ArCrack pisze:Kwestia punktowania paska na świadectwie gimnazjalnym - moim zdaniem słusznie jest tak nisko wyceniany. Nie tylko szkoła szkole nierówna, ale nawet nauczyciel nauczycielowi. Ta sama ocena u różnych osób może odzwierciedlać zupełnie różny poziom wiedzy i umiejętności. (...) Ostatecznie na rynku pracy mniej liczy się jak dużo kto się uczył, a bardziej jak dużo kto umie.
Tak naprawdę na rynku pracy liczy się raczej co innego... ale to nie temat o tym
Ogólnie rzecz biorąc w szkole jest jednak na odwrót. Jeżeli wcześniej dostałem 2 (czyli nie pracowałem systematycznie) a potem poprawiłem ją na 5, to ocena końcówa powinna wynosić 5, tymczasem wynosi 3+ (3,5) - czyli liczy się systematyczność, a nie tylko, że w końcu nauczyłem się danego zagadnienia. O ile pasek w istocie powinien być niżej punktowany od egzaminu, to jednak proporcja powinna być większa niż 1:50, bo jak na w/w przykładzie widać - w szkole liczy się systematyczność.
ArCrack pisze:Przypisanie języka do profilu to kwestia wyboru. W moim mieście miałem ze 25 liceów, w każdym po 7-8 klas, zatem dla każdego coś się znalazło. W mniejszych miejscowościach na pewno takiego wyboru nie ma, jednak ile osób tyle może być preferencji i każdego nie da się zadowolić.
Niestety ale przypisanie języka do profilu nie jest kwestią naszego wyboru. Nie chodzi tu jednak, że dla każdego coś się znajdzie, ponieważ nie pójdę na profil humanistyczny (gdy lubuję się w matematyce) tylko dla języka, którego uczyłem się 6 lat. Uczęszczam do liceum w Warszawie (a to raczej spore miasto

) i doskonale wiem, że wyboru języka tam nie ma. Tzn profil humanistyczny = jęz. francuski a profil matematyczny = niemiecki... i bądź tu mądry
ArCrack pisze:Co do "fachowców do wszystkiego" - dlatego właśnie liceum jest ogólnokształcące, bo kształci we wszystkich dziedzinach.
To fakt. Licea ogólnokształcące posiadają konkretne profile, lecz wydaje mi się, że są także takie bez profilów - a jeśli nie ma, to zdecydowanie powinny takie powstać. Dlaczego uczniowie idący do liceum na ukieronkowany profil, mają cierpieć za niezdecydowanych ?
ArCrack pisze:5 godzin polskiego uważam za bardzo potrzebne, bo po tym co dzieje się w internecie widać, że wysławianie się stanowi dla wielu osób poważny problem. Można oczywiście tak przeorganizować te zajęcia, żeby nie były jedynie biegiem przez płotki z lektur obowiązkowych. Myślę, że więcej powinno być tam projektów w stylu nowej ustnej matury - materiał do samodzielnego przeanalizowania i zaprezentowania.
Jak słusznie zauważyłeś, zajęcia z polskiego są właśnie takim "biegiem przez płotki"

Dochodzimy tu właśnie do cierpienia tych co potrafią się już wysłowić, przez tych którzy nie potrafią. Może takie osoby nie powinny wybierać się do liceów, a do innych szkół ponadgimnazjalnych.
Tak więc stwierdzam, że osoby nie mające jeszcze sprecyzowanych zainterosowań, powinny się udawać do liceów bez konkretnego profilu. Niestety, ale właśnie chyba z myślą o tych niezdecydowanych, stosunek biologii do geografii (w klasie mat - geo) wynosi 1:1, przez co kreowani są fachowcy od wszystkiego (vide dlatego brakuje nam prawdziwych fachowców).
Pozdrawiam
Wielki Fan MichałT