do dziś mam 12 przykazań do tańca i lubię sobie od czasu do czaasu przypomnieć
London Boys
- Romantic Warrior
- Posty: 414
- Rejestracja: sob lut 06, 2010 15:31
- Lokalizacja: Wrocław
Re: London Boys
bardzo lubiłem London Boys, o ile dobrze pamiętam szczyt ich popularności przypadł na 1988/1989 rok, w Polsce często ich grano w radiu, szczególnie w Programie II PR Fabiański ich puszczał
do dziś mam 12 przykazań do tańca i lubię sobie od czasu do czaasu przypomnieć
do dziś mam 12 przykazań do tańca i lubię sobie od czasu do czaasu przypomnieć
- tanathos
- Posty: 580
- Rejestracja: śr sty 24, 2007 21:12
Re: London Boys
czy w piosenkach london boys śpiewali chórzyści Bohlena?
powtarzam moje pytanie w tym temacie, bo chyba nikt go parę postów wcześniej nie zauważył
powtarzam moje pytanie w tym temacie, bo chyba nikt go parę postów wcześniej nie zauważył
A jak powiedział Wieczny Prezydent:
"w niezmiennej wojnie pomnażajcie treść"
"w niezmiennej wojnie pomnażajcie treść"
- Peter
- Posty: 8164
- Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
- Lokalizacja: Wrocław
Re: London Boys
Oczywiście, ze tak, pisałem już o tym w postach o Rolfie (jego głos jest przecież słyszalny, dominuje w niektórych utworach a w "London nights" to falset). Pisze też o tym na swojej stronie Mrs Robota. 
- tanathos
- Posty: 580
- Rejestracja: śr sty 24, 2007 21:12
Re: London Boys
dzięki
aż mnie dziwi że chórzyści bohlena nie pokusili się o jakiś własny większy epizod muzyczny w latach 80tych- przecież oni byli rozchwytywani przez różne wytwórnie.
A jak powiedział Wieczny Prezydent:
"w niezmiennej wojnie pomnażajcie treść"
"w niezmiennej wojnie pomnażajcie treść"
- Peter
- Posty: 8164
- Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
- Lokalizacja: Wrocław
Re: London Boys
przecież mieli własne projekty i śpiewali także u Samanthy Fox.....
-
Ninio
- Posty: 692
- Rejestracja: pt paź 31, 2008 16:06
- Lokalizacja: Gdynia
Re: London Boys
Oni nie zyją? Niewiedziałem. Tak sobie myślałem co sie z nimi stało. Moim pierwszym zespołem był Modern Talking,pozniej szukałem zastepstwa i trafiłem na Bad Boys blue oraz London Boys. Znam ich tylko dwie płyty ale prawie nic z nich niepamiętam. Pózniej do mojego serca trafiło Blue System a o London Boys zapomniałem bo nic nowego od nich niewychodziło. Szkoda,wielka szkoda.