Zygmunt Kiszakiewicz nie żyje
- atlantyda ;o)
- Członek TAFC Polska
- Posty: 3511
- Rejestracja: czw paź 27, 2005 22:23
- Lokalizacja: Mysłowice
Zygmunt Kiszakiewicz nie żyje
17 września 2009 zmarł Zygmunt Kiszakiewicz.
Zamieszczam temat ponieważ uważam,że była to jedna z najważniejszych postaci w Radio,która przybliżała słuchaczom muzykę dyskotekową i bardzo często wypowiadał się na temat Dietera Bohlena i to bardzo miło.
Mam nagranych kilka kaset magnetofonowych bo co tydzień, bodajże w czwartki ,była audycja "Moje Radio" i Pan Zygmunt tam właśnie puszczał najlepsze kawałki.Często do niego pisałam z prośbą o puszczenie czegoś z Blue System i zawsze puszczał raz nawet widziałam się z nim w redakcji Panoramy jak byłam odebrać nagrodę (kasety magnetofonowe),bardzo miły człowiek.
http://www.radio.katowice.pl/wiadomosci ... wicza.html
Zamieszczam temat ponieważ uważam,że była to jedna z najważniejszych postaci w Radio,która przybliżała słuchaczom muzykę dyskotekową i bardzo często wypowiadał się na temat Dietera Bohlena i to bardzo miło.
Mam nagranych kilka kaset magnetofonowych bo co tydzień, bodajże w czwartki ,była audycja "Moje Radio" i Pan Zygmunt tam właśnie puszczał najlepsze kawałki.Często do niego pisałam z prośbą o puszczenie czegoś z Blue System i zawsze puszczał raz nawet widziałam się z nim w redakcji Panoramy jak byłam odebrać nagrodę (kasety magnetofonowe),bardzo miły człowiek.
http://www.radio.katowice.pl/wiadomosci ... wicza.html
-
nado
- Posty: 664
- Rejestracja: pt sty 08, 2010 14:48
Re: Zygmunt Kiszakiewicz nie żyje
Nie miałem pojęcia, że Kiszakiewicz nie żyje. - Był jedynym w latach 80 i 90 zdeklarowanym publicznie entuzjastą brzmienia Bohlena. O fenomenie muzyki stworzonej przez B. pisał zawsze obszernie i z pasją, ale bez przegięć w żadną stronę. Pamiętam jak po jego artykule zamieszczonym w jednym ze świątecznych numerów "Panoramy", zatytułowanym "System Wielkiego Blondyna", odniosłem wrażenie, że Bohlen jest naprawdę wielki, większy nawet niż przywoływany też w artykule Michael Jackson. Po koncertach Thomasa w 87 roku, przeczytałem artykuł "Thomas, Thomas gdzie ty TO MASZ", w którym poza ironicznym tytułem, nie było ani jednej złośliwej uwagi na temat słabego występu Thomasa, a mogłaby być. To był ewenement na skale krajową. Każdy inny dziennikarz jak pisał, to uszczypliwie, cynicznie i arogancko. O muzycznym świecie Bohlena wiedziałem właśnie od Kiszakiewicza, zresztą był jednym z niewielu, którzy o nim pisali. WIELKA SZKODA. POKÓJ LUDZIOM DOBREJ WOLI.
- ArCrack
- Administrator
- Posty: 4548
- Rejestracja: wt lut 01, 2005 11:45
- Kontakt:
Re: Zygmunt Kiszakiewicz nie żyje
Bardzo prosiłbym, żeby osoby które kojarzyły, znały Zygmunta Kiszakiewicza i mają tak jak atlantyda ;o) i nado chęć przekazania tego o wpis w tym temacie. Niewkluczone, że na stronie znajdzie się w najbliższych tygodniach miejsce, w którym informację o nim będzie można umieścić.
Jak piszesz tak cię widzą.
- atlantyda ;o)
- Członek TAFC Polska
- Posty: 3511
- Rejestracja: czw paź 27, 2005 22:23
- Lokalizacja: Mysłowice
Re: Zygmunt Kiszakiewicz nie żyje
Jedyne zdjęcie Pana Zygmunta (na pierwszym planie,za nim Dieter Bohlen
) jakie posiadam.
Rok 1992,listopad po konferencji prasowej w Hotelu Warszawa w Katowicach przed koncertem Blue System w Spodku.

Rok 1992,listopad po konferencji prasowej w Hotelu Warszawa w Katowicach przed koncertem Blue System w Spodku.

Ostatnio zmieniony sob sty 09, 2010 0:30 przez atlantyda ;o), łącznie zmieniany 1 raz.
-
Pointrox
- Posty: 566
- Rejestracja: sob sie 02, 2008 19:58
Re: Zygmunt Kiszakiewicz nie żyje
Co prawda jestem za młody, aby znać go z radia lub jego publikacji, ale oddaję mu hołd jako fan twórczości Dietera innemu fanowi.
Pokój jego duszy.
Pokój jego duszy.
-
nado
- Posty: 664
- Rejestracja: pt sty 08, 2010 14:48
Re: Zygmunt Kiszakiewicz nie żyje
Arkadiuszu !
To znakomity pomysł. Stronę można by poszerzyć o "innych sławnych entuzjastów". Zakładka mogłaby nazywać się "FAN CLUB VIP" lub jakoś tak. Nie znać artykułów Kiszakiewicza o Bohlenie to grzech śmiertelny i wszyscy którzy nie zapoznają się z nimi, będą smażyć się kiedyś za to w piekle.
. W PANORAMIE od 85 roku w jednym sezonie ukazywało się ich kilka. Tak było do 92 roku. Niestety nie znam postaci Kiszakiewicza ani jego biografii. Mam tylko kilka jego artykułów. W bibliotekach w każdym większym mieście można przejrzeć roczniki PANORAMY. Do zakładki VIP proponuję na początek poza Z. Kiszakiewiczem: Marka Sierockiego i Agnieszkę Chylińską. Na jej temat mam ciekawą anegdotę i jeżeli zdecydujesz się na taką zakładkę, to sprzedam Ci ciekawe opowiadanie. KU POKRZEPIENIU SERC - WALCZMY O AUTORYTETY !!! 
To znakomity pomysł. Stronę można by poszerzyć o "innych sławnych entuzjastów". Zakładka mogłaby nazywać się "FAN CLUB VIP" lub jakoś tak. Nie znać artykułów Kiszakiewicza o Bohlenie to grzech śmiertelny i wszyscy którzy nie zapoznają się z nimi, będą smażyć się kiedyś za to w piekle.
- Tomolo
- Posty: 144
- Rejestracja: ndz maja 29, 2005 0:33
- Lokalizacja: opolskie
Re: Zygmunt Kiszakiewicz nie żyje
Dopiero dzisiaj trafiłem na tę smutną informację, że Zygmunt Kiszakiewicz nie żyje ! Niech odpoczywa w pokoju...
Przez ostatnie lata trochę zapomniany, ale kiedyś jak nie było dostępu do internetu prawdziwa kopalnia wiedzy o M.Talking , B.System i Dieterze. Artykuły z Panoramy i audycje "Moje Radio" w R. Katowice to były niezapomniane i piękne czasy... Przez dobrych kilka lat pan Zygmunt prezentował na antenie nowe single i albumy Blue System, no i nie tylko, a utwory Dietera nie schodziły z czołowych miejsc listy przebojów Panoramy... Utkwiło mi jeszcze w pamięci "odliczanie" przez kilka tygodni przed koncertem w Katowicach w 1992, co tydzień nowe wiadomości, ciekawostki, utwory B.System, podgrzewanie atmosfery ...(a potem ten wspaniały koncert!
) no i po koncercie oczywiście się nie skończyło
...
Podobnie jak Atlantyda mam gdzieś w archiwach kasety audio z nagraniami... to właśnie pan Zygmunt nas ze sobą skontaktował... i jak pamiętam wspomniał nawet o tym w audycji na żywo!
Sam osobiście niestety nie zdążyłem go spotkać, a niewiele brakowało , bo jak się okazało pan Zygmunt był jakiś czas prezenterem w jednej z dyskotek oddalonej ode mnie o dwadzieścia parę km...
Za to pan Zygmunt zdążył poznać osobiście Dietera, pomijając konferencję prasową w Katowicach , przypomina mi się jak opowiadał, że spotkał się przypadkiem z Dieterem w hotelu (gdzieś za granicą) i pomagał mu otworzyć drzwi do pokoju...
Wiele by można jeszcze wspominać... Na zawsze pan Zygmunt Kiszakiewicz pozostanie w mojej pamięci...
Przez ostatnie lata trochę zapomniany, ale kiedyś jak nie było dostępu do internetu prawdziwa kopalnia wiedzy o M.Talking , B.System i Dieterze. Artykuły z Panoramy i audycje "Moje Radio" w R. Katowice to były niezapomniane i piękne czasy... Przez dobrych kilka lat pan Zygmunt prezentował na antenie nowe single i albumy Blue System, no i nie tylko, a utwory Dietera nie schodziły z czołowych miejsc listy przebojów Panoramy... Utkwiło mi jeszcze w pamięci "odliczanie" przez kilka tygodni przed koncertem w Katowicach w 1992, co tydzień nowe wiadomości, ciekawostki, utwory B.System, podgrzewanie atmosfery ...(a potem ten wspaniały koncert!
Podobnie jak Atlantyda mam gdzieś w archiwach kasety audio z nagraniami... to właśnie pan Zygmunt nas ze sobą skontaktował... i jak pamiętam wspomniał nawet o tym w audycji na żywo!
Sam osobiście niestety nie zdążyłem go spotkać, a niewiele brakowało , bo jak się okazało pan Zygmunt był jakiś czas prezenterem w jednej z dyskotek oddalonej ode mnie o dwadzieścia parę km...
Za to pan Zygmunt zdążył poznać osobiście Dietera, pomijając konferencję prasową w Katowicach , przypomina mi się jak opowiadał, że spotkał się przypadkiem z Dieterem w hotelu (gdzieś za granicą) i pomagał mu otworzyć drzwi do pokoju...
Wiele by można jeszcze wspominać... Na zawsze pan Zygmunt Kiszakiewicz pozostanie w mojej pamięci...
- atlantyda ;o)
- Członek TAFC Polska
- Posty: 3511
- Rejestracja: czw paź 27, 2005 22:23
- Lokalizacja: Mysłowice
Re: Zygmunt Kiszakiewicz nie żyje
Tak mnie też ta opowieść utkwiła w pamięci,a potem zaprezentował piosenkę "Une Chambre Pour La Nuit" (Pokój na jedną noc)Tomolo pisze: Za to pan Zygmunt zdążył poznać osobiście Dietera, pomijając konferencję prasową w Katowicach , przypomina mi się jak opowiadał, że spotkał się przypadkiem z Dieterem w hotelu (gdzieś za granicą) i pomagał mu otworzyć drzwi do pokoju...
Kupiłam sobie nie dawno deck kasetowy i zamierzam odkopać moje archiwa z "Mojego Radia"