Są już próbki z wszystkich piosenek. Ciekawie się zapowiada, będzie mniej ballad niż na płycie Dietera, a jedna z nich najprawdopodobniej w całości akustyczna
Nathalie Tineo - Licht und Schatten
- ArCrack
- Administrator
- Posty: 4548
- Rejestracja: wt lut 01, 2005 11:45
- Kontakt:
Nathalie Tineo - Licht und Schatten
http://www.jpc.de/jpcng/poprock/detail/ ... sk/hitlist
Są już próbki z wszystkich piosenek. Ciekawie się zapowiada, będzie mniej ballad niż na płycie Dietera, a jedna z nich najprawdopodobniej w całości akustyczna
Są już próbki z wszystkich piosenek. Ciekawie się zapowiada, będzie mniej ballad niż na płycie Dietera, a jedna z nich najprawdopodobniej w całości akustyczna
Jak piszesz tak cię widzą.
- Atlantis
- Posty: 727
- Rejestracja: ndz maja 08, 2005 19:15
- Lokalizacja: Wrocław
Wg mnie prawdziwa bomba, próbki zrobiły na mnie większe wrażenie niż Dieter der Film. Album bardzo zróżnicowany, ciekawe melodie oraz nowoczesne aranżacje-to jest to, widać, że Dieter wie co się dzieje na scenie muzycznej. Super, że piosenki nie mają nic wspólnego z tymi, które zostały napisane dla Yvonne Catterfeld. Ballady są rewelacyjne, pełne uczucia i emocji, do tego całkiem niezły wokal Natalie. Z niecierpliwością czekam na tę płytę, myślę, że może być najlepszą produkcją od czasu Universe.
Pozdrawiam
.
Pozdrawiam
- Pkmodern
- Zarząd Thomas Anders Fanklub Polska
- Posty: 2498
- Rejestracja: pt lis 18, 2005 22:40
-
jkris
- Posty: 1588
- Rejestracja: czw lut 16, 2006 17:04
- Lokalizacja: Szczecin
jak Ci zazdrosze, ze potrafisz to uslyszec... ja niebylbym w stanie przesluchac tej plyty 2krotnie- umarlbym z nudow...Atlantis pisze:Album bardzo zróżnicowany, ciekawe melodie oraz nowoczesne aranżacje-to jest to, widać, że Dieter wie co się dzieje na scenie muzycznej. Super, że piosenki nie mają nic wspólnego z tymi, które zostały napisane dla Yvonne Catterfeld. .
a to, ze Dieter wie co sie dzieije na scenie muzycznej wywnioskowales pewnie z tego, ze w kazdej z tych piosenek zapewne mozna znalezc cos "ukradzionego" innemu wykonawcy. co zas sie tyczy aranzacji to kazda piosenka ma identyczna, w dodatku nie zmieniona przez Bohlena od 10 lat...
- ArCrack
- Administrator
- Posty: 4548
- Rejestracja: wt lut 01, 2005 11:45
- Kontakt:
- Atlantis
- Posty: 727
- Rejestracja: ndz maja 08, 2005 19:15
- Lokalizacja: Wrocław
Słyszałem już 4 utwory z tego albumu i zapewniam Cię, że w żadnym z nich nie ma nic ukradzionego. No i jestem bardzo ciekawy, w której to piosence powstałej 10 lat temu Dieter wykorzystał aranż z Engel, bo jakoś sobie takiej nie przypominam....
Na tak, ale płyta ma dużą wadę-Dieterowi nie udało się uzyskać brzmienia C.C,.Catch'85, a to oznacza, że właściwie nie da się jej słuchać.
No i nie masz mi czego zazdrościć- może tylko tego, iż muzycznie nie zatrzymałem się na latach 80, więc jest więcej piosenek, które mi się podobają.
Aha jeszcze jedno: Dieter jest producentem i kompozytorem, a to oznacza, że pisze utwory pod konkretnego wykonawcę i osobiście cieszy mnie, że wszystkie jego nowe piosenki nie brzmią jak Modern Talking.
Jeżeli ktoś pisze, że piosenki dla Natalii są takie jak dla Ivonne to znaczy, że albo zna tylko Fur Dich, który jest słabym utworem, podobnie jak cała reszta skomponowana dla niej, z wyjątkiem Fur Immer und Ewig, albo się w ogóle nie zna i całe życie będzie obwiniał Dietera, że Modern Talking to już przeszłość. Ja też chciałbym jeszcze kiedyś ich usłyszeć, ale cieszy mnie, że zakończyli działalność rewelacyjnym krążkiem, wtedy, gdy ktoś jeszcze chciał ich słuchać.
Zaś dziś, jeśli dostanę takie piosenki jak Ich liebe Dich, z przepiękną melodią, znakomicie wyprodukowaną, będę w pełni szczęśliwy.
Na tak, ale płyta ma dużą wadę-Dieterowi nie udało się uzyskać brzmienia C.C,.Catch'85, a to oznacza, że właściwie nie da się jej słuchać.
No i nie masz mi czego zazdrościć- może tylko tego, iż muzycznie nie zatrzymałem się na latach 80, więc jest więcej piosenek, które mi się podobają.
Aha jeszcze jedno: Dieter jest producentem i kompozytorem, a to oznacza, że pisze utwory pod konkretnego wykonawcę i osobiście cieszy mnie, że wszystkie jego nowe piosenki nie brzmią jak Modern Talking.
Jeżeli ktoś pisze, że piosenki dla Natalii są takie jak dla Ivonne to znaczy, że albo zna tylko Fur Dich, który jest słabym utworem, podobnie jak cała reszta skomponowana dla niej, z wyjątkiem Fur Immer und Ewig, albo się w ogóle nie zna i całe życie będzie obwiniał Dietera, że Modern Talking to już przeszłość. Ja też chciałbym jeszcze kiedyś ich usłyszeć, ale cieszy mnie, że zakończyli działalność rewelacyjnym krążkiem, wtedy, gdy ktoś jeszcze chciał ich słuchać.
Zaś dziś, jeśli dostanę takie piosenki jak Ich liebe Dich, z przepiękną melodią, znakomicie wyprodukowaną, będę w pełni szczęśliwy.
- YaQb85
- Posty: 263
- Rejestracja: sob cze 11, 2005 13:36
- Lokalizacja: Wrocław
- Kontakt:
I znowu rozpoczęła się ciekawa dyskusja stary Dieter vs nowy Dieter
Prawda jest taka, że nie ma co wieszać psów na Bohlenie za obecne kompozycje, bo on po prostu robi to co jest obecnie modne i tak samo było 20 lat temu. Faktem jest, że brakuje mu indywidualizmu i wszystko obecnie jak dla mnie (zaznaczam) brzmi jednolicie, mętnie i bez polotu. Nie oznacza to jednak, że muzycznie zatrzymałem się na latach 80-tych. Dla mnie Bohlen to Modern Talking, C.C.Catch i Blue System i tyle mnie w tym temacie interesuje. Wydaje mi się, że powinniśmy się trochę tolerancji nauczyć. Nawet jeśli jesteśmy grupą fanów określonego stylu, wykonawcy czy kompozytora to nigdy nie będziemy w 100% zgodni.
Jeśli o mnie chodzi to oczywiście płyty Natalie nie kupię ani nie ściągnę
ale jeśli się komuś podoba to co w tym złego? Zamiast nawzajem rzucać się do gardeł powinniśmy rozejrzeć się dookoła ile osób nie znosi Modern Talking - zespołu, który łączy wszystkich na tym forum.
Jeśli o mnie chodzi to oczywiście płyty Natalie nie kupię ani nie ściągnę
-
jkris
- Posty: 1588
- Rejestracja: czw lut 16, 2006 17:04
- Lokalizacja: Szczecin
drogi Atlantis'ie- zaufaj, ze nie zatrzymalem sie na latach '80. przeciwnie- slucham raczej aktualnych produkcji ale nie zamierzam bezkrytycznie chwalic czegos co jest slabe- a jesli potrzebujesz dowodu na miernosc nowych produkcji Bohlena spojrz na wyniki na listach i sprzedaz plyt... oczywiscie, ze bede porownywal piosenki dietera sprzed lat do tych nowych, bo wtedy byl kims kto nie musial podkradac brzmienia innym tworca a wrecz odwrotnie- jego kopiowano. ale to juz bylo i minelo- wg mnie pan Bohlen jest juz skonczony- jest wtorny i nudny. I pomimo tego, ze jestem jego fanem to potrafie to obiektywnie stwierdzic...
szanuje to, ze podoba Ci sie ta plyta tylko powiedzmy sobie szczerze- gdybys nie wiedzial kto ja wyprodukowal Twoj zachwyt bylby o 90% mniejszy. milego sluchania...
szanuje to, ze podoba Ci sie ta plyta tylko powiedzmy sobie szczerze- gdybys nie wiedzial kto ja wyprodukowal Twoj zachwyt bylby o 90% mniejszy. milego sluchania...
- ArCrack
- Administrator
- Posty: 4548
- Rejestracja: wt lut 01, 2005 11:45
- Kontakt:
Chciałbym się wypowiedzieć w kwestii "jednakowości" brzmienia wszystkich piosenek z tej płyty.
Można ten styl lubić lub nie, ale doprawdy ciężko jest uznać że "Ich liebe dich", "Du bist das Meer" i "Nebelmond" brzmią tak samo. Dieterowi zdarzyło się mnóstwo płyt, gdzie nagrania różniły się znacznie mniej od siebie niż tutaj.
Choćby "Catch The Catch" - wszystkie pioseneki w podobnym tempie, o podobnym brzmieniu. Ratuje je to, że większość fanów Bohlena to brzmienie uwielbia.
Kolejnym przykładem może "Let's Talk About Love" (choć akurat tutaj nie zgadzam się z tym zarzutem). Wiele osób twierdzi, że po bardzo ciekawym i zróżnicowanym pierwszym albumie tutaj nagrania brzmią do siebie podobnie. I znów płytę ratuje brzmienie nagrań.
Przykłady można by mnożyć (Al Martino, "Backsteet Dreams" BS), każdy znajdzie jakieś monotonne płyty. O zaprezentowanych próbkach nagrań "Licht und Schatten" można powiedzieć wiele, dobrego lub złego, ale ciężko stwierdzić że wszystko brzmi tak samo - choćby dlatego, że są to piosenki inne pod względem technicznym. Akustyczna ballada, popowa ballada i dynamiczny popowy kawałek, nawet gdyby producent bardzo chciał nigdy nie zabrzmią tak samo
Można ten styl lubić lub nie, ale doprawdy ciężko jest uznać że "Ich liebe dich", "Du bist das Meer" i "Nebelmond" brzmią tak samo. Dieterowi zdarzyło się mnóstwo płyt, gdzie nagrania różniły się znacznie mniej od siebie niż tutaj.
Choćby "Catch The Catch" - wszystkie pioseneki w podobnym tempie, o podobnym brzmieniu. Ratuje je to, że większość fanów Bohlena to brzmienie uwielbia.
Kolejnym przykładem może "Let's Talk About Love" (choć akurat tutaj nie zgadzam się z tym zarzutem). Wiele osób twierdzi, że po bardzo ciekawym i zróżnicowanym pierwszym albumie tutaj nagrania brzmią do siebie podobnie. I znów płytę ratuje brzmienie nagrań.
Przykłady można by mnożyć (Al Martino, "Backsteet Dreams" BS), każdy znajdzie jakieś monotonne płyty. O zaprezentowanych próbkach nagrań "Licht und Schatten" można powiedzieć wiele, dobrego lub złego, ale ciężko stwierdzić że wszystko brzmi tak samo - choćby dlatego, że są to piosenki inne pod względem technicznym. Akustyczna ballada, popowa ballada i dynamiczny popowy kawałek, nawet gdyby producent bardzo chciał nigdy nie zabrzmią tak samo
Jak piszesz tak cię widzą.
- Atlantis
- Posty: 727
- Rejestracja: ndz maja 08, 2005 19:15
- Lokalizacja: Wrocław
Wyniki sprzedaży płyty chyba nie są miernikiem jej jakości-przecież United jest słabą płytą, robioną w pośpiechu, bez pomysłu, ale sprzedawała się znakomicie. Podobnie album Walking On A Rainbow-dla mnie rewelacyjny-nie był notowany w Top 100, tak więc przytoczony przez Ciebie argument nie ma sensu.
Zapewniam Cię, że nawet gdybym nie wiedział kto robił tę płytę, podobałaby mi się ona-zawiera po prostu dobre piosenki, a świat nie kończy się przecież na muzyce Dietera, jest jeszcze kilku artystów, których bardzo cenie np. Depeche Mode.
Proszę podaj konkretne przykłady- z czego tak Dieter kopiował tworząc Engel czy Ich liebe dich, jakie to inne utwory pożyczył? Posługujesz się obiegowymi opiniami, bez podania konkretych przykładów i bliższego zapoznania się, w tym przypadku, z nagraniami Natalie. W ogóle z Twoich wypowiedzi wynika, że piosenka jest dobra tylko wtedy, jeśli Ci się podoba, a jeżeli jest inaczej, to dany utwór jest nudny, skopiowany, wtórny....
Rozumiem, że może Ci się coś nie podobać, to przecież całkowicie naturalne, Ty zrozum, iż coś może podobać się mnie- i w tym momencie lepiej dla mnie, będę miał płytę, której słuchanie da mi wiele przyjemności.
A tak na marginesie-w tym, co napisał Arek jest wiele racji, płyta Lets Talk About Love to 10 identycznych piosenek, ratuje ją tylko kilka nagrań i nazwa zespołu (to oczywiście moje zdanie o tym albumie).
Zapewniam Cię, że nawet gdybym nie wiedział kto robił tę płytę, podobałaby mi się ona-zawiera po prostu dobre piosenki, a świat nie kończy się przecież na muzyce Dietera, jest jeszcze kilku artystów, których bardzo cenie np. Depeche Mode.
Proszę podaj konkretne przykłady- z czego tak Dieter kopiował tworząc Engel czy Ich liebe dich, jakie to inne utwory pożyczył? Posługujesz się obiegowymi opiniami, bez podania konkretych przykładów i bliższego zapoznania się, w tym przypadku, z nagraniami Natalie. W ogóle z Twoich wypowiedzi wynika, że piosenka jest dobra tylko wtedy, jeśli Ci się podoba, a jeżeli jest inaczej, to dany utwór jest nudny, skopiowany, wtórny....
Rozumiem, że może Ci się coś nie podobać, to przecież całkowicie naturalne, Ty zrozum, iż coś może podobać się mnie- i w tym momencie lepiej dla mnie, będę miał płytę, której słuchanie da mi wiele przyjemności.
A tak na marginesie-w tym, co napisał Arek jest wiele racji, płyta Lets Talk About Love to 10 identycznych piosenek, ratuje ją tylko kilka nagrań i nazwa zespołu (to oczywiście moje zdanie o tym albumie).
- ArCrack
- Administrator
- Posty: 4548
- Rejestracja: wt lut 01, 2005 11:45
- Kontakt:
Uwaga - album jest już... dostępny
Można go nabyć na stronach klubu Bertelsmanna: http://www.derclub.de/is-bin/INTERSHOP. ... 62&AddRef=
W Niemczech są już osoby, które go tam zamówiły i mają płytę w domu na równo miesiąc przed oficjalną premierą...
Można go nabyć na stronach klubu Bertelsmanna: http://www.derclub.de/is-bin/INTERSHOP. ... 62&AddRef=
W Niemczech są już osoby, które go tam zamówiły i mają płytę w domu na równo miesiąc przed oficjalną premierą...
Jak piszesz tak cię widzą.
-
jkris
- Posty: 1588
- Rejestracja: czw lut 16, 2006 17:04
- Lokalizacja: Szczecin
1. nie wiem z czego to wywnioskowales- moze napisz mi jakiej formy mam uzyc zeby moje zdanie Ciebie nie razilo. tak uwazam i koniecAtlantis pisze:
W ogóle z Twoich wypowiedzi wynika, że piosenka jest dobra tylko wtedy, jeśli Ci się podoba, a jeżeli jest inaczej, to dany utwór jest nudny, skopiowany, wtórny....
w tym, co napisał Arek jest wiele racji, płyta Lets Talk About Love to 10 identycznych piosenek, ratuje ją tylko kilka nagrań i nazwa zespołu (to oczywiście moje zdanie o tym albumie).
2. Oczywiscie ze Arek nie ma racji- 1. płyta uwazana jest za najslabsza - polowa piosenek na niej to na predce zaspiewane przez Thomasa stare kawalki. a jesli chcesz uslyszec 10 identycznych piosenek to kup nowe dzielo Ditera
coz za logika??? mam rozumiec, ze plyte ratuje brzmienie mimo, ze jest ono podobne we wszystkich utworach? czyli to co ja psuje- ratuje za jednym razem...ArCrack pisze: Wiele osób twierdzi, że po bardzo ciekawym i zróżnicowanym pierwszym albumie tutaj nagrania brzmią do siebie podobnie. I znów płytę ratuje brzmienie nagrań.
- ArCrack
- Administrator
- Posty: 4548
- Rejestracja: wt lut 01, 2005 11:45
- Kontakt:
Choć zgadzam się z tym tylko po części, jest sporo głosów (można je odnaleźć także na tym forum), że "Let's Talk About Love" jest albumem dość monotonnym. Ale jest to udane brzmienie typu Bohlen-Rodriguez '85 co sprawia, że mimo tej pozornej monotonii lubię ten album. Czegoś takiego nie mogę powiedzieć np. o płycie Ala Martino czy balladach z "United" lub "Take Your Chance". Tam również nagrania są bardzo zbliżone brzmieniowo, ale tego brzmienia nie lubię. Czyli - nawet dość jednostajna brzmieniowo płyta może się podobać, jeśli tylko ktoś lubi to brzmienie.jkris pisze:coz za logika??? mam rozumiec, ze plyte ratuje brzmienie mimo, ze jest ono podobne we wszystkich utworach? czyli to co ja psuje- ratuje za jednym razem...ArCrack napisał:
wiele osób twierdzi, że po bardzo ciekawym i zróżnicowanym pierwszym albumie tutaj nagrania brzmią do siebie podobnie. I znów płytę ratuje brzmienie nagrań.
Na podstawie zaprezentowanych fragmentów "Licht und Schatten" nie mogę jednak powiedzieć że jest to płyta jednostajna brzmieniowo, gdyż wśród nagrań występuje spora różnorodnosć - ballada akustyczna, ballady popowe, nagrania o średnim tempie mniej rytmiczne, bardziej rytmiczne. To jednak tylko fragmenty i prawdziwy obraz albumu będzie dopiero wtedy gdy odsłucha się go w całości. Opinie mogą zmienic się na minus, na plus, za miesiąc zobaczymy jak będzie.
I jeszcze tylko w kwestii jak fani odpierają poszczególne płyty - pierwszy album ma akurat całkiem pokaźne grono zwolenników
Jak piszesz tak cię widzą.