Koncert Idealny - jak powinien wyglądać ?

Rozmowy na temat wykonawców nie współpracujących z Thomasem i Dieterem.
ODPOWIEDZ

Czy byłeś/byłaś kiedyś na koncercie, który mógłbyś/mogłabyś nazwać idealnym ?

Tak
4
50%
Nie
4
50%
 
Liczba głosów: 8

Awatar użytkownika
MichałT
Posty: 1027
Rejestracja: ndz lip 20, 2008 13:51
Lokalizacja: Brwinów

Koncert Idealny - jak powinien wyglądać ?

Post autor: MichałT »

Nie jestem pewien czy to dobry dział, ale myślę że tak, ponieważ można się tu odnosić nie tylko do występów Thomasa i Dietera, lecz także innych (pozostałych) wykonawców.
Po krótce chodzi o to, co wg Was powinien mieć w sobie koncert, by można mu było nadać określenie idealnego. Moim zdaniem:

1.) Wykonawca* powinien nawiązywać kontakt z publicznością na tyle, na ile pozwalają mu warunki. Zrobienie dobrego show to zdecydowanie za mało. Oczywiście jest on (show) jak najbardziej potrzebny, ale sam w sobie bez pkt. 1 nie uczyni występu doskonałym. Show można bowiem nagrać i wydać jako płytę DVD, niestety, ale kontaktu personalnego przez płytę (na czasy obecne) nie odczujemy. Uważam, że ów kontakt powinien być integralną częścią każdego koncertu.
2.) Nagłośnienie powinno być w najlepszej do osiągnięcia jakości. Niestety, ale tu nie ma miejsca no kompromisy. Na występ przychodzi się po to żeby zobaczyć wykonawcę i usłyszeć jego muzykę. Głośniki powinny więc jak najlepiej przekazywać grane dźwięki. Dla słuchaczy usytuowanych zarówno bliżej jak i dalej, komfort odbioru powinien być tożsamy.
3.) Wykonawca powinien być dobrze widoczny dla całej publiczności, tzn. wielkie kolumny nagłośnieniowe czy banery reklamowe uniemożliwiające zobaczenie artysty - nie wchodzą w grę.
4.) Aranżacje/sposób wykonania powinny być różne, w stosunku co do wykonań studyjnych, a wykonawca powinien śpiewać na żywo. Chciałbym odwołać się tu do pkt. 1, gdzie napisałem, że bezsensownym jest robienie show bez kontaktu z publicznością, ponieważ w dużej części możemy je odczuć przez płytę DVD. To samo tyczy się właśnie aranży i śpiewania. Sądzę, że przychodzenie na występ, na którym słyszymy "wykonawcę z playbacku", śpiewającego pod singlowe wersje instrumentalne, jest w znacznie mniejszym stopniu ekscytujące, niż usłyszenie wokalu na żywo w aranżacji zbudowanej od podstaw (choć wciąż zawierających elementy stylu wykonawcy!), specjalnie na potrzeby tournée czy też zwykłych występów.
5.) Bisy powinny być naturalne, wychodzące od publiczności - nie od wykonawcy. Do tej pory byłem na dwóch koncertach Thomasa i na obu Thomas schodził ze sceny przed zaśpiewaniem Cheri Cheri Lady i You're My Heart You're My Soul. Następnie ktoś z bandu Andersa, wychodził na przód sceny, mówiąc: "Thomas wyjdzie tylko jeśli będziecie mocno krzyczeć: Tho - mas, Tho - mas!". Nie rozumiem czemu tworzy się taką sztuczność, w dodatku po to, żeby artysta zaśpiewał swoje największe przeboje, których wykonanie tak i tak, ma zakontraktowane Bis powinien być czysto naturalny i wychodzący od publiczności, tuż po tym, jak wykonawca przedstawił już cały repertuar, który wg umowy miał przedstawić.
6.) Forma w żadnym wypadku nie może przeważać nad treścią. Różni tancerze, czy jaskrawo-kolorowe, bijące po oczach telebimy nie mogą odwracać uwagi od artysty. Powinny go tylko uzupełniać, a nie nad nim przeważać. Dobra muzyka broni się sama, nie trzeba jej więc maskować jaskrawą otoczką. Mimo to, na scenie powinno się coś dziać, tak, aby
7.) publiczność ani na sekundę, nie chciała odwracać wzroku od wykonawcy. Nikt nie mówi tu o karkołomnych akrobacjach artysty, wykonującego swoje utwory, lecz o potrzebie zaczarowania słuchaczy, by zawsze podążali wzrokiem - czy to za nim samym, czy to za efektami (będącymi częścią show) uzupełniającymi dzieło, na które
8.) wykonawca powinien mieć pomysł. Moim zdaniem, dawanie koncertu nie powinno odbywać się na zasadzie, że "jakoś to będzie". Wszystko powinno być zaplanowane w 100%. Co ma się stać po 3, a co 5 piosence, powinno być dla artysty wiadome, na długo przed rozpoczęciem występu. Chodzi mi tu jednak tylko o dobre zaplanowanie całości/szkieletu koncertu, a nie o szczególne jego aspekty, ponieważ absolutnie
9.) koncert nie może być sztuczny, tak jak miało to ponoć miejsce u McCartney'a. Chodziła nawet plotka, że Paul, podczas jednego z koncertów (kariera solowa) instruował swój zespół w jaki sposób uderzać o struny gitary.
Myślę jednak, że najważniejszą zasadą jest tutaj...
10.) Sprawianie by publiczność bawiła się najlepiej jak może i by na długo potem żyła jeszcze wydarzeniami z koncertu.

A jak według Was powinien wyglądać Koncert Idealny ?

Pozdrawiam
Wielki Fan MichałT

* wykonawca = wokalista solowy/wokalistka solowa/zespół
Muzyczne noble dla Dietera:
1978 - 2003
Złote Maliny:
2003 wzwyż
Awatar użytkownika
MichałT
Posty: 1027
Rejestracja: ndz lip 20, 2008 13:51
Lokalizacja: Brwinów

Re: Koncert Idealny - jak powinien wyglądać ?

Post autor: MichałT »

Widzę, że conajmniej 3 osoby z tego forum, były na koncercie idealnym. Napiszcie proszę czyj to był koncert i dlaczego wg Was był doskonały :)
Czy takie miano, pasuje do koncertów Thomasa ?
Zgadzacie się w jakiejś części z moim zdaniem na temat tego, jak taki występ powinien wyglądać, czy może moja opinia jest kompletnie bzdurna i pomija najważniejsze rzeczy ?

Pozdrawiam i zachęcam do dyskusji,
Wielki Fan MichałT
Muzyczne noble dla Dietera:
1978 - 2003
Złote Maliny:
2003 wzwyż
Awatar użytkownika
sebciu1974
Posty: 323
Rejestracja: pt sty 23, 2009 18:56
Lokalizacja: Stockholm / Poznań
Kontakt:

Re: Koncert Idealny - jak powinien wyglądać ?

Post autor: sebciu1974 »

Sprawia mi dużo bólu mówienie rzeczy negatywnych na temat koncertów Thomasa Andersa. Niestety poziom ich jest niesamowicie różny. Tak czy owak uważam że do ideałów im bardzo daleko. Nie chciałbym się wdawać w szczegóły na tym poziomie tej dyskusji. Kilka lat temu byłem na koncercie zespołu Smokie w Sztokholmie. Po roku ukazał się na DVD. Perfekcja według mnie.
Awatar użytkownika
MODERN JEANNE
Posty: 1938
Rejestracja: pt sty 01, 2010 0:40
Lokalizacja: Krosno

Re: Koncert Idealny - jak powinien wyglądać ?

Post autor: MODERN JEANNE »

Byl w moim życiu jedyny koncert który uważam za idealny.A był to koncert BAJM który właściwie nie jest moim ulubionym zespolem :mrgreen:
IDEALNY KONCERT dlatego ze lal deszcz ale było gorąco, bo to był sierpień.
Publika zamiast uciekać od deszczu wiwatowała a wokalistka podgrzewała atmosferę, mimo to ze w taka burze najlepiej byłoby się ulotnić się dla obu stron. :!:
To było niesamowite :!: Beata Kozidrak mimo ze przemoczona jak my wszyscy dawała z siebie coś czego nie potrafię ogarnąć do dziś.
Mielismy świadomość ze leje jak z cebra ale wcale nam to nie przeszkadzało,wręcz przeciwnie -nadawało uroku temu SHOW i dopingowaliśmy Beate by mimo tych fatalnych warunków nie zeszła ze sceny.Nie wyglądało to dobrze bo spięcia były w głośnikach. :!: A o dziwo ona nas w ten sam sposób dopingowała :!:Potem były bisy bo nie chcieliśmy jej pościć ze sceny.
A ona wcale nie protestowała bo tez była pod wrażeniem tego koncertu który właściwie powinien nie mieć miejsca ze względu na złą pogodę...
Nie jestem jakąś wielka jej fanka ale ten koncert pokazał mi ze tak na prawdę liczy się tu otwartość serca i emocje jakie to pociąga.
Cudownie tez było na koncercie MT w POZNANIU w 98r .Kilka dni to przezywałam,choć to był niby taki zwykły koncert.... :wink:
I LOVE DB AND TA!
Awatar użytkownika
Jasmine
Posty: 1028
Rejestracja: pt lut 05, 2010 8:14
Lokalizacja: Pruszków

Re: Koncert Idealny - jak powinien wyglądać ?

Post autor: Jasmine »

Dla mnie koncert idealny to głównie taki, na którym ludzie się świetnie bawią. To nie jest takie proste, wbrew pozorom. Dla mnie oczywiście wystarczy że zobaczę ulubionego artystę na żywo i ew. zdobędę plakat, ale po tym jak byłam na występie w moim mieście Boysów, doszłam do wniosku że ta zabawa też musi być. Po za tym moja siostra też zwraca na to uwagę. Dla mnie, to efektów typu koncert Rammstein (ogień, ogień i jeszcze raz ogień) nie musi być, wystarczy sam artysta, melodie przy których da się tańczyć, luźna atmosfera i tak najlepiej :D
ODPOWIEDZ