Ja też myślę, że Dieter zdziałał by coś bez Thomasa( oczywiście niczego mu nie ujmując). Dieter ma charakterek i potrafiłby się wybić. W końcu to było jego marzenie do którego dążył. Nie wiem czy osiągnąłby tyle co MT ale na pewno dorobiłby się jakiś hitów. Poza tym Dieter i Thomas byli wtedy przyjaciółmi( jak Dieter chciał założyć zespół)i nie sądzę,że wtedy myśleli co który osiągnie dzięki drugiemu. Chcieli po prostu tworzyć muzykę(jak Thomas został przekonany do tego pomysłu) i kropka.Peter pisze:A Anders jest Bogiem i bez niego nie byłoby niczego?Gdyby nie Anders to Bohlen i tak by wypłynął bez tych "wokalistów" sesyjnych i Andersa tylko z innym wokalistą albo solo jako Blue System. Wierz mi. Oczywiście musiałby mu pomagać Luis, ale to tylko on byłby mu potrzebny.
O zasługach dla zespołu
- kate
- Posty: 244
- Rejestracja: sob cze 19, 2010 12:11
Re: O zasługach dla zespołu
Give me peace on earth-Please try
We stil have dreams-Dreams about Modern Talking
It's your smile-Dieter's smile
Run to you- I run to Thomas
I love them For always and ever
We stil have dreams-Dreams about Modern Talking
It's your smile-Dieter's smile
Run to you- I run to Thomas
I love them For always and ever
- edmund1974
- Członek TAFC Polska
- Posty: 663
- Rejestracja: czw lis 23, 2006 15:19
- Lokalizacja: Jelcz-Laskowice k. Wroclawia
Re: O zasługach dla zespołu
Nie wiemy i nigdy sie nie dowiemy, jak wygladaloby zycie Dietera i Thomasa, gdyby sie nigdy nie spotkali. Z pewnoscia to Dieter byl postacia kreatywna w Modern Talking i nie mozna wykluczyc, ze moze moglby osiagnac jakis tam sukces, jednak moim zdaniem nieporownywalnie mniejszy niz z Modern Talking w skladzie DB i TA. Przed MT Dieter wielokrotnie probowal osiagnac sukces na muzucznej scenie i mu sie to nie udawalo (nie liczac jakis tam sukcesow jako producent). Nie mozna wiec byc pewnym, ze z innym wokalista Modern Talking odnioslby podobny sukces. Sukces MT to kompilacja wielu czynnikow takich jak m.inn nowatorskie brzmienie czy charyzma Thomasa i Dietera. Wplyw na sukces MT mialy tez odpowiedni czas i miejsce. Nie jest wykluczone, ze gdyby MT powstal 1 czy dwa lata wczesniej lub pozniej nigdy nie odnioslby sukcesu.
Jednego jestem niemal pewien: gdyby wowczas MT nie odnioslo sukcesu Thomas prawdopodobnie do dzis spiewalby niemieckie szlagiery a Dieter bylby producentem odnoszacym dosc umiarkowane sukcesy na lokalnym rynku. Tego forum z pewnoscia by nie bylo, a my nie mielibysmy okazji by kiedykolwiek sie poznac...
Pozdrawiam!
Jednego jestem niemal pewien: gdyby wowczas MT nie odnioslo sukcesu Thomas prawdopodobnie do dzis spiewalby niemieckie szlagiery a Dieter bylby producentem odnoszacym dosc umiarkowane sukcesy na lokalnym rynku. Tego forum z pewnoscia by nie bylo, a my nie mielibysmy okazji by kiedykolwiek sie poznac...
Tutaj sie mylisz. Thomas wielokrotnie podkreslal w wywiadach, ze z Dieterem NIGDY nie byli przyjaciolmi. Z przyjacielem sie chodzi na piwo, z przyjacielem sie spotyka - Dieter z Thomasem byli wylacznie swego rodzaju partnerami w interesach...kate pisze: Poza tym Dieter i Thomas byli wtedy przyjaciółmi( jak Dieter chciał założyć zespół)
Pozdrawiam!
You Can Win, If You Want.
- Gasolina91
- Posty: 2858
- Rejestracja: czw lis 13, 2008 19:19
- Lokalizacja: Ruda Śląska
Re: O zasługach dla zespołu
Takie zdjęcia dają wiele do myślenia, patrząc na nie, słowo przyjaciele samo ciśnie się na usta.edmund1974 pisze:Thomas wielokrotnie podkreslal w wywiadach, ze z Dieterem NIGDY nie byli przyjaciolmi. Z przyjacielem sie chodzi na piwo, z przyjacielem sie spotyka - Dieter z Thomasem byli wylacznie swego rodzaju partnerami w interesach...


Point Of No Return
- edmund1974
- Członek TAFC Polska
- Posty: 663
- Rejestracja: czw lis 23, 2006 15:19
- Lokalizacja: Jelcz-Laskowice k. Wroclawia
Re: O zasługach dla zespołu
Mnie osobiscie te zdjecia czy jakiekolwiem inne zdjecia MT nic nie daja do myslenia.To, ze Thomas z Dieterem na wspolnej fotce ladnie sie usmiechaja nie oznacza wcale, ze byli prawdziwymi przyjaciolmi. Sesje zdjeciowe to czesc pracy artystow a usmiech nalezy do tej pracy.Gasolina91 pisze:Takie zdjęcia dają wiele do myślenia, patrząc na nie, słowo przyjaciele samo ciśnie się na usta.edmund1974 pisze:Thomas wielokrotnie podkreslal w wywiadach, ze z Dieterem NIGDY nie byli przyjaciolmi. Z przyjacielem sie chodzi na piwo, z przyjacielem sie spotyka - Dieter z Thomasem byli wylacznie swego rodzaju partnerami w interesach...
Mam dwa wspolne zdjecia z Thomasem (znasz je z mojego profilu na NK
You Can Win, If You Want.
- atlantyda ;o)
- Członek TAFC Polska
- Posty: 3511
- Rejestracja: czw paź 27, 2005 22:23
- Lokalizacja: Mysłowice
Re: O zasługach dla zespołu
Dokładnie tak jak pisze Edmund.A dodam jeszcze to,że Thomas 2 krotnie się żenił i na ślubie były setki zaproszonych gości a brakowało Dietera (?)
Potwierdzam też,że Thomas powiedział kiedyś,że nie przyjaźnią się z Dieterem oni tylko razem pracują.Mam nagrane różne reportaże w tym takie w których są pokazane sesje zdjęciowe-obaj panowie szeroko uśmiechnięci do zdjęcia a jak już było po wszystkim to miny zupełnie inne.Dziwnie się na takie sceny patrzy bo chyba większość z nas była przekonana,że Thomas i Dieter się przyjaźnią.
Potwierdzam też,że Thomas powiedział kiedyś,że nie przyjaźnią się z Dieterem oni tylko razem pracują.Mam nagrane różne reportaże w tym takie w których są pokazane sesje zdjęciowe-obaj panowie szeroko uśmiechnięci do zdjęcia a jak już było po wszystkim to miny zupełnie inne.Dziwnie się na takie sceny patrzy bo chyba większość z nas była przekonana,że Thomas i Dieter się przyjaźnią.
-
jkris
- Posty: 1588
- Rejestracja: czw lut 16, 2006 17:04
- Lokalizacja: Szczecin
Re: O zasługach dla zespołu
przyjaznić sie raczej nigdy nie przyjaźnili, bo sami to wielokrotnie podkreślali. ale myślę, że sukces w '98 ich relacje bardzo ocieplił, bo było to widać w każdym programie, w którym brali udział. pamiętajmy też, że obaj odświeżyli znajomość sporo przed comebackiem...atlantyda ;o) pisze:Dziwnie się na takie sceny patrzy bo chyba większość z nas była przekonana,że Thomas i Dieter się przyjaźnią.
dla mnie oni są jak ogień i woda. dieter to nastolatek w ciele 60latka a Thomas przeciwnie- typ podtatusiałego angielskiego gentelmana
- kate
- Posty: 244
- Rejestracja: sob cze 19, 2010 12:11
Re: O zasługach dla zespołu
Przeciwieństwa się przyciągają. Ja myślę,że zaprzyjaźnili się podczas nagrywania niemieckiej wersji "Pick up the phone". W końcu nie zakłada się zespołu z człowiekiem którego tylko znosisz.
Thomas zaprzecza,że nie są przyjaciólmi ale temu że nie rozstają się w kłótni obydwaj zaprzeczali a prawdą to nie było. Ja wierzę,że byli przyjaciółmi przez jakiś czas na początku.
Thomas zaprzecza,że nie są przyjaciólmi ale temu że nie rozstają się w kłótni obydwaj zaprzeczali a prawdą to nie było. Ja wierzę,że byli przyjaciółmi przez jakiś czas na początku.
Give me peace on earth-Please try
We stil have dreams-Dreams about Modern Talking
It's your smile-Dieter's smile
Run to you- I run to Thomas
I love them For always and ever
We stil have dreams-Dreams about Modern Talking
It's your smile-Dieter's smile
Run to you- I run to Thomas
I love them For always and ever
- edmund1974
- Członek TAFC Polska
- Posty: 663
- Rejestracja: czw lis 23, 2006 15:19
- Lokalizacja: Jelcz-Laskowice k. Wroclawia
Re: O zasługach dla zespołu
Mylisz pojecia: to ze sie nie przyjaznili wcale nie oznacza, ze byli wrogami. Istnieja jeszcze stany posrednie miedzy przyjaznia a nienawiscia. Zdecydowana wiekszosc moich znajomych nie darze ani prawdziwa przyjaznia ani nienawiscia. W mniejszym lub wiekszym stopniu darze ich sympatia lub wprost przeciwnie dzialaja mi na nerwy. Nie oznacza to, ze pierwsi sa moimi przyjaciolmi a drudzy wrogami...kate pisze:Ja myślę,że zaprzyjaźnili się podczas nagrywania niemieckiej wersji "Pick up the phone". W końcu nie zakłada się zespołu z człowiekiem którego tylko znosisz.
Jeszcze raz podkreslam, ze Thomas wielokrotnie twierdzil w wywiadach, ze nigdy nie byl przyjacielem Dietera. To jest fakt a nie moja dywagacja. Z faktami sie nie dyskutuje no ale jesli jedynym Twoim argumentem na poparcie tez jest to, ze "Ty wierzysz, ze byli przyjaciolmi" to dalsza dyskusja na ten temat nie ma sensu. Mam taka mala rade: poczytaj/poogladaj sobie wywiady z Bohlenem i Andersem a wtedy moze znajdziesz merytoryczne argumenty na poparcie swoich twierdzen...kate pisze: Ja wierzę,że byli przyjaciółmi przez jakiś czas na początku.
You Can Win, If You Want.
- kate
- Posty: 244
- Rejestracja: sob cze 19, 2010 12:11
Re: O zasługach dla zespołu
Okay zgadzam się. No to niech stanie na tym,że się lubili a nie byli przyjaciółmi
. Wiem,że mogę naciągać trochę fakty ale smutno się robi na myśl,że nigdy się nie przyjaźnili.
Przynajmniej mi coś uświadomiłeś. dzięki edmund1974
Przynajmniej mi coś uświadomiłeś. dzięki edmund1974
Give me peace on earth-Please try
We stil have dreams-Dreams about Modern Talking
It's your smile-Dieter's smile
Run to you- I run to Thomas
I love them For always and ever
We stil have dreams-Dreams about Modern Talking
It's your smile-Dieter's smile
Run to you- I run to Thomas
I love them For always and ever
-
Marcin87
- Posty: 658
- Rejestracja: śr lis 24, 2010 13:01
- Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski
Re: O zasługach dla zespołu
Ja uważam, że najważniejszy w tym duecie był Dieter, ponieważ to on pisał muzykę i teksty do piosenek, a właśnie te piosenki przyczyniły się do odniesienia wielkiego sukcesu. Thomas moim zdaniem ma fantastyczny głos, ale głos nie przyniesie mu sławy jeżeli będzie śpiewał byle co.
- Malediwy
- Posty: 794
- Rejestracja: wt mar 29, 2005 21:43
- Lokalizacja: Częstochowa
Re: O zasługach dla zespołu
Trzba też pamiętać, że i bez Thomasa, Dieter zarobił trochę pieniędzy na takich gwaiazadach ja C.C.Cath, B.Tyler, Chris Norman czy potem choćby Touche...
Spokojem można kamień ugotować...
-
Marcin87
- Posty: 658
- Rejestracja: śr lis 24, 2010 13:01
- Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski
-
jkris
- Posty: 1588
- Rejestracja: czw lut 16, 2006 17:04
- Lokalizacja: Szczecin
Re: O zasługach dla zespołu
tak, ale to bylo juz po sukcesie Modern Talking kiedy kazdy go znal. CCCatch to w zasadzie dalej MT tyle, ze w wersji kobiecej, piosenki Normana i Tyler tez bez problemu moglyby byc spiewane przez Thomasa...Malediwy pisze:Trzba też pamiętać, że i bez Thomasa, Dieter zarobił trochę pieniędzy na takich gwaiazadach ja C.C.Cath, B.Tyler, Chris Norman czy potem choćby Touche...
- antonn
- Posty: 40
- Rejestracja: pt paź 01, 2010 20:13
- Lokalizacja: Działoszyn (łódzkie)
Re: O zasługach dla zespołu
Dieter przed Modern Talking już zdobył złotą płytę z Ricky Kingiem. O tym zapomnieliście? 
-
Marcin87
- Posty: 658
- Rejestracja: śr lis 24, 2010 13:01
- Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski
Re: O zasługach dla zespołu
Według mnie największe zasługi dla duetu miał Dieter, ponieważ to on tworzył piękne piosenki, a to właśnie te melodie przyciągały uwagę słuchaczy. Muzyka jest najważniejsza - to ona daje popularność, albo niepopularność danemu artyście. Głos wokalisty to już rzecz drugoplanowa; nie ma takiego znaczenia jak muzyka. Najlepszym przykładem jest to, że w Blue System Dieter śpiewał sam, a nie czarujmy się jego głos jest gorszy od Andersa - to i tak on i jego muzyka były bardziej popularne.
- sebciu1974
- Posty: 323
- Rejestracja: pt sty 23, 2009 18:56
- Lokalizacja: Stockholm / Poznań
- Kontakt:
Re: O zasługach dla zespołu
Chyba jedynym w całości utworem wykonanym przez Dietera jest Gengster Love. W reszcie piosenek śpiewał tylko zwrotki. Refreny to już głos Rolfa. Wydaje mi się że ilość osób posiadający dobry głos do śpiewania przewyższa i to wielokrotnie ilość osób które mają smykałkę do komponowania. Dieter ją ma. Ale brzmienie MT z lat 80tych to niestety nie tylko jego zasługa.
Luis Rodriguez to człowiek który przyczynił się w dużym stopniu do tego wielkiego sukcesu. Ja ten sukces podzieliłbym następująco. Dieter 40% Luis 30% Thomas 30%.
Luis Rodriguez to człowiek który przyczynił się w dużym stopniu do tego wielkiego sukcesu. Ja ten sukces podzieliłbym następująco. Dieter 40% Luis 30% Thomas 30%.
