Mark czy Andrea
- Peter
- Posty: 8164
- Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
- Lokalizacja: Wrocław
Mark czy Andrea
Załóżmy, że możemy wybrać. Głosy internautów zostaną podliczone i Bohlen stworzy album dla tego kto zdobędzie więcej głosów. czyj album byście chętniej widzieli na swojej półce/ ja jednak album Andrei.
- MTalkingusia28
- Posty: 616
- Rejestracja: wt gru 01, 2009 0:54
- Lokalizacja: Małopolska
Re: Mark czy Andrea
Mnie przydałaby się płyta Medlocka w mojej płytotece. Bardzo bym się ucieszyła, bo ma facet fajny głos i okropnie mi się jego piosenki podobają. 
Modern Talking - The Ultimate Best Of - The Story Of Success * Modern Talking - Magic Talented *
ANDERS / FAHRENKROG * ARMY OF LOVE * HIT OR A MISS * GIGOLO * SUMMER OF LOVE * NO MORE TEARS ON THE DANCEFLOOR
POZDROWIENIA OD MTALKINGUSI28
ANDERS / FAHRENKROG * ARMY OF LOVE * HIT OR A MISS * GIGOLO * SUMMER OF LOVE * NO MORE TEARS ON THE DANCEFLOOR
POZDROWIENIA OD MTALKINGUSI28
- kate
- Posty: 244
- Rejestracja: sob cze 19, 2010 12:11
Re: Mark czy Andrea
Ja wybieram Andreę bo Medlocka nie lubię. Ma za bardzo denerwujący głos i ogólnie jego osoby nie trawię.
Andrea ma za to bardzo ciekawy głos i wolałabym jej następną płytę.
Andrea ma za to bardzo ciekawy głos i wolałabym jej następną płytę.
Give me peace on earth-Please try
We stil have dreams-Dreams about Modern Talking
It's your smile-Dieter's smile
Run to you- I run to Thomas
I love them For always and ever
We stil have dreams-Dreams about Modern Talking
It's your smile-Dieter's smile
Run to you- I run to Thomas
I love them For always and ever
- Peter
- Posty: 8164
- Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Mark czy Andrea
Ja wybrałem Andree nie dlatego, że uwielbiam jej piosenki, ale na zasadzie mniejszego zła. A Ty Kate?
- kate
- Posty: 244
- Rejestracja: sob cze 19, 2010 12:11
Re: Mark czy Andrea
No ja też nie powiem,ze ją uwielbiam ale tak jak Ty stwierdzam,ze jest na pewno lepsza od Medlocka. Pod względem zarówno głosu jaki i osoby.
Give me peace on earth-Please try
We stil have dreams-Dreams about Modern Talking
It's your smile-Dieter's smile
Run to you- I run to Thomas
I love them For always and ever
We stil have dreams-Dreams about Modern Talking
It's your smile-Dieter's smile
Run to you- I run to Thomas
I love them For always and ever
- Karolek78
- Posty: 302
- Rejestracja: pt gru 24, 2010 22:34
- atlantyda ;o)
- Członek TAFC Polska
- Posty: 3511
- Rejestracja: czw paź 27, 2005 22:23
- Lokalizacja: Mysłowice
- MichałT
- Posty: 1027
- Rejestracja: ndz lip 20, 2008 13:51
- Lokalizacja: Brwinów
Re: Mark czy Andrea
Tak trzymać. Do boju Medlockowcy, głosujcie na Markaatlantyda ;o) pisze:Mój głos na Medlocka.Wolę jego niż szlagiery.
Zdecydowanie wolał bym nową płytę Medlocka, wypełnioną po brzegi złotymi piaskami, turkusowym morzem i błękitnym niebem, niż album Andrei wypełniony... Tyrosem
Podtrzymuję swoje zdanie, iż Schwerelos nie powinien zostać wydany w takiej formie, w jakiej wydany został, bo jest to po prostu lekceważenie słuchacza. Schlager jak najbardziej, ale w stylu Petera Alexandra, bo album pani Berg to raczej "wedding style" niż "real schlager"
Pozdrawiam
Wielki Fan MichałT
Muzyczne noble dla Dietera:
1978 - 2003
Złote Maliny:
2003 wzwyż
1978 - 2003
Złote Maliny:
2003 wzwyż
- ArCrack
- Administrator
- Posty: 4548
- Rejestracja: wt lut 01, 2005 11:45
- Kontakt:
Re: Mark czy Andrea
Wolałbym usłyszeć nowego Medlocka, choć nie tego tropikalnego, a raczej dance'owego - Real Love, This Is Love...
Album Anderi Berg brzmi dokładnie tak jak inne współczesne szlagiery (Oetzi, Wendler) i nie jest to styl, za którym jakoś wyjątkowo przepadam. Jeśli jednak porównać to ze stylem z płyty Petera Alexandra, korzystniej dla mnie wypada produkcja z zeszłego roku. "Verliebte Jahre" przesłuchałem może ze cztery razy w życiu i nie mam ochoty do niego wracać - nie moje klimaty.
Logika wskazuje jednak w pierwszej kolejności na album dla zwycięzcy jakiegoś castingu, niewykluczone że utrzymany w stylu piosenek znajdujących się obecnie na topie. Trochę Gagi, trochę Rihanny, trochę Bruno Marsa + pewnie parę coverów. Pożyjemy, zobaczymy.
Album Anderi Berg brzmi dokładnie tak jak inne współczesne szlagiery (Oetzi, Wendler) i nie jest to styl, za którym jakoś wyjątkowo przepadam. Jeśli jednak porównać to ze stylem z płyty Petera Alexandra, korzystniej dla mnie wypada produkcja z zeszłego roku. "Verliebte Jahre" przesłuchałem może ze cztery razy w życiu i nie mam ochoty do niego wracać - nie moje klimaty.
Logika wskazuje jednak w pierwszej kolejności na album dla zwycięzcy jakiegoś castingu, niewykluczone że utrzymany w stylu piosenek znajdujących się obecnie na topie. Trochę Gagi, trochę Rihanny, trochę Bruno Marsa + pewnie parę coverów. Pożyjemy, zobaczymy.
Jak piszesz tak cię widzą.
- Peter
- Posty: 8164
- Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Mark czy Andrea
Andrea jest mniejszym złem, ma lekkie i przyjemne piosenki, czego było u Marka Medlocka jak na lekarstwo. Nawet te danceowe piosenki były słabe jak na Bohlena, a te tropikalne do kitu. Za dużo soulu/bluesa, tak wogóle miałki pop, jedynie ostatnia płyta była w miarę udana, choć do doskonałości wiele jej brakuje.
- Peter
- Posty: 8164
- Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Mark czy Andrea
@ Arecki dziękuję ślicznie za wydzielenie tego tematu.
Próbowałem na siłę się przekonać do tych płyt Medlocka, ale po prostu idzie jak po grudzie, albo wcale, nie wpisuje się to nijak w mój gust, za ciężki wokal, nie lubiana barwa, zbyt ciężkie piosenki. Nie ma tej zwinności i lekkości jak w MT, u Andrei jest już ciut lepiej, ale też daleko do perfekcji. Żałuję, że Bohlen zrezygnował z Marashiego bo go lubię najbardziej z dzisiejszych jego wykonawców, ale poczekam z ciekawości na płytę nowego winnera DSDS.
jestem raczej optymistą co do tego projektu.
Próbowałem na siłę się przekonać do tych płyt Medlocka, ale po prostu idzie jak po grudzie, albo wcale, nie wpisuje się to nijak w mój gust, za ciężki wokal, nie lubiana barwa, zbyt ciężkie piosenki. Nie ma tej zwinności i lekkości jak w MT, u Andrei jest już ciut lepiej, ale też daleko do perfekcji. Żałuję, że Bohlen zrezygnował z Marashiego bo go lubię najbardziej z dzisiejszych jego wykonawców, ale poczekam z ciekawości na płytę nowego winnera DSDS.