ewel... pisze:*pierwsze słyszę a żeby wzrost miał jakiekolwiek znaczenie w prawie jazdy kat C czy innej?!
Oh ewel... widać nie zagłębiałaś się w przepisy odnośnie kwalifikacji na dane kategorie

A widzisz, na samochód osobowy (czyli kat.B) wzrost faktycznie nie ma znaczenia. Ale w przypadku samochodu o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 ton (w tym ciężarówki) niezbędnym wymogiem jest, aby mężczyzna ubiegający się o uprawnienia do kierowania takimi pojazdami miał
MINIMUM 170cm
.
Dlatego każdy nawet milimetr mniej uniemożliwia takiemu mężczyźnie prowadzenie ciężarówki, a tym samym nie daje możliwości robienia kursu na kat. C.
Może kiedyś tego nie było i dlatego niektórzy (starsi) niscy panowie poniżej 170cm prowadzą tiry, ale teraz jak facet chce zdawać na ową kategorię, to wzrost minimum 170 cm jest wymogiem nie do przeskoczenia
Co do reszty Twojej wypowiedzi ewel... (wybacz, nie chce mi się więcej cytować

), to możesz wierzyć czy nie, ale pustych kobiet w WORD-ach na serio nie brakuje. Mi również nie podoba się zachowanie tej "pani" u której zdawał znajomy, ale ja sobie tego nie wymyśliłem. Ładne kobiety rzadko kiedy lubią mniej urodziwych facetów, a już tym bardziej sprawdza się to w roli egzaminatorek czy policjantek. Po prostu z mojej (i nie tylko) obserwacji wynika że tak właśnie jest i nic na to nie poradzimy
A ja nie nazwę siebie "dobrym kierowcą", gdyż na dobrą sprawę nie jestem jeszcze żadnym. Dopiero prawko odebrałem i mam się czuć jak nie wiadomo kto? Muszę swoje wyjeździć, nabrać doświadczenia, a ta jedna samodzielna jazda autem mojego ojca to jedna kropelka w oceanie

Ale znając swoją posturę, wzrost i predyspozycje wolę jednak jeździć autami o mniejszych gabarytach, a nie pchać się do jakiś Oplów Omeg czy innych, którymi raczej jeżdżą ludzie nieco bardziej dorodni
A samokrytyczny jestem, gdyż uważam że to piękna cecha (w przeciwieństwie do zadufania w sobie, pychy)

A żeby nie być gołosłownym, proponuję ewel... zerknij sobie na wątek
"Zdjęcia fanów". Podaję tam swoją fotkę, weź ją przeglądnij, a wtedy wszelkie wątpliwości co do mojej samokrytyki (w Twoim mniemaniu) powinny zostać szybko rozwiane
