Ja powiem może tylko tak ogólnie bo szczególnie nie interesuję się już BBB ale rzeczywiście coś w tym jest, że dawne BBB było o wiele lepsze.
Ninio pisze:Moja pierwsza ich płyta (kaseta) to "Bad Boys Best" z rewelacyjnymi You're woman ; I wanna hear your heartbeat oraz Gimme gimme your lovin. kulminacja kiedy interesowałem sie tym zespolem (o ich kasety bylo trudno) to albumy: The fifth ; Game of love ; Totally oraz Love is no crime i Out of the blue ktore dokupilem pozniej.
Mniej więcej do tego momentu też trwało moje zainteresowanie tym zespołem.
Peter pisze:Takie Joy, Silent Circle, Solid Strangers, to choć przepiękne piosenki, jednak na jedno kopyto, a BBB było oryginalne, a później te piosenki HiNRG to już całkiem co innego niż MT.
No to fakt. Piosenki były też trochę na jedno kopyto. Pamiętam nawet Dieter z MT zawsze się oburzał, że się tak MT odbierało. No ale niestety tak trochę było,że niektóre były podobne do siebie ale całkiem fajne trzeba przyznać. Tak już obok tematu pamiętam, jak kiedyś Stefan Raab udowadniał Dieterowi w "Tv Totall", że jakieś 2 piosenki (zagrał na gitarze) były podobne do siebie. No i Dieter stwierdził z lekkim uśmiechem, że: "Ziemlich jedich". (no troszeczkę). Tak parafrazując obydwa zespoły MT i BBB miały największą popularność w latach 80-tych. Później te próby stworzenia wrażenia oryginalności trochę rozregulowały rytmicznie następne nowsze albumy. Dla starych fanów to już nie było to. Z drugiej strony trudno się dziwić wykonawcom, ze próbują się trochę oderwać od swojego stylu ale niestety czasami taka łatka już zostaje i choćby się dwoili i troili to już niestety. To trochę jak z aktorem, który grał ciągle w serialach.

Potem w filmie widzi się serialową postać. Ale faktem jest, że BBB troszkę się odróżniał od MT, jednak trzeba powiedzieć, że oba zespoły nagrywały wtedy w podobnym stylu.
