Afric Simone-pochodzący z Mozambiku piosenkarz,tancerz,choreograf,kompozytor,autor tekstów-a przede wszystkim wg.mnie wielki showman.W Europie zasłynął w 1975 roku swoimi mega przebojami"Ramaya" oraz "Hafanana".Pamiętam Go jeszcze gdy byłem dzieckiem.Gdy miałem 7 lat spotkałem kiedyś na ulicy w Polsce murzyna.Krzyknąłem do Niego"Afric Simone!!!",a On podszedł do mnie i zaśmiał się po czym przybił piątkę - dla mnie wtedy każdy czarnoskóry to był Afric Simone.
A Wy drodzy forumowicze co sądzicie o jego twórczości?
Najlepsze jest to jak robi te sztuczki z krzesłem,jak trzyma krzesło w zębach i tańczy.Kiedyś oglądałem taki jego występ jak pod zapalonymi kłodami przechodził brzuchem do góry,jak tańczył z pochodniami.No coś niesamowitego!Teraz tak wyłysiał,że wszędzie występuje w kapeluszu ,ale formę ma wciąż tę samą.
Ramaya jest ponadczasowa! Afric Simone od zawsze bardzo pozytywnie mi się kojarzy.Jest niesamowity,prawdziwy wulkan pozytywnej energii,no i te wszystkie sztuczki jakie wyprawiał na scenie.Jego piosenki nie były z pewnością zbyt skomplikowane,ale były sympatyczne i pozytywne,no i wciąż ile w nim energii! Polecam dwa,moim zdaniem mało znane ale interesujące piosenki z 98 roku-Michelina i Voodoo man. http://nightlove.wrzuta.pl/audio/5NLiwb ... elina_1998