Najgorsza kompozycja Bohlena- jaka waszym zdaniem?

Tutaj prowadzimy generalną dyskusję na temat Dietera i jego muzyki.
jkris
Posty: 1588
Rejestracja: czw lut 16, 2006 17:04
Lokalizacja: Szczecin

Najgorsza kompozycja Bohlena- jaka waszym zdaniem?

Post autor: jkris »

jako nr 1 dzielo siostr Indiggo oczywiscie
nr 2 - I believe you are an angel- z plyty Here I am- Bohlen wyje na niej niemilosiernie.
jakie sa wasze typy?
Awatar użytkownika
ArCrack
Administrator
Posty: 4548
Rejestracja: wt lut 01, 2005 11:45
Kontakt:

Post autor: ArCrack »

If I Feel Love, Robotnic 10, te dwa nagrania teraz przychodzą mi do głowy...
Jak piszesz tak cię widzą.
Awatar użytkownika
Dominik
Posty: 155
Rejestracja: wt cze 21, 2005 16:24
Lokalizacja: Radzionków

Post autor: Dominik »

a wg mnie np. z repertuaru MT: "Sweet Little Sheila" (refren), "All I Have" (nie umiem strawić) ;/ "Don't Give Up" & "Blinded By Your Love" (nienajgorsze, ale takie sobie słabiutkie), "Juliet", "Blackbird", "Princess Of The Night" (dziadostwo), z BS np.: "I Like Your Sexy Body", "I'm So Excited", "I'm The Pilot Of Your Love", "It's Ecstasy", "Sad Girl In The Sunset" (za jazzowe, a tego nie lubię) :/ "Save Me" (żenujące) :|, DsdS: "Don't Call It Love" (największa chyba wpadka wg mnie) :/ z Bonnie, to: "Clouds In My Coffee" (ale za tytuł - CHMURY W KAWIE??????????????? co to ma być" i Roy Black zdaje się śpiewał "Jeder braucht kleiner Flugplatz" coś takiego (każdy potrzebuje małego lotniska??????????? te słowa to pisał chyba jak pijany był :P) to na razie przychodzi mi do głowy :) jak coś jeszcze znajdę, to napiszę :) P. S. Dużo tego nawet, ale biorąc pod uwagę, jaką Bohlen napisał liczbę piosenek, to mało :)
Awatar użytkownika
Mateusz
Posty: 1056
Rejestracja: pn wrz 05, 2005 19:48

Post autor: Mateusz »

Bez żadnych wątpliwości uważam Be my boyfriend za największą wpadkę muzyczną Bohlena (szlagiery disco polo biją na głowe ten kawałek). Drugie miejsce - Isabel - Like Snow In June (Be my Boyfriend nie przebije nic ale ten kawałek jest blisko) Jeśli chodzi o MT czy BS to nie mam kawałka który by mnie specjalnie drażnił.

PS. Jeszcze utwory dla pani Fernandez nie były zbyt ambitnymi produkcjami.
"Osoba która używa więcej niż trzech pytajników lub wykrzykników w jednym zdaniu to osoba z zaburzeniami osobowości."
T. Prachett
Awatar użytkownika
Maro_D
Posty: 416
Rejestracja: wt sty 03, 2006 19:31
Lokalizacja: Mazowsze

Post autor: Maro_D »

No to moja lista:

Blue System - niemal cały album "Seeds Of Heaven", "Deja Vu", połowa "Hello America", "X-Ten", "Forever Blue" i "Body To Body" - czyli stanowcza większość piosenek tego zespołu
DSDS - praktycznie wszystko
Alexander - większość, w szczególności Free Like The Wind
Daniel K. - wszystko włącznie z okładkami płyt

Praktycznie wszystkie współczesne piosenki tego pana, od czasów DSDS, włącznie z Indiggo.

A z wcześniejszych:

Modern Talking - Do You Wanna - no może nie najgorszy, ale nie przepadam
Major T. - te wszystkie łupanki
Double Trouble - drugi singiel.

Amen.
Czuję się wolnym człowiekiem, kierującym się własnym instynktem, własną hierarchią potrzeb, świadomością i podświadomością (z akcentem na to pierwsze), własnym upodobaniem i tak samo patrzę na inne osoby, dopóki nie narzucą mi swoich wartości i przekonań
Przemo
Posty: 344
Rejestracja: wt lis 08, 2005 22:27
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Przemo »

O wykonawcach pojedynczych utworów pisał nie będę, bo w tej drobnicy jest całe mnóstwo kiepskich piosenek. Podobnie nie podam żadnego tytułu grupy "Wildecke HErzbuben", bo być może jako wykonawcy tzw. szlagierów są dobrzy. Po prostu na takiej muzyce się nie znam. Ograniczę się więc do:

1) Indiggo "BMB"
2) Blue System "Madonna Blue" (jakoś zupełnie do mnie nie przemawia)
3) Modern Talking "America" (za to wazeliniarskie uwielbienie USA; po prostu ten kawałek działa mi na nerwy)

Poza tym mógłbym wksazać sporo innych, które uważałbym za słabsze od reszty (w ramach twórczości Bohlena), ale ich cechą w zasadzie (jak się tak głębiej zastanowię) jest to, że lubię je mniej niż resztę. Więc moja lista, to tylko te 3 kawałki.
Piosenek DSDS nie oceniam, bo są tak nijakie, że trudno byłoby wskazać tam coś słabego i wybitnego.

Do Maro_D: Wymieniłeś cztery albumy BS, które w całości uznajesz za gnioty i dwa, których połowa wydaje Ci się słaba. W żadnym wypadku (fakt, matematykę miałem dawno, ale chyba aż tak bardzo się od tamtej pory nie zmieniła) nie da się tego uznać za "stanowczą większość piosenek tego zespołu".
Przemo
Awatar użytkownika
Mateusz
Posty: 1056
Rejestracja: pn wrz 05, 2005 19:48

Post autor: Mateusz »

O gustach sie nie mówi ale żeby "Seeds Of Heaven", "Deja Vu", oraz połowę "Hello America", "X-Ten", "Forever Blue" i "Body To Body" umieszczac na czarnej liście???? To chyba jest małe uprzedzenie do tej kapeli ze strony Maro_D:) Według mnie "Seeds of heaven" jest najlepszym!! albumem BS a pozostałe sa co najmniej dobre lub bardzo dobre. Ale każdy ma swoje zdanie. Jesli chodzio najsłabsze produkcje to zapomniałem napisać o DSDS. Otóż jedyne co moge nazwać wartościowym to płytka United. Pozostałe płyty wydane pod szyldem DSDS i solowe płyty gwiazdek DSDS to było ciągłe powielanie tych samych pomysłów (dość kiepskich na dodatek)
"Osoba która używa więcej niż trzech pytajników lub wykrzykników w jednym zdaniu to osoba z zaburzeniami osobowości."
T. Prachett
Awatar użytkownika
Maro_D
Posty: 416
Rejestracja: wt sty 03, 2006 19:31
Lokalizacja: Mazowsze

Post autor: Maro_D »

No moża nie jest to większość, liczmy, że gdzieś około połowy, jednakże to nie zmienia faktu, że nie lubie Blue System i jak dla mnie jest to jeden z najgorszych projektów Dietera:), a te albumy co wymieniłem są dla mnie nie zwykle nudne...nie podobają mi się. Na szczęście zostają produkcje Bohlena z lat 80-tych, a w latach 90-tych grupy The Beloved, Chumbawamba etc.:)
Czuję się wolnym człowiekiem, kierującym się własnym instynktem, własną hierarchią potrzeb, świadomością i podświadomością (z akcentem na to pierwsze), własnym upodobaniem i tak samo patrzę na inne osoby, dopóki nie narzucą mi swoich wartości i przekonań
Awatar użytkownika
Atlantis
Posty: 727
Rejestracja: ndz maja 08, 2005 19:15
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Atlantis »

Najsłabsze utwory Dietera to wg mnie:

MT: You're The Lady Of My Heart, Love Don't Live Here Anymore, Why Did You Do It Just Tonight, I'll Never Give You Up, I'm Not Cuilty.

BS: Voodoo Nights, Body Heat, Too Young, I Like Your Sexy Body, Wonderfull World, I'm So Excited, Can This Be Love.

Andreas Cramer: Hale HSV.

Patrick Dewayne: Gemeinsam.

Nie zgadzam się natomiast z krytyką produkcji dla DSDS, wg mnie jest tam wiele wspaniałych piosenek, może poza Just Tomorrow, I Believe i Why Does It Alweys Rain On Me Alexandra.

To tyle, pozdrawiam :D .
Przemo
Posty: 344
Rejestracja: wt lis 08, 2005 22:27
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Przemo »

Hehehe, najzabawniejsze jest to, że każdy z nas podaje co innego. To chyba najlepiej świadczy o tym, jak róznorodne (kto by pomyślał?) piosneki pisał Dieter.
Maro_D pisze:No moża nie jest to większość, liczmy, że gdzieś około połowy
Nie żadne "no może", tylko tak jest i już. I nie gdzieś około połowy, ale znacznie mniej (pozostaje 7 pełnych albumów i dwa w połowie). Zwracam też uwagę, że mieliśmy typować "najsłabszą /-e piosenki Dietera, a nie "najnudniejsze płyty".
Przemo
Awatar użytkownika
Maro_D
Posty: 416
Rejestracja: wt sty 03, 2006 19:31
Lokalizacja: Mazowsze

Post autor: Maro_D »

No to te najnudniejsze są dla mnie najsłabsze. Zadowolony?
Czuję się wolnym człowiekiem, kierującym się własnym instynktem, własną hierarchią potrzeb, świadomością i podświadomością (z akcentem na to pierwsze), własnym upodobaniem i tak samo patrzę na inne osoby, dopóki nie narzucą mi swoich wartości i przekonań
Przemo
Posty: 344
Rejestracja: wt lis 08, 2005 22:27
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Przemo »

Nie. Zwłaszcza, że pachnie mi Twoja wypowiedź złośliwością. Poza tym wśród tych (wg Ciebie) miernot są lepsze i gorsze. Ale zostawmy to, bo do niczego w ten sposób nie dojdziemy.
Przemo
Awatar użytkownika
Maro_D
Posty: 416
Rejestracja: wt sty 03, 2006 19:31
Lokalizacja: Mazowsze

Post autor: Maro_D »

To niech Ci pachnie skoro tak chcesz aby wszyscy wręcz kochali Blue System. Panem tego świata nie jesteś a żyjemy chyba w demokratycznym kraju. A może coś już się zmieniło i konstytucja nakazuje chwalić Blue System bo szanowny Przemo tak każe?
Czuję się wolnym człowiekiem, kierującym się własnym instynktem, własną hierarchią potrzeb, świadomością i podświadomością (z akcentem na to pierwsze), własnym upodobaniem i tak samo patrzę na inne osoby, dopóki nie narzucą mi swoich wartości i przekonań
Awatar użytkownika
ArCrack
Administrator
Posty: 4548
Rejestracja: wt lut 01, 2005 11:45
Kontakt:

Post autor: ArCrack »

Może wróćmy do tematu...
Jak piszesz tak cię widzą.
Przemo
Posty: 344
Rejestracja: wt lis 08, 2005 22:27
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Przemo »

Maro_D, zejdź ze mnie. Nie miałem zamiaru i nie mam wdawać się z Toba w pyskówki. Nie odbieram Ci prawa do lubienia bądź nie lubienia kogokolwiek Ci się zachce. Ale wypraszam sobie złośliwości pod swoim adresem. Nigdzie w moich postach nie znajdziesz przymiotników o sobie, więc nie pozwalaj sobie na jeżdżenie po mnie. Jedyne co zrobiłem (aż taka to zbrodnia?) to poprawiłem Cię, że 4 albumy BS to nie większośc ich piosenek. Skłamałem?

PS. Sorry Arek, już się zamknę. :wink:
Przemo
Przemo
Posty: 344
Rejestracja: wt lis 08, 2005 22:27
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Przemo »

Jeszcze małe uzupełnienie: przesłuchałem właśnie "I Believe You Are An Angel" BS (dla przypomnienia, bo jkris ten tytuł wymienił w swoich typach). rzeczywiście Dieter tam wyję. Jęczy nawet... :D
Przemo
ODPOWIEDZ