboliczny język masonerii.

Jednak wyobraźcie sobie, że ktoś (podmiot liryczny) zdaje sobie sprawę, że trafia do piekła (pamiętacie zakończenie kreskówki "Der Film"? :?: ), a poemat skierowany jest do samego... Lucyfera...
No no kolego przyznam szczerze, że zaintrygował mnie ten temat. Ogólnie rzecz biorąc raczej nie jestem zwolennikiem spiskowych teorii dziejów, ale to co napisałeś dało mi sporo do myślenia... Czy mógłbyś mi polecić jakieś rzeczowe książki traktujące o tym temacie - oczywiście może być na PW.

Z góry Ci dziękuję i pozdrawiam!
Edmund
You Can Win, If You Want.
Awatar użytkownika
Prophet5
Posty: 399
Rejestracja: czw maja 25, 2006 13:51

Re: Okładki albumów

Post autor: Prophet5 »

edmund1974 pisze:No no kolego przyznam szczerze, że zaintrygował mnie ten temat. Ogólnie rzecz biorąc raczej nie jestem zwolennikiem spiskowych teorii dziejów, ale to co napisałeś dało mi sporo do myślenia... Czy mógłbyś mi polecić jakieś rzeczowe książki traktujące o tym temacie - oczywiście może być na PW.

Z góry Ci dziękuję i pozdrawiam!
Edmund
Poszło na PW.

Rzeczywiście, proponuję kontynuować dyskusję tutaj:
viewtopic.php?f=9&t=1492&p=69308#p69308

Może uda się jakoś moderatorom zapanować nad tym bałaganem, do którego sam się przyczyniłem i za który przepraszam. :oops:
ODPOWIEDZ