Witajcie
Czas zatem na mnie jeśli chodzi o zdanie w tym temacie...
"Piękna akcja Panie Poruczniku" jak powiedział
Czechowicz pędzący bimber do
Pokory, który przebrany za kobietę pracował u niego jako gosposia
Marysia w filmie "
Poszukiwany, Poszukiwana"...
I wszystko się zgadza - zapewne osoba która "zrobiła" ten 12'' maxisingiel oglądała ten film i wpadła na pomysł zrobienia poszukiwanej płyty...
Szkoda że nie miała pojęcia jak się do tego zabrać i popełniła bardzo wiele błędów... bo pewnie moglibyśmy dać się nabrać bez reszty
Poza wymienionymi powyżej przez
Arka,
BibiGmbH oraz
edmunda1974 błędami dodam jeszcze
cztery.
1. Otóż wzór wklejki na płycie na egzemplarzu na którym widać tytuły nagrań pochodzi faktycznie z okresu
1966 - 1989 - nie mniej zdecydowanie inaczej wygląda szata graficzna samego winyla na maxisinglach dla
Modern Talking...
Nawet jeśli odejdziemy od wzoru stosowanego przy 12'' dla
MT to: primo brak jest dwóch pasków przechodzących przez środek płyty, secundo oznaczenie na płycie winylowej prędkości odtwarzania płyty oznaczało się w
1988 roku jako
ST 45 a nie
MAXI SINGLE 45t, tertio
GEMA / BIEM powinno zostać umieszczone w obwódce prostokątnej, a na zdjęciu winyla gdzie brakuje oznaczenia strony "
B" wyraźnie mamy umieszczone tytuły dwóch nagrań a nie jednego -
Long Bass Version.
Na zakończenie ani
HANSA ani
BMG w tym roku nie pchało się ze swoimi logami na wklejkę w środek płyty a jedynie na tylne strony okładek...
Na stronie "
A" płyty mamy za to aż dwukrotnie umieszczone logo
BMG (ciekawe po co ?) i jedno logo
HANSY pomimo że przecież widać na górze jaki jest label wydania...
W moim przekonaniu mamy doczynienia z jednym i tym samym zdjęciem - tyle, że na jednym ktoś już wyciął literę "
A" lub odwrotnie nie zdążył jej jeszcze umieścić
2. Nie spotkałem się nigdy by pod napisem
MAXI SINGLE 45t na jakiejkolwiek płycie umieszczano nazwę wersji - owszem nazwy wersji pojawiają się na okładkach ale na pewno nie pod takim opisem... Czasem są na wklejce, czasem osobno w którymś miejscu frontu okładki płyty - ale w tym wypadku ktoś wyraźnie chciał zwrócić uwagę na wyjątkowość tego maxi... jak dla mnie przedobrzył...
Celowo schowana zaś płyta w okładkę na obrazku umieszczonym na
discogs z wklejką winylową tego maxi jaki obowiązywał w roku
1987 może tylko utwierdzać w przekonaniu, iż nie ma możliwości aby była to prawdziwa 12''... bo komu zależałoby na chowaniu płyty w okładkę skoro to taki rarytas ???
3. Ponadto od kiedy to
HANSA wydaje okładki płyt ściągnięte żywcem z wydań hiszpańskich, duńskich i innych ??? - ja sobie nie przypominam aby kiedykolwiek miał taki fakt miejsce.
4. Przyśpieszenie przez
Bohlena chęci zakończenia kontraktu na
6 płyt
Modern Talking i jak najszybszego rozstania się z
Thomasem powodowało, iż do
5th - "Romantic Warriors" wyszedł jeden singiel promujący płytę -
"Jet Airliner" i tak odbyło się również w przypadku
6 albumu czyli
"In The Garden Of Venus", który promował singiel
"In 100 Years".
Gdyby było inaczej mielibyśmy jeszcze
"Arabian Gold".. a takiego singla nie ma...
Zdecydowanie jest to
fake - nie przekonują mnie tłumaczenia autora tego żartu z fanów
Modern Talking z którym rozmawiałem (podobnie jak rozmawiał z nim wcześniej ode mnie jeszcze jeden z naszych kolegów z forum - pozdrawiam Cię przy okazji
Piotrze), że podeśle nam szybko skany płyt, których jakoś podesłać nie może od kilku ładnych dni, rzucając lakonicznie że nie ma póki co czasu.
Wstępnie pisze że nie posiada okładki, potem że jednak ma okładkę ale jest to tylko skan bo jego 12'' którą kupił od jakiegoś swojego kolegi nie posiadała okładki pierwotnie i tenże właśnie kolega zeskanował mu swoją oryginalną...
Następnie dowiadujemy się że na okładce jest wpisana wersja maxi czyli
Long Bass Version ale na samym winylu już jej nie ma... ma ją wyłącznie jako demo w swoim posiadaniu
Luis Rodriguez - zatem jeśli istnieje tylko wersja demo to faktycznie oznacza że na płycie na pewno jej nie ma...
Nie mniej nasuwa to kolejną wątpliwość...
Jeśli przyjmiemy, że taki winyl jednak istnieje to na płycie winylowej schowanej w okładkę na
discogs widać wyraźnie, iż jest na niej
tylko jedna ścieżka czyli mamy przed sobą zdjęcie ze stroną "
B" winyla - jak to jest zatem możliwe że widać tylko jedną ścieżkę i ścieżkę wogóle skoro wersji
long nie ma na płycie ???
I na koniec...
Przyznam, że sama okładka na
discogs wygląda w miarę porządnie ale... jakoś zdjęcie obu panów z
MT na tylnej stronie coveru jest nieco rozmazane... słaba rozdzielczość na takim wydawnictwie ??? - wątpię.
Ponoć istnieją tylko
3 egzemplarze tej płyty... taaa chyba jak je
Luis ręcznie wytłoczył na kole garncarskim
Skoro
Modern Talking nie mógł już dogadać się z
HANSĄ, a niemiecka wytwórnia nie była zainteresowana wydaniem tego maxisingla (jak ostatecznie twierdzi właściciel cudownej 12'') to na pewno sama
Hansa nie wytłoczyłaby
3 sztuk tego maxi.... nie ma szans.
Sam
Luis ma zaś w końcu studio nagrań a nie wytwórnię płytową w której tłoczy się winyle
Ponadto musiałby dogadać się w tej sprawie z
Bohlenem - w końcu chodzi tu też o jakąś kasę - a
Bohlen nie był już wogóle zainteresowany
Modern Talking po rozpadzie zespołu, chcąc jak najszybciej zakończyć ten etap i przejść do kolejnego czyli ery
Blue System.
Skoro
HANSA nie chciała już tłoczyć 12'' to po cholerę wydałaby
3 sztuki wadliwego maxisingla bez
Long Bass Version na winylu i uruchamiała produkcję na
3 egzemplarze ???
Ponoć
Luis chciał ponownie wydać ten maxi w
1998 przy okazji come backu
Modern Talking - ale
HANSA ponownie odmówiła... (taką informację otrzymaliśmy od właściciela 12'' który rozmawiał z
Rodriguezem)... i wszystko byłoby git gdyby nie to, że w
1998 roku
HANSA nie miała już nic do powiedzenia w tej kwestii jako, że przejął ją
BMG i to od decyzji
BMG a nie
HANSY zależałoby wydanie takiego rarytasu... Zatem czyżby
Luis o tym nie wiedział, iż rozmawia nie z tą wytwórnią z którą powinien ??? - śmiechu warte...
I to by było na tyle dla mnie jeśli chodzi o istnienie rarytasu związanego z nagraniem "
Locomotion Tango"
Przekona mnie w tej sytuacji tylko jedno - jeśli na własne oczy zobaczę winyl z tłoczeniem i wklejką mówiącą o tym, że taka wersja istnieje - wówczas sam uderzę się w pierś i przestanę być niewiernym Tomaszem
Pozdrawiam serdecznie
