La Roux

Rozmowy na temat wykonawców nie współpracujących z Thomasem i Dieterem.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Peter
Posty: 8164
Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
Lokalizacja: Wrocław

La Roux

Post autor: Peter »

Niedawno mnie zafascynował ten zespół:
Obrazek
Parę słów o nim:
Brytyjski duet spod znaku synth i elektro popu. Występują w składzie – Ellie Jackson (wokal, syntezatory) oraz Ben Langmaid (produkcja, kompozycja). Wśród swoich fascynacji muzycznych wymieniają między innymi – Michaela Jacksona, Prince’a, Davida Bowie, Eurythmics, Tears For Fears, Blondie, Depeche Mode, The Cure, Talk Talk, George’a Michaela, Yazoo, Joni Mitchell, wczesną Madonnę oraz Sebastiena Telliera. Nazwa została zaczerpnięta od koloru włosów Ellie.
biografia
Eleanor Jackson przyszła na świat 8 marca 1988 roku jako córka aktorki Trude Goodwin, znanej przede wszystkim z roli w serialu „The Bill”. Początkowo interesowała się przede wszystkim szeroko pojętym folkiem. Uwielbiała słuchać płyt rodziców, a szczególnie Carole King oraz Nicka Drake’a. Wkrótce odkryła refleksyjną Joni Mitchell. Z czasem, jej gust muzyczny zaczął ewoluować w kierunku sceny rave. Gdy przekroczyła dwudziestkę zainteresowała się popem, choć poza Madonną, Annie Lennox, znalazła miejsce dla groove’ovego Prince’a oraz rockowego Davida Bowie. Jej artystyczne poszukiwania przełożyły się na oryginalne projekty odzieżowe dla przyjaciół. Można je było zwięźle opisać jako imitacja grupy Flock od Seagulls.

Jackson bardzo krytycznie wypowiada się o innych muzykach i tak zwanym show bussinessie, jako o środowisku wciąż obniżającym obowiązujące w nim standardy i zwraca uwagę na różnicę, jaka zachodzi pomiędzy imagem scenicznym a życiem prywatnym.

Langmaid z kolei to producent i kompozytor, którego muzyczne zainteresowanie również skupiają się wokół przeszłości. Blisko przyjaźni się z Rollo Armstrongiem z Faithless. Połaczyła ich nie tylko wspólna szkoła, ale również duet Huff & Puff w połowie lat 90., mający na swoim koncie singiel „Help Me Make It”. W 2005 roku pomagał zaś w nagraniu debiutanckiego albumu „Mother” indie rockowego zespołu Kubb. W końcu zaproponowano mu stałe miejsce w składzie formacji, na co jednak nie wyraził zgody.

Obydwoje poznali się w 2006 roku. Ich pierwszym wspólnym projektem był Automan, w którym tworzyli szeroko pojętą muzykę akustyczną. Z czasem ich fascynacje muzyczne wzięły nad nimi górę i w ten sposób narodził się duet La Roux.

Pierwszym singlem formacji był „Quicksand” wydany w grudniu 2008 roku przez niezależną wytwórnię Kitsuné Music. Niedługo potem podpisali kontrakt z Polydor Records, którego zwieńczeniem miało być wydanie ich debiutanckiego krążka. Drugi utwór „In for the Kill” trafił do sklepów w połowie marca 2009 roku. Świetny remiks tego utworu wyprodukował dubstepowy producent muzyczny – Skream. Kompozycja dotarła do 2. Miejsca na UK Singles Chart.

W tym samym miesiącu, w ramach promocji ich pierwszej płyty „La Roux” udali się w promocyjną trasę koncertową po wielkiej Brytanii, na której supportowali Lily Allen.

Kolejną piosenką duetu był „Bulletproof”, która swoją premierę miała w lipcu tego roku. Kompozycja od razu wspięła się na sam szczyt notowania.

Podczas wakacji artyści wystąpili na festiwalach w Glastonbury, Reading, Oxegen oraz Leeds. Udało się to pogodzić z północnoamerykańskim tournee, zakończonym dopiero w październiku.

Tymczasem we wrześniu swoją premierę miał kolejny singiel z płyty, tym razem kolej przyszła na utwór - „I’m Not Your Toy”.

Prasa branżowa jednogłośnie wiąże z La Roux wielkie nadzieje na światowym rynku muzycznym. Na razie muzycy zbierają zaszczytne laury w kategorii Najlepszy Debiut 2009 Roku oraz Objawienie Muzyczne. Ponadto ich pierwszy longplay zdobył nominację do Mercury Prize.

Artyści planują w 2010 roku ponowne wejście do studia, by przygotować materiał na drugi longplay. Na razie nie chcą niczego przyspieszać, ani korzystać z pomocy znanych producentów muzycznych.

Na scenie pierwszoplanową rolę pełni Ellie, dlatego wielu ludzi mylnie odbiera La Roux jako jednoosobowy projekt muzyczny. Tymczasem, nie dość, że jest to duet, to dodatkowo wspomagany przez następujących muzyków – Michaela Norrisa (klawisze, komputery), Williama Bowermana (perkusja) oraz Mickey’a O’Briena (klawisze, chórki). Nie ulega jednak wątpliwości, że pierwszoplanowe role grają tu zdecydowanie Eleanor i Ben
źródło:
http://www.rmf.fm/muzyka/biografia,9899,La,Roux.html

Brzmi to bardzo przyzwoicie, a momentami porywająco, słychać, że garściami czerpią z brytyjskiego synthpopu lat 80 tych, szczególnie z Depeche Mode, ja mam wrażenie, że kiedy słyszę "As if by magic" to słyszę "Two minutes warning", a że mam ciary niesłychane przy pierwowzorze, tu też towarzysza mi nie opisane emocje. Nie spodziewałem się, że dzisiaj może powstawać jeszcze tak dobra muzyka, w dobie dominacji obrazu nad muzyką, dobrego teledysku nad dobrą piosenką. Polecam zdecydowanie wszystkim, którzy lubią elektroniczne brzmienia, tu właściwie nie ma słabego utworu. Nie bardzo widzę to inspiracji Jacksonem, Princem czy Eurythmics. Dwaj pierwsi bowiem reprezentują raczej odległe klimaty starego rythm and bluesa, w bardzo dobrym wydaniu zresztą, Eurythmics z kolei cechowało znowu nieco bardziej plastikowe brzmienie niż tutaj mamy. Nie wyróżnie żadnej piosenki, bo wszystkie reprezentują wysoki poziom.
Awatar użytkownika
Skyliner89MT
Posty: 757
Rejestracja: ndz lut 04, 2007 13:49
Lokalizacja: In The Middle Of Nowhere

Re: La Roux

Post autor: Skyliner89MT »

Tragedia...
ES GIBT NIE EIN ENDE VON MODERN TALKING
Awatar użytkownika
Joanna91
Posty: 341
Rejestracja: ndz lut 07, 2010 16:13
Lokalizacja: Trójmiasto/Wrocław

Re: La Roux

Post autor: Joanna91 »

Peter pisze:... z roli w serialu „The Bill”...
Fajnie to brzmi ;)


A co do zespołu to jest mi obojętny, „Bulletproof” nawet fajnie im wyszło, reszty jakoś nie kojarzę...
"Istnieją dwa sposoby ucieczki od prozy życia: muzyka i koty."
Awatar użytkownika
art_system
Posty: 452
Rejestracja: pt kwie 20, 2007 22:25
Lokalizacja: opolskie

Re: La Roux

Post autor: art_system »

La Roux - Cover My Eyes. Powiem, że nawet interesujące brzmienie. Dawno nikt tak nie przykuł mojej uwagi. Naprawdę dobry wokal, melodie fajne. trochę brzmienie jak Commodore 64, ale ma swój klimat. Pomyslałm, że tak mołaby brzmieć dzisiaj CCCatch, nowocześnie i melodyjnie.
...R O M A N T I C W A R R I O R S...TWO-ModernTalking II...
Awatar użytkownika
Peter
Posty: 8164
Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
Lokalizacja: Wrocław

Re: La Roux

Post autor: Peter »





Szkoda, tylko, że wokalistka jest mało urodziwa, ale muzyka pierwsza klasa.
Awatar użytkownika
Jasmine
Posty: 1028
Rejestracja: pt lut 05, 2010 8:14
Lokalizacja: Pruszków

Re: La Roux

Post autor: Jasmine »

Ooo, fajnie ze Peter zalozyl foum na taki temat :D
Bardzo lubie ten zespol, wokalistka ma fajna fryzure, oni jako pierwsi zwrocili moja uwage jako 'nowy zespol', co jest trudne :P
Bardzo mi sie podoba Bulletproof, I'm not your toy, Qucksand a z reszta piosenek dopiero sie zapoznaje :3
ODPOWIEDZ