To prawda, co on robi z ludźmi ;(sylwester pisze:ZAL !
Twilight
- you're my heart
- Posty: 1745
- Rejestracja: pn gru 29, 2008 23:50
-
Marcin87
- Posty: 658
- Rejestracja: śr lis 24, 2010 13:01
- Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski
Re: Twilight
Twilight to niewątpliwie jedna z najlepszych płyt Blue System; przebijają ją tylko dwie pierwsze. Najlepsze kawałki z tej płyty to kolejno:
Magic Symphony: Kompozycja z najwyższej pułki Blue System
Love Me On The Rocks: Genialna jest ta piosenka, a zwłaszcza jej refren
To ostre brzmienie jest naprawdę super
Ewerything I Own: Coś wspaniałego! Gdy słucham tej piosenki dosłownie mnie porywa
Little Jeanie: Klimat tej piosenki jest świetny. Kolejny hit
Nobody Makes Me Crazy: Bardzo pozytywna piosenka. Ma piękną melodię
Big Yellow Taxi: Kolejny pozytywny kawałek. Bardzo lubię jej zwrotki
Call Me Dr. Love: Dynamiczna fajna piosenka
Madonna Blue: Jest to fajna ballada, ale nie tak piękna jak Silent Water
Carry Me Oh Carrie: Trzecia i ostatnia jak ja to nazywam "pozytywna" kompozycja. Piosenka miła dla ucha
Save Me:Ta piosenka kojarzy mi się z Voodoo Nights ze względu na specyficzny klimat. To co najbardziej mi się w niej podoba to ten charczący głos Dietera
Magic Symphony: Kompozycja z najwyższej pułki Blue System
Love Me On The Rocks: Genialna jest ta piosenka, a zwłaszcza jej refren
Ewerything I Own: Coś wspaniałego! Gdy słucham tej piosenki dosłownie mnie porywa
Little Jeanie: Klimat tej piosenki jest świetny. Kolejny hit
Nobody Makes Me Crazy: Bardzo pozytywna piosenka. Ma piękną melodię
Big Yellow Taxi: Kolejny pozytywny kawałek. Bardzo lubię jej zwrotki
Call Me Dr. Love: Dynamiczna fajna piosenka
Madonna Blue: Jest to fajna ballada, ale nie tak piękna jak Silent Water
Carry Me Oh Carrie: Trzecia i ostatnia jak ja to nazywam "pozytywna" kompozycja. Piosenka miła dla ucha
Save Me:Ta piosenka kojarzy mi się z Voodoo Nights ze względu na specyficzny klimat. To co najbardziej mi się w niej podoba to ten charczący głos Dietera
-
Kawa Księżycowa
- Posty: 118
- Rejestracja: pt paź 08, 2010 19:30
Re: Twilight
"Twilight" zawsze mi się kojarzył z baśnią za ten bajkowy klimat; jest w nim coś plastycznego.
Magic Symphony - zawsze ten utwór robił na mnie niesamowite wrażenie, jest w nim coś innego;
Love Me On The Rocks - podoba się za ten rozmach;
Save Me - był niezły i taki pozostał;
Nobody Makes Me Crazy - świetny i już;
Madonna Blue - zawsze była pod wrażeniem tego utworu;
Call Me Dr Love - może być;
Little Jeannie - może być;
Carry Me Oh Carrie - może być;
Big Yellow Taxi - bardzo ładny;
Everything I Own - od samego początku mi się podobał i to bardzo.
Jak dla mnie to wyjątkowy album.
Magic Symphony - zawsze ten utwór robił na mnie niesamowite wrażenie, jest w nim coś innego;
Love Me On The Rocks - podoba się za ten rozmach;
Save Me - był niezły i taki pozostał;
Nobody Makes Me Crazy - świetny i już;
Madonna Blue - zawsze była pod wrażeniem tego utworu;
Call Me Dr Love - może być;
Little Jeannie - może być;
Carry Me Oh Carrie - może być;
Big Yellow Taxi - bardzo ładny;
Everything I Own - od samego początku mi się podobał i to bardzo.
Jak dla mnie to wyjątkowy album.
ANYTHING IS POSSIBLE - inna opcja mnie nie interesuje.
- Gasolina91
- Posty: 2858
- Rejestracja: czw lis 13, 2008 19:19
- Lokalizacja: Ruda Śląska
Re: Twilight
Zwrotki jak zwrotki ale ta wstawka z perkusją w roli głównej pomiędzy zwrotkami, to jest cośMarcin87 pisze: Big Yellow Taxi: Kolejny pozytywny kawałek. Bardzo lubię jej zwrotki
Point Of No Return
- Karolek78
- Posty: 302
- Rejestracja: pt gru 24, 2010 22:34
Re: Twilight
Twilight to album który znam praktycznie od... zawsze. Miałem kilka lat kiedy poznałem te piosenki jednak "objawiły" mi się w pełni kiedy zdobyłem rok temu CD (posiadałem jedynie kasetę). Pozwolę sobie zaprezentować moje przemyślenia na temat piosenek jak i całej płyty.
Magic Symphony - utwór otwierający album to według mnie chyba najlepszy kawałek w historii BS. Użycie barw "orkiestrowych" oraz chórów podkreśla musicalowe przeznaczenie i klimat utworu. Przede wszystkim jednak piosenka ma kapitalną melodię która w połączeniu z dynamiczną i monumentalną aranżacją tworzy fantastyczną całość. Nie można pominąć też faktu iż w piosence mamy słynne chórki a Dieter bardzo fajnie zaśpiewał zwrotki. 6-/6.
Love Me On The Rocks - Dieter pyta mnie czy jestem gotowy a ja odpowiadam twierdząco i czekam na mocne wejście przygrywki i bębnów. Ponownie bardzo mocny, niemal rockowy numer z dobrym aranżem. Świetny trochę ciężki refren w tej piosence, doskonale podkreśla wokal Rolfa. Często zwracam uwagę na pewne może mniej znaczące ale bardzo "smaczne" dla mnie elementy w piosenkach. W tej takim czymś są przejścia perkusyjne szczególnie te tomy odzywające się pod koniec piosenki w ostatnim refrenie. 5+/6.
Save Me - nietypowy utwór ale dla mnie bardzo ciekawy. Beat z piosenki obcego wykonawcy został nieco "doprawiony" dzięki czemu jest jeszcze bardziej dynamiczny. Ktoś kiedyś określił ten kawałek mianem perwersyjnego i ciężko się z tym nie zgodzić (wrażenie potęgują "kobiece" sample). Mnie bardzo podoba się w tej piosence fajnie plumkający bas i wokal Dieter na którym zastosowano bardzo interesujący, krótki pogłos. A i zapomniałbym o tym charczeniu Dietera po refrenach (u, cha), fantastyczne
. 5/6.
Nobody Makes Me Crazy (Like You Do) - kolejny dobry utwór ale już nie tak. Zdecydowanie bardziej wolę molowe, ostre utwory BS natomiast takie "wesołki" są dla mnie raczej dodatkiem. Piosenka ma niezłą melodię, aranż lecz wyżej cenię inne piosenki. Ostatecznie zostawia jednak dobre wrażenie. 5=/6.
Madonna Blue - bossa nova w stylu który Dieter będzie jeszcze wykorzystywał na następnej płycie. Bardzo dobre spokojne nagranie dające nieco oddechu po pierwszych szybkich propozycjach. Przyjemna melodia i miłe dla ucha mini solówki na gitarce - zawsze ten utwór kojarzył mi się ze słoneczkiem i amerykańskim (czy już jako mały brzdąc wiedziałem do czego Dieter w tamtym czasie dążył?) domkiem na plaży. 5/6
Call Me Dr. Love (A New Dimension) - po małym uspokojeniu atmosfery kolejny dynamiczny numer. Jak na musical przystało mamy kolejną syntezatorową symfonię np. w postaci dźwięków orkiestrowych. Mimo tych wszystkich zalet, piosenka jest w stylu który średnio do mnie przemawia (szczególnie refren). Trochę tak szamotanina, z drugiej strony coś w sobie ten numer jednak ma. 5=/6.
Little Jeannie - w pewnym momencie mojego życia utwór ten bardzo mi się podobał jednak ten czynnik X jakoś z niego uleciał i nie zachwyca jak dawniej. Niezła melodia, "wyjące" gitary, trochę mniej niż zwykle efektów ale gdzieś ten kawałek się rozmywa. 4+/6.
Carry Me Oh Carrie - taka lekka piosenka. Pogodny refren ale takie sobie zwrotki i aranżacja bez efektów specjalnych. 4+/6.
Big Yellow Taxi - bardzo dobry numer. Trochę się tutaj Dieter zainspirował ale nic nie szkodzi
. Dobra melodia "okraszona" równie udaną aranżacją i ten fragmencik z solówką perkusyjną - cudo! 5/6.
Everything I Own - i na koniec kolejna świetna piosenka. Klimat tej piosenki (z wyróżnieniem refrenu) idealnie pasuje na zamknięcie albumu. Bardzo dobra melodia, fajna aranżacja. 5/6.
Reasumując pod względem artystycznym jest to bardzo dobry album z ciekawymi piosenkami. Brak ballad nie jest zbytnio odczuwalny, co więcej, myślę że ballada zbytnio by tu nie pasowała. Natomiast pod względem technicznym album jest bardzo słaby. Do tamtego momentu płyty Dietera (z pomocą realizatorską Luisa) brzmiały niemal doskonale i na pewno stanowiły wzór dla innych twórców. Ten brzmi w niektórych momentach wręcz fatalnie. Był to pierwszy album nagrywany cyfrowo, może tu leży przyczyna? Może jakaś dziwna moda na lo-fi? Ogólna ocena: 5/6.
Magic Symphony - utwór otwierający album to według mnie chyba najlepszy kawałek w historii BS. Użycie barw "orkiestrowych" oraz chórów podkreśla musicalowe przeznaczenie i klimat utworu. Przede wszystkim jednak piosenka ma kapitalną melodię która w połączeniu z dynamiczną i monumentalną aranżacją tworzy fantastyczną całość. Nie można pominąć też faktu iż w piosence mamy słynne chórki a Dieter bardzo fajnie zaśpiewał zwrotki. 6-/6.
Love Me On The Rocks - Dieter pyta mnie czy jestem gotowy a ja odpowiadam twierdząco i czekam na mocne wejście przygrywki i bębnów. Ponownie bardzo mocny, niemal rockowy numer z dobrym aranżem. Świetny trochę ciężki refren w tej piosence, doskonale podkreśla wokal Rolfa. Często zwracam uwagę na pewne może mniej znaczące ale bardzo "smaczne" dla mnie elementy w piosenkach. W tej takim czymś są przejścia perkusyjne szczególnie te tomy odzywające się pod koniec piosenki w ostatnim refrenie. 5+/6.
Save Me - nietypowy utwór ale dla mnie bardzo ciekawy. Beat z piosenki obcego wykonawcy został nieco "doprawiony" dzięki czemu jest jeszcze bardziej dynamiczny. Ktoś kiedyś określił ten kawałek mianem perwersyjnego i ciężko się z tym nie zgodzić (wrażenie potęgują "kobiece" sample). Mnie bardzo podoba się w tej piosence fajnie plumkający bas i wokal Dieter na którym zastosowano bardzo interesujący, krótki pogłos. A i zapomniałbym o tym charczeniu Dietera po refrenach (u, cha), fantastyczne
Nobody Makes Me Crazy (Like You Do) - kolejny dobry utwór ale już nie tak. Zdecydowanie bardziej wolę molowe, ostre utwory BS natomiast takie "wesołki" są dla mnie raczej dodatkiem. Piosenka ma niezłą melodię, aranż lecz wyżej cenię inne piosenki. Ostatecznie zostawia jednak dobre wrażenie. 5=/6.
Madonna Blue - bossa nova w stylu który Dieter będzie jeszcze wykorzystywał na następnej płycie. Bardzo dobre spokojne nagranie dające nieco oddechu po pierwszych szybkich propozycjach. Przyjemna melodia i miłe dla ucha mini solówki na gitarce - zawsze ten utwór kojarzył mi się ze słoneczkiem i amerykańskim (czy już jako mały brzdąc wiedziałem do czego Dieter w tamtym czasie dążył?) domkiem na plaży. 5/6
Call Me Dr. Love (A New Dimension) - po małym uspokojeniu atmosfery kolejny dynamiczny numer. Jak na musical przystało mamy kolejną syntezatorową symfonię np. w postaci dźwięków orkiestrowych. Mimo tych wszystkich zalet, piosenka jest w stylu który średnio do mnie przemawia (szczególnie refren). Trochę tak szamotanina, z drugiej strony coś w sobie ten numer jednak ma. 5=/6.
Little Jeannie - w pewnym momencie mojego życia utwór ten bardzo mi się podobał jednak ten czynnik X jakoś z niego uleciał i nie zachwyca jak dawniej. Niezła melodia, "wyjące" gitary, trochę mniej niż zwykle efektów ale gdzieś ten kawałek się rozmywa. 4+/6.
Carry Me Oh Carrie - taka lekka piosenka. Pogodny refren ale takie sobie zwrotki i aranżacja bez efektów specjalnych. 4+/6.
Big Yellow Taxi - bardzo dobry numer. Trochę się tutaj Dieter zainspirował ale nic nie szkodzi
Everything I Own - i na koniec kolejna świetna piosenka. Klimat tej piosenki (z wyróżnieniem refrenu) idealnie pasuje na zamknięcie albumu. Bardzo dobra melodia, fajna aranżacja. 5/6.
Reasumując pod względem artystycznym jest to bardzo dobry album z ciekawymi piosenkami. Brak ballad nie jest zbytnio odczuwalny, co więcej, myślę że ballada zbytnio by tu nie pasowała. Natomiast pod względem technicznym album jest bardzo słaby. Do tamtego momentu płyty Dietera (z pomocą realizatorską Luisa) brzmiały niemal doskonale i na pewno stanowiły wzór dla innych twórców. Ten brzmi w niektórych momentach wręcz fatalnie. Był to pierwszy album nagrywany cyfrowo, może tu leży przyczyna? Może jakaś dziwna moda na lo-fi? Ogólna ocena: 5/6.
Karolek78
- Blue Forever
- Posty: 226
- Rejestracja: pt lip 29, 2005 22:18
- Kontakt:
Twilight
Dokładnie to samo miałem napisać. Płyta jest genialna, ale pod względem "czystości, głośności" aż odstrasza. Fajnie byłoby ją "odświerzyć".Karolek78 pisze:.
Natomiast pod względem technicznym album jest bardzo słaby. Do tamtego momentu płyty Dietera (z pomocą realizatorską Luisa) brzmiały niemal doskonale i na pewno stanowiły wzór dla innych twórców. Ten brzmi w niektórych momentach wręcz fatalnie. Był to pierwszy album nagrywany cyfrowo, może tu leży przyczyna? Może jakaś dziwna moda na lo-fi? Ogólna ocena: 5/6.
Sent from my iPad using Tapatalk HD
