Atlantis pisze:
Co do samego albumu: do końca nie byłem w stanie wysłuchać nawet tych fragmentów, pod względem melodii Systemsi z Ashleyem pokonali ich zdecydowanie (choć też są one proste i szybko się nudza).
Nie no powiedz, że żartujesz? Straszne są te dokonania muzyczne Ashleya, pomijając płytki beat, infantylne teksty i odpychający wokal MA, a wspomniane przez Ciebie melodie też tam są okropne, bo przecież takie "Back to summer 97" nie ma jej prawie wcale. Poza tym takie "Lonely nights in avalon' brzmi jakby robione na eJayu albo na jeszcze prostszym amatorskim programie, ta aranżacja jest śmiesznie infantylna. A BBB bedzie zawsze o jakieś dwie klasy wyżej niż Ashley, raz, że dobry głos Johna, a dwa, ze tych piosenek z nowego albumu jakoś da się wysłuchać i album można spokojnie wysłuchac do końca, mimo, że to jest dalekie od każdej z 9 pierwszych płyt.
Co do Chrisa Normana, to już wiem, to ten ze Smokie.
