Mnie to trzymało po koncercie w Nędzy przez chyba miesiąc,budziłam się upocona jak szczur a w głowie wciąż melodia "Why Do You Cry?"-nie wiem dlaczego akurat to-myślałam,że już wariuję,ale przeszło.viola pisze:Hehe ciekawe kiedy mi to ogromne "jaranie się" przejdzie:D
teraz znów jestem nakręcona po sobotnim koncercie.
Czy inne zespoły też wywołują u fanów tak mocne emocje czy tylko My tak mamy
Co Thomas ma w sobie takiego,że tak po spotkaniu z nim reagujemy...człowiek nie może się otrząsnąć...ciągle wraca się do jakiś momentów z koncertów do tego co się najbardziej jeszcze zapamiętało.Do chwil,które najbardziej się podobały.
Mnie się bardzo podoba jak Thomas mówi po polsku np "dobrze,dobrze"-kiedy sprowadzał "Marię,Marię" ze sceny