Bardzo chętnie podysktuję
Pozdrawiam
Wielki Fan MichałT
@ ArCrack
P.S. Dzięki za linki, na pewno sprawdzę
Tak jak napisałeś, że rzeczywistość jest zbyt skomplikowana, tak samo myślę tyczy się to światowej gospodarki. Jest zbyt rozdrobniona i zbyt różni się od siebie w poszczególnych rejonach, aby jakiś urząd mógł nad nią sprawnie sprawować nadzór. Co prawda w skład Zgromadzenia Ogólnego ONZ wchodzi Rada Gospodarcza i Społeczna, ale wydaje mi się, że jej działania są mało skuteczne.Peter pisze:... rzeczywistość dzisiaj jest zbyt skomplikowana by ją mogła jedna teoria ogarnąć. Mnie ciekawi czy istnieje skuteczna polityka zarządzania światową gospodarką czy już nam wymknęła się spod kontroli.....
Popieram tą ideę. Wiedza ekonomiczna, nawet w bardzo podstawowym zakresie, pozwoli nam na bardziej świadome dokonywanie dobrych wyborów życiowych, jak i zrozumienie obecnych działań ekonomiczno - gospodarczo - socjologicznych.Peter pisze:Stwierdziliśmy z Arkiem, że trzeba upowszechniać wiedzę ekonomiczną, bo od tego zależy przyszłość kraju.
Tu chyba należy się z Tobą zgodzić, ponieważ tych dodaktkowych pieniędzy tak naprwdę nie potrzebuje ani konsument, ani przedsiębiorca amerykański. Najprawdopodobniej przeciętny amerykański przedsiębiorca ma dużo niewykorzystanych mocy produkcyjnych i przy aktualnym stanie jego przedsiębiorstwa mógłby wyprodukować jeszcze więcej towarów, bez potrzeby zaciągania kredytów. Z kolei konsumenci amerykańscy są zadłużeni i w tym momencie nie chcą zaciągać nowych kredytów, o które i tak jest teraz dużo trudniej. Banki coraz precyzyjnie określają bowiem zdolności kredytowe, a tzw ninja (osoby bez pracy i dochodów) mają bardzo ograniczone zdolności zaciągnia pożyczek. W związku z powyższym, tak jak mówiłeś, banki prawdopodobnie starają się inwestować za granicą. Tak więc ten zastrzyk gotówki może nie dać spodziewanych efektów.Romantic Warrior pisze:moja hipoteza jest taka, że te dodatkowe sumy nie trafiają do konsumentów, lecz do instytucji finansowych, które inwestują je w znaczącej części poza granicami USA, więc na ceny w USA może to się wprost nie przekładać (trzeba by też sprawdzić jak się liczy w Stanach wskaźnik inflacji)
Wydaje mi się, że etatyzm jest bardzo szkodliwy dla polskiej gospodarki. Sądzę, że ilość urzędników jest tak duża, że niemal na 1 urzędnika przypada 1 pracownik w sferze produkcyjnejPeter pisze:OK Michale i reszto jaki macie stosunek do tezy, że najbardziej szkodliwy dla polskiej gospodarki jest etatyzm?
Tyczy się to właśnie biurokracji o której wspomniałem. Ale gdyby to była tylko biurokracja (w domyśle długi czas) - do tego dochodzi nierzadko niekompetentność ludzi piastujących te urzędy. Chyba lepiej było by więc puścić tych ludzi "na zieloną trawkę" - skoro tak i tak nic nie robią (oprócz przegłosowywania spraw dot. ślimakówPeter pisze: Czy wiesz ile trzeba zachodu by zarejestrować firmę? To jest wiele zmarnowanych godzin stania w kolejkach przez przepisy, których być nie powinno.