Moje zdanie w temacie jest takie. Madonna (zwłaszcza w tych dawnych utworach) naprawdę śpiewa dobrze, melodyjnie, często z głębią w głosie. Rzeczywiście, np niezapomniana "La Isla Bonita".
MODERN JEANNE pisze:Madonna to przynajmniej jak śpiewa np o plaży to można poczuć się jakby się tam było-to jest właśnie ten czar i iskra.Tak samo miał Dieter Bohlen.Gos może gorszy od innych ale ile emocji i czaru.

Jak najbardziej, z tym, że Dieter to miał klasę i owszem ale niestety kiedyś. Jego głos był zawsze charakterystyczny, równie tyle co Thomasa ale wiadomo, że do Thomasa to bez porównania ale nie o to chodzi.
MTalkingusia28 pisze:A to, że Madonnie odbija to fakt, świadczy o tym fakt, że rok czy może 2 lata temu zrobiła w Stanach aferę z krzyżem w roli głównej. Nie pamiętam dokładnie szczegółów, ale wiem, że coś takiego miało miejsce. W radiu o tym wtedy mówili. Coś okropnego.

każdy ma inną wrażliwość na te sprawy ale rzeczywiście ten wybryk z krzyżem to był ni przypiął ni przyłatał. Za eleganckie ani stylowe to to nie było.

Zarówno Madonna jak i Dieter znaczyli dla mnie bardzo dużo ale kiedyś. Z nowszych utworów Madonny kojarzę "Frozen" a tak to nic innego nie utkwiło mi jakoś w pamięci. Dawniej było inaczej. To najlepiej obrazuje, że nie zawsze artyści dawnego formatu potrafią dobrze wpasować się w ramy współczesności z dawnym stylem. Chyba jedynie udaje się to nielicznym. Np o powrocie Modern Talking też tak się mówiło w 1998 r. z przymrużeniem oka, ze będzie zabawnie, że blondyn i słodkie ciacho.

Jeden ze znajomych Dietera dodał, że nie wyszło Dieterowi z Veroną to może wyjdzie z Thomasem? (bardzo dwuznaczna była ta wypowiedź poniekąd

). Jednak czas pokazał, że krytykanci się mylili. Z tym że obie gwiazdy zarówno Madonna jak i Dieter nie błyszczą już dziś tak bardzo jak kiedyś.