justysia854 pisze:zdjecie u dołu strony podoba mi się najbardziej. Gitarzysta Thomasa Andersa
Kiedyś gdzieś czytałem, że podobno dla niektórych ludzi na świecie (podobno w USA też ) to właśnie Thomas jest Modern Talking a Dieter tylko tym gitarzystą. Chociaż ciężko mi w to uwierzyć w dobie internetu i serwisów ala Wikipedia, że ludzie nie wiedzą, że to głównie Dieter komponował piosenki. Nie wiem, może nawet i wiedzą ale i tak dla nich to Thomas był w zespole tym NR 1.
You can win if you want, if you really want to win....O come on take the chance!
No nie oszukujmy się, że zawsze największe laury zbiera wokalista zespołu:) a co do tego że dla niektórych MT to Thomas Anders to mi to nie przeszkadza, myślę że bardziej chodzi o fakt, ze po rozpadzie MT w 2003 roku to jednak troche wiecej fanów było i jest brzydko mówiąc "po stronie" Thomasa. Choć pewnie nie powinniśmy się zabierać za ocene sytuacji których nie bylismy naocznymi świadkami, ale z drugiej strony zachowanie obu Panów w mediach pozwoliło nam na wyrobienie sobie pewnej opinii na ten temat... A ta książka Dietera to nie była nikomu potrzebna tak na prawdę, bo chyba przybyło mu przez nią przeciwników... ale moze sie mylę.
'prawdziwy "pies" jest przede wszystkim wierny i zawsze walczy do końca'
Dla Amerykanów (bardzo dziwny kraj), liczy się tylko wokalista, ten co śpiewa. Stwierdzenie, że Dieter jest gitarzystą Modern Talking bardzo go oburzyło. Jak by nie patrzeć trudno się z tym nie zgodzić bo tak to wygląda na koncertach . Bardzo podoba mi się wymachiwanie rękami Dietera . Jest to element rozpoznawczy Modern Talking i nie da się go pomylić z jakim kolwiek innym zespołem .
Skyliner89MT pisze: Bardzo podoba mi się wymachiwanie rękami Dietera . Jest to element rozpoznawczy Modern Talking i nie da się go pomylić z jakim kolwiek innym zespołem .
Mi też bardzo podoba się ta gestykulacja Dietera... jeśli zobaczy się człowieka z gitarą który tak "nerwowo" ale z uśmiechem na twarzy wygląda jakby komuś chciał przyłożyc to wiadomo ze to Dieter z MT
Odświeżę ten wątek, gdyż zapewne nie każdy z Was zna taką ciekawostkę. Utwór o tytule "Brother Louie" powstał już w roku... 1973! Autorami i wykonawcami byli Errol Brown oraz Tony Wilson z grupy Hot Chocolate. Kawałek ten był wielokrotnie coverowany, ale chyba najbardziej znaczącą przeróbką, docenianą przez ówczesnych didżejów była ta grupy Stories. Pewnie z dzisiejszej perspektywy to zdumiewające, ale wersja taka trafiła do dyskotek! Słuchając tegoż nagrania, proszę zatem sobie wyobrazić, jakie wówczas były klimaty w klubach:
To jest oczywiście iwyłącznie MOJE ZDANIE !!!..Jak dla mnie piosenka Brother Louie zespołu "Sories" nie ma nic wspólnego z MT. Żeby tekst był podobny czy melodia a tu ni wząb.... Nawet seks tekstu nie ma żanego związku z werają MT... Jedna rzecz wspólna to oczywiście TYTUŁ ale ileż piosenek ma taki sam tytuł ale nic po za tym ....
;D Dobrze jest znać porządek świata, i Twoje w nim miejsce ;D
sara_cieszko pisze:To jest oczywiście iwyłącznie MOJE ZDANIE !!!..Jak dla mnie piosenka Brother Louie zespołu "Sories" nie ma nic wspólnego z MT. Żeby tekst był podobny czy melodia a tu ni wząb.... Nawet seks tekstu nie ma żanego związku z werają MT... Jedna rzecz wspólna to oczywiście TYTUŁ ale ileż piosenek ma taki sam tytuł ale nic po za tym ....
Napisane: Śr paź 06, 2010 5:36 pm
Prophet5 pisze:Odświeżę ten wątek, gdyż zapewne nie każdy z Was zna taką ciekawostkę. Utwór o t y t u l e "Brother Louie" [...]