Źle się dzieje...
Rumuńska prasa donosi o nowej piosence Indiggo napisanej przez Dietera. Ma się nazywać "I Don't Need No George Clooney, I Don't Need No David Beckham".
Mihaela si Gabriela Modorcea au absolvit Sectia Actorie a Universitatii de Arta Teatrala si Cinematografica "I.L. Caragiale" (UNATC) cu media 10. Imediat dupa sustinerea examenului de licenta, gemenele Indiggo au plecat in Germania, la inregistrari, intrucat producatorul lor, Dieter Bohlen, le-a compus un nou cantec: "I don’t need no George Clooney, I don’t need no David Beckham". Pentru ca vor urmari la fata locului meciul Germania – Argentina si vor sa poarte noroc echipei-gazda, Mihaela si Gabriela s-au facut blonde, asa cum e specificul german.
Ja jestem za publikacją ponieważ być może Dieter chce udowodnić, że piosenki dla Indiggo to nie jest pomyłka (zdaje się, że te zarzuty odpierał m.in. w wywiadach lub na forum bohlenworld.de-tam podparł się tym, że Be my... wykona wkrótce Banaroo co też nastąpiło) i teraz singlowi poświęci tydzień a nie dzień-dwa.
Pozdrawiam
Piotrek
"Dieter is unbending - in his soul he is a rock-n-roller"
No i możemy się przekonać jaka to piosenka - na www.indiggo.de jest do ściągnięcia dwuminutowy fragment.
Nagranie jest na tyle śmieszne, że... aż fajne A na pewno bije na głowę dwa dotychczas wydane nagrania.
Tak słucham tego kawałka i mam takie wrażenie, że w zwrotce dziewczyna próbuje naśladować głos Dietera, który pewnie śpiewał demo piosenki. Minusem wg mnie jest sposób wykonania refrenu, za mało tam głosów a co za tym utwór nie ma takiego poweru jaki mógłby mieć.
Zgadzam się z opinią ArCrack'a, że jest to najlepsza piosenka Indiggo powstała we współpracy z Dieterem.
Generalnie to mam wrażenie, że dla Indiggo trafiają piosenki, których nie zaśpiewał Daniel K. Be my boyfriend brzmiał wg mnie bardzo podobnie do tego co śpiewał nawet jak śpiewał Daniel a styl I don't need... trochę nawiązuje do niektórych kawałków z płyty Postitive Energie.
Pozdrawiam
Piotrek
"Dieter is unbending - in his soul he is a rock-n-roller"
TRAGEDIA!!!
pomijajac fakt, ze sama piosenka jest kolejnym plagiatem (Lou Bega) to w dodatku jest nijaka i spiewana przez te blizniaczki, ktore wg mnie maja okropne wokale...
Bohlen chyba sam zablokowal wydanie tego koszmarka...
I cale szczescie, bo bylby wstyd
Zgadzam sie ta piosenka to zadna rewelacja ,moze to jakis utwor na probe takie odbicie od standartow bohlena bynajmniej pokazuje ze moze zrobic kazdy styl muzyki jaki tylko wpadnie mu w glowe.chodz mysle ze przy tym za wiele sie nie meczyl.