wiesz, kazdy z nas jest inny wiec daj mi prawo do mojego wstydu i zazenowania. kiedys rowniez byloby dla nierealne niekupienie nowego dziela Bohlena. dzis nawet mi sie tego odsluchiwac nie chce i moj wstyd jest zwiazany z tym, ze ten czlowiek robi to co robi zupelnie swiadomie. jestem pewien, ze gdyby postanowil sobie, ze napisze nowa plyte Blue Systemu w stylu jaki prezentowal ten zespol na poczatku swojej dzialalnosci, nasze odczucia moglyby byc zupelnie nne. dzisiaj nie musi sie wysilac, wystarczy splagiatowac kilka aktualnych hitow, dac do zaspiewania chwilowej gwiezdzie DSDS i platyna zapewniona. Bohlen poza tym jako czlowiek budzi we mnie odraze, bo zasady jakimi kieruje sie w zyciu sa dla mnie totalnie obce...Malediwy pisze:ja nie mógłbym dziś powiedzieć, że przez to jest mi wstyd, że kiedyś był dla mnie niemal bogiem! To by oznaczało, ze wstydzę się wszystkiego tego, co robiłem kierowany swoją pasją muzyczną przez ponad 20 lat. Zgadzam się! DB się już wypalił. Ale to chyba naturalna kolej rzeczy a nie powód do jakiekolwiek wstydu...
Thomas jest zupelnie innym czlowiekiem, po rozpadzie MT nie shanbil sie niczym czego musialby sie dzisiaj wstydzic (w moim odczuciu) a to, ze plyty jego nie odnosza sukcesow komercyjnych dla mnie nie ma znaczenia. zamiast patrzec na platynowe plyty z DSDS wole sluchac komercyjnych niewypalow Andersa. Sam potrafie ocenic czy cos jest dobre i nie potrzebuje do tego wynikow sprzedazy.