Ale to co dla jednych jest KULTOWE wcale dla innych nie musi być .To oczywiście kwestia tego co słuchałeś i to co szczególnie w tobie zostało.Fakt że jest mnóstwo popularnych zespołów znanych masowo i cieszących się sławą które na to miano zasługują
Z tym że dla jednych będą one KULTOWE dla innych nie
dla mnie kultowe jest siedem pierwszych albumów MT, BAD M.Jacksona, PLEASE, ACTUALLY i INTROSPECTIVE PSB, WHITE ROOM KLF, 12 COMMANDMENTS OF DANCE London Boys, SUGAR TAX OMD, BABY Yello, MADE IN SWEDEN - E-Type
+ z pewnością coś ABBY, Bee Gees, The Beatles, Queen, Pink Floyd, Led Zeppelin - jednak tu nie mam pełnej wiedzy, żeby wskazać konkretne płyty, znam pojedyńcze piosenki
Gdy myślę kultowe, to słyszę brzmienia, które wpłynęły na kolejne pokolenia. Fałszywym z mojej strony byłoby jednak wspominanie albumów, które tworzyły historię muzyki rozrywkowej, bo urodziłem się znacznie później, dlatego nawiążę do lat 90 - czasu, w którym, według mnie, pojawiło się nowe. W muzyce od zawsze stawiałem na oryginalność i ekstremalne emocje. W latach 90 za sprawą brytyjskiego podziemia elektronicznego i niemieckiego love parade świat zabujał się w rytmach trip-hopowych i dram 'n' bassowych - mocnych elektronicznych łamanych, motorycznych bitach, mrocznych klimatach. Brzmienia te nadały nowy kształt muzyce rockowej, stały się nowoczesną formą najcięższego grania gitarowego. Toczyły one pianę z ust nawołując do anarchii, łamały cukierkową skorupę świata, buntowały się wściekle i zajadle.