Przeglądałam wątek odnośnie najlepszego albumu Modern Talking i
40% forumowiczów wskazało
"Ready for romance" - to całkiem sporo, więc krążek musi cieszyć się niezwykłym poparciem w Polsce

Pomyślałam sobie, że warto by było poznać powody, dla których wskazaliśmy właśnie tę płytkę, a co za tym idzie - przedstawić naszym zdaniem
NAJLEPSZE utwory, które zadecydowały, że wybór był taki, a nie inny

Proponuję wskazać 3-4 piosenki, gdyż z całą pewnością, większość wybierze
"Brother Louie", albo
"Atlantis is calling (S.O.S. for love)", więc jedna opcja raczej nie ma większego sensu

Zapraszam, więc do głosowania i podzielenia się z nami swoimi refleksjami dotyczącymi perełek z trzeciego albumu Modern Talking
______________________________________________________________
Według mnie, do najlepszych utworków pochodzących z
"Ready for romance" można zaliczyć:
1. Brother Louie - utwór, który odniósł sukces także w Wielkiej Brytanii
2. Atlantis is calling (S.O.S. for love) - uwielbiam to "Ohho"

he he

, poza tym, bardzo podoba mi się clip i niska barwa głosu Thomasa w zwrotkach
3. Just we two (Mona Lisa) - jedna z moich ulubionych piosenek Modern Talking
4. Lady Lai - piękna ballada
