No właśnie. Mój brat robił dokładnie to samo. Przedrzezniał ich piosenki i wyśmiewał się z nich obydwóch. Do tego układał jakieś głupie i bezsensowne rymy na temat tych dwóch wspaniałych wokalistów. Na szczęście bardzo rzadko teraz przebywa w domu, bo studiuje i nie ma czasu na kłótnie ze mną. Myślę, że mu powoli ta mania dokuczania mi z ich powodu niedługo z niego wyparuje. W końcu kiedyś trzeba dorosnąc. Niemożliwą rzeczą jest zniechęcenie mnie do tego wspaniałego duetu. Do mojego brata chyba nareszcie zaczyna docierac, że nie pozwolę mu obrażac moich ulubieńców, bo takie zachowanie nie prowadzi do niczego dobrego. Myślę Jasmine, że Twoi koledzy też kiedyś zmądrzeją, a do tego czasu nic a nic się nimi nie przejmuj. I za nic w świecie nie pokazuj im, że się przejmujesz, bo im częściej widzą Ciebie zmartwioną tym co oni mówią, tym bardziej będą Ci dokuczac. Już ja wiem co mówię. Przestałam reagowac na zachowanie brata no i w końcu musiał ustąpic. Tak szczerze powiedziawszy on zaczął się z nich wyśmiewac, gdy zauważył, że ja zaczynam reagowac bardzo emocjonalnie na to w jaki sposób on zaczął się o nich wyrażac. To zaczęło się już w 1999r. i jakieś pół roku temu się nareszcie zakończyło. Ja jak dotąd słucham Modern Talking i naprawdę nic się nie zmieniło tylko dlatego, że mojemu bratu nie podobał się ten zespół i ich utwory.

Coś mi się przypomniało; pamiętam, że jednego dnia przyszedł do mnie do pokoju, a ja właśnie słuchałam albumu America i utwór Maria. Na początku nic nie mówił, ale gdy usłyszał głos Thomasa powiedział jedynie: A, to ten. Potem sobie poszedł. I myślę, że gdyby to śpiewał ktoś inny on nic by nie powiedział. On po prostu nie trawi głosu Thomasa, nie wiem dlaczego, ale to już jego problem. Sorry, że się tak rozpisałam, ale chciałam niektórym uświadomic, że nie warto zwracac uwagi na to co ktoś mówi, choc to bardzo boli. Kiedyś każdemu głupota przejdzie i zacznie się zachowywac jak normalny człowiek. Pozdrawiam