Dlaczego muzyka lat 80-tych "upadła"?

Rozmowy na temat wykonawców nie współpracujących z Thomasem i Dieterem.
ODPOWIEDZ

Czy chciał(a)byś, aby muzyka lat 80-tych wróciła na rynek?

Tak
73
91%
Nie
7
9%
 
Liczba głosów: 80

Awatar użytkownika
Peter
Posty: 8164
Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
Lokalizacja: Wrocław

Re: Dlaczego muzyka lat 80-tych "upadła"?

Post autor: Peter »

Zgadzam się z Tobą całkowicie, ze dzisiejsze aranżacje sa nie rzadko gorsze od tych z lat 80 tych, przeważnie sa takie podchodzące pod euro dance, ale do tamtego euro dance z lat 90 tych dzielą je lata swietlne, możliwe tez, ze kompozytorom brakuje juz pomysłu na dobre melodie. Piosenki w większości brzmiąą plastikowo, albo monotonnie, wiele piosenek jest bardzo podobne do siebie, ja nie potrafię rozróżnić Rihanny od Beyonce czy Fergie, a przecież kiedyś łatwo było odróżnić Kylie od Sandry, CC Catch czy Lian Ross. Gdzie te piosenki się podziały? Kiedyś powstało w całej dekadzie kilkadziesiąt dobrych płyt, dzisiaj jest ich moze 7-8. ;)
Awatar użytkownika
Adi
Posty: 1216
Rejestracja: sob wrz 30, 2006 16:03

Re: Dlaczego muzyka lat 80-tych "upadła"?

Post autor: Adi »

Peter pisze:kompozytorom brakuje juz pomysłu na dobre melodie. Piosenki w większości brzmiąą plastikowo, albo monotonnie, wiele piosenek jest bardzo podobne do siebie, ja nie potrafię rozróżnić Rihanny od Beyonce czy Fergie, a przecież kiedyś łatwo było odróżnić Kylie od Sandry, CC Catch czy Lian Ross.
Odnoszę dość podobne wrażenie. Często słuchając np. Eski albo RMF-u czy tam innych w necie oraz w TV muzycznych mylą mi się te zespoliki i piosenkarze. Kiedyś rozpoznawałem po pierwszych taktach, ze : "Oo, leci Prince, Oo Fredy Mercury, Oo Scorpions, czy tam Phil Colins a nawet Metalica (mimo że niezbyt przepadam za metalem choć niektóre utworki lubię ale się wiedziało że to to :idea:
sova pisze:Muzyka jest odzwierciedleniem pomysłowości autorów, ale też wybiega naprzeciw zapotrzebowaniu odbiorców.
Dieter Bohlen zapytany powiedział kiedyś podczas krótkiego wywiadu na konkursie Eurowizji, że kiedyś nie odniósł dużego sukcesu z jakąś piosenką bo zwyczajnie publiczność na nią jeszcze nie była gotowa. (nie dojrzała do niej mentalnie - nie było na coś tzw. mody). I w sumie coś w tym chyba jest, że czasem publika jeszcze "nie dorosła" żeby coś docenić. Są i byli pewni artyści, którzy wyprzedzali swoją epokę co najlepiej uwidacznia się w tych dzisiejszych przeróbkach starych przebojów. :) Na mój gust historia lubi zataczać koło i tak samo będzie je zataczać w muzyce i pomimo jej pewnej ewolucji np. zawsze będą istnieć ballady a muzyka nie przemieni się na trwałe np. w jakieś "ugi-bugi" z Gwiezdnych wojen. :) Pewne kanony pozostaną. Tak i z dzisiejszej perspektywy kiedyś wymyślona muzyka poważna może wydawać się anachroniczna a jednak tak nie jest bo stanowi ona pewną ponadczasową wartość w kontekście wszechobecnej muzyki popularnej. I taką wartością pozostanie przypuszczam nawet za 200 lat. O, weźmy np. współczesne naszpikowane elektroniką samoloty o nieraz niewyobrażalnych rozmiarach i możliwościach (latające hotele :D ), jednak ich główna myśl techniczna pozwalająca im utrzymać się w powietrzu przetrwała do dziś pomimo unowocześnień i przemian. Tak samo będzie z muzyką. Pewne kanony pozostaną niezmienne.
You can win if you want, if you really want to win....O come on take the chance!
Obrazek
sova
Posty: 63
Rejestracja: pt kwie 04, 2008 10:03

Re: Dlaczego muzyka lat 80-tych "upadła"?

Post autor: sova »

MichałT pisze: Nie wiem dlaczego sovo, uważasz, iż aranże z lat 80. brzmią dzisiaj śmiesznie. Moim zdaniem jest zupełnie odwrotnie - to dzisiejsze aranżacje brzmią śmieszne na tle tych sprzed 20 lat. Przecież w podkładzie non stop leci "yc,yc,yc,yc,yc....... ".
To zależy od tego czego ty słuchasz :) - jak słuchasz radia eska to słyszysz tylko yc yc yc yc yc :)
Ja mam dość szerokie zainteresowania muzyczne i słysze wiele dobrych rzeczy także w dzisiejszej muzyce. Każdy muzyk ci to powie, że aranżacje z lat 80 dzisiaj brzmią śmiesznie. Tak samo jak śmieszna jest fryzura Bohlena z dywanem na szyi, tak samo jak śmieszna jest fryzura Limahla, tak samo jak śmieszne są teledyski z tamtych lat. Tak to wygląda. nie zmienisz tego. Ja nie oceniam czy muzyka z lat 80 jest lepsza od dzisiejszej, czy jest akurat odwrotnie. Wychowałem się na latach 80 i zawsze będę miał sentyment do tej dekady, ale jednocześnie każdy myślący człowiek widzi, słyszy, czuje, że dzisiaj brzmi to śmiesznie. Tak samo jak śmieszne są występy Boney M. czy Bee Gees z lat 70, nie mówiąc już o mega obciachowych fryzurkach i butach ABBY :) Czy to umniejsza ich wspaniałość i sukcesy? W żadnym stopniu nie! W tamtych czasach to było coś niesamowitego - dzisiaj budzi uśmiech na twarzy. Jak czytam niektóre wypowiedzi fanów muzyki z lat 80 to widzę ich straszne (nie obraźcie się moi drodzy) ograniczenie czy też jednostronność. Bycie fanem Modern Talking nie oznacza negowania wszystkiego innego. Bycie fanem muzyki z lat 80 nie oznacza, że wszystko co nowe mamy z góry skazywać na śmietnik. Ja w swoim życiu, głowie, guście znajduję miejsce na wiele rzeczy. Nie uważam, że wszystko co powstało po roku 1989 jest gównem, czy też yc yc yc yc . Dzisiaj też powstaje sporo dobrej muzyki. Owszem ,wielu ludzi czerpie wzorce z lat ubiegłych, dominującovery (o czym już wspominałem) ale są też nowe ciekawe pomysły. Trzeba tylko je wyłowić. Czy to że jestem fanem Modern Talking oznacza, że nie może podobać mi się Bob Sinclar, Rihana czy The Killers albo The Rasmus? Przecież jedno nie wyklucza drugiego. Może dlatego, że jestem radiowcem z zawodu, mam szerszy punkt widzenia, ale tak właśnie to postrzegam.
kubas988
Użytkownik nieaktywny
Posty: 750
Rejestracja: sob lis 15, 2008 21:40
Lokalizacja: Chorzow/Katowice

Re: Dlaczego muzyka lat 80-tych "upadła"?

Post autor: kubas988 »

jak można porównywać fryzure Dietera z..... dywanem :lol: :? :|

Powiedz Sovo skąd te porównanie
Awatar użytkownika
Gasolina91
Posty: 2858
Rejestracja: czw lis 13, 2008 19:19
Lokalizacja: Ruda Śląska

Re: Dlaczego muzyka lat 80-tych "upadła"?

Post autor: Gasolina91 »

Dla mnie ta jego fryzurka jest zajefajna :!: Chcialabym aby teraz taka chłopcy nosili :wink: To nie jest kiczowate wcale
Point Of No Return
Awatar użytkownika
phantomas
Posty: 879
Rejestracja: sob cze 23, 2007 12:55
Lokalizacja: Milton Keynes
Kontakt:

Re: Dlaczego muzyka lat 80-tych "upadła"?

Post autor: phantomas »

Dywan albo enerdowska płetwa. Tak to się nazywało :lol:
Stawiam świat na głowie do góry nogami, na odwrót i wspak bawię się słowami
sova
Posty: 63
Rejestracja: pt kwie 04, 2008 10:03

Re: Dlaczego muzyka lat 80-tych "upadła"?

Post autor: sova »

kubas988 pisze:jak można porównywać fryzure Dietera z..... dywanem :lol: :? :|

Powiedz Sovo skąd te porównanie
Jak to skąd? Przecież tak to się nazywa :) Kiedy Bohlen miał taką fryzurę za czasów Cheri Cheri Lady to było to coś super modnego i fajnego, ale kiedy 10 lat później dalej miał taką fryzurę to był już obciach na maxa. W Polsce do dzisiaj można spotkać takich kolesi w pantoflach, dresach, z wąsem i dywanem na szyi. Kwintesencja wiochy i obciachu :)
Awatar użytkownika
MichałT
Posty: 1027
Rejestracja: ndz lip 20, 2008 13:51
Lokalizacja: Brwinów

Re: Dlaczego muzyka lat 80-tych "upadła"?

Post autor: MichałT »

sova pisze:To zależy od tego czego ty słuchasz :) - jak słuchasz radia eska to słyszysz tylko yc yc yc yc yc :)
Właśnie nie słucham radia eska, RMF FM i podobnych tego pokroju, słucham natomiast Radia Złote Przeboje (choć też sporadycznie, bo odkąd pojawił się tam szanowny pan Niedźwiedzki, stacja schodzi na psy...) i ewentualnie radia ZET. Nie chodziło mi o to, że podkład "yc,yc,yc" występuję tylko jako rąbanka (łup,łup,łup), ale także jako podkład w każdym dzisjeszym utworze, tzn jako monotonny beat. Do niego dodaje się tylko jakąś gitarkę, czy też "smutne pianino" i gotowe. Milion sprzedanych płyt :)
sova pisze:Każdy muzyk ci to powie, że aranżacje z lat 80 dzisiaj brzmią śmiesznie.
Szczerze mówiąc wątpie :P Znajdź mi proszę muzyka, który powie, że w In The Air Tonight czy choćby Is This Love? aranżacja brzmi śmiesznie... Te aranże to było mistrzostwo - bogate instrumentarium, głęboka perkusja i otoczka tajemnoczości, słowem wszystko to, czego w dzisiejszych aranżach nie ma.
sova pisze:Tak samo jak śmieszna jest fryzura Bohlena z dywanem na szyi, tak samo jak śmieszna jest fryzura Limahla, tak samo jak śmieszne są teledyski z tamtych lat. Tak to wygląda. nie zmienisz tego. Ja nie oceniam czy muzyka z lat 80 jest lepsza od dzisiejszej, czy jest akurat odwrotnie. Wychowałem się na latach 80 i zawsze będę miał sentyment do tej dekady, ale jednocześnie każdy myślący człowiek widzi, słyszy, czuje, że dzisiaj brzmi to śmiesznie. Tak samo jak śmieszne są występy Boney M. czy Bee Gees z lat 70, nie mówiąc już o mega obciachowych fryzurkach i butach ABBY Czy to umniejsza ich wspaniałość i sukcesy? W żadnym stopniu nie! W tamtych czasach to było coś niesamowitego - dzisiaj budzi uśmiech na twarzy.
Prawie codziennie oglądam teledyski i występy z lat 80., i równie często patrzę na fryzurę Bohlena z Modern Talking i Blue Systemu - powiedz mi proszę co jest śmiesznego we włosach Dietera z tamtego okresu :?: No tak, ta dzisiejsza jest o wiela lepsza, no i... ciekawsza - chyba nikt takiej nie ma na świecie. Z czego się śmiejesz w teledysku do Cheri, Cheri Lady :?: Chyba wiem... te ostrosłupy i szklane kule to mega obciach, w przeciwieństwie do teledysków ograniczających się do pokazania świetnej zabawy małolatów w miejscowym klubie :P Taki występ w którym ktoś normalnie śpiewa i nie towarzyszy mu zgraja "break-dance'owców" to też pewnie niezła siara, nie :?:
sova pisze: Jak czytam niektóre wypowiedzi fanów muzyki z lat 80 to widzę ich straszne (nie obraźcie się moi drodzy) ograniczenie czy też jednostronność. Bycie fanem Modern Talking nie oznacza negowania wszystkiego innego. Bycie fanem muzyki z lat 80 nie oznacza, że wszystko co nowe mamy z góry skazywać na śmietnik. Ja w swoim życiu, głowie, guście znajduję miejsce na wiele rzeczy. Nie uważam, że wszystko co powstało po roku 1989 jest gównem, czy też yc yc yc yc .
Nigdy w swoim życiu nie oceniłem piosenki po tytule i nigdy nie negowałem czegoś z góry. Kompozycje oceniam zawsze po uprzednim wysłuchaniu. Tak samo jak Ty, nie uważam, że wszystko co powstało po roku '89 to gówno, czy też yc,yc,yc,yc,yc..... W latach 90. powstało wiele bardzo dobrych utworów, żaden jednak moim zdaniem nie dorównał genialności kompozycji z lat 80. Podobnie działo się w latach .00, aczkolwiek uważam, iż powstało w nich znacznie mniej utworów godnych uwagi, aniżeli w dekadzie poprzedniej. Tak samo jednak, żaden utwór nie dorównał świetności piosenek sprzed dwudziestu lat.
sova pisze:Dzisiaj też powstaje sporo dobrej muzyki. Owszem ,wielu ludzi czerpie wzorce z lat ubiegłych, dominującovery (o czym już wspominałem) ale są też nowe ciekawe pomysły. Trzeba tylko je wyłowić.
Jeśli w latch 80. powstało około 85% cudownych utworów, dwadzieścia lat później ta liczba zmniejszyła się do około..... 5% :) Chyba nie tylko ja to tak odczuwam, skoro wyraźnie napisałeś "wyłowić" :) Teraz trzeba je łowić.
sova pisze:Czy to że jestem fanem Modern Talking oznacza, że nie może podobać mi się Bob Sinclar, Rihana czy The Killers albo The Rasmus? Przecież jedno nie wyklucza drugiego.
Teoretycznie nie wyklucza, ale naprawdę dziwne jest dla mnie to, że ktoś kto słucha "You're My Heart You're My Soul" z równie wielką radością może się potem przełączyć na taką "Umbrellę"...
sova pisze:Może dlatego, że jestem radiowcem z zawodu, mam szerszy punkt widzenia, ale tak właśnie to postrzegam.
Też mi się wydaję, że na Twój gust muzyczny, nie bez wpływu pozostaje to, iż jesteś radiowcem. Też mam szeroki punkt widzenia, jeśli chodzi o muzykę (słucham zarówno MT, jak i Pink Floyd, The Beatles :) ) ale przyznaję Ci się, że dzisiejsza muzyka prawie w ogóle do mnie nie przemawia <bezradny>

Pozdrawiam
Wielki Fan MichałT

P.S Prawda jest taka, że rozwój muzyki zatrzymał się na roku '89. Zauważ proszę, że muzyka w następnych dekadach, jest to w zasadzie ten sam schemat co z lat 80., tyle, że z beznadziejną aranżacją. Melodie klasyków z tej dekady są dziś niesamowicie często kopiowane. Czuję, że niebawem taka "muzyka" runie jak domek z kart.
Ostatnio zmieniony sob cze 06, 2009 19:36 przez MichałT, łącznie zmieniany 1 raz.
Muzyczne noble dla Dietera:
1978 - 2003
Złote Maliny:
2003 wzwyż
Awatar użytkownika
Peter
Posty: 8164
Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
Lokalizacja: Wrocław

Re: Dlaczego muzyka lat 80-tych "upadła"?

Post autor: Peter »

MichałT pisze:Też mam szeroki punkt widzenia, jeśli chodzi o muzykę (słucham zarówno MT, jak i Pink Floyd, The Beatles ) ale przyznaję Ci się, że dzisiejsza muzyka prawie w ogóle do mnie nie przemawia
Ja się z Tobą prawie w 100% zgadzam z tym co napisałeś, a co do dzisiejszej muzyki to jest parę ciekawych pozycji, które mógłbym Ci polecić, wysłuchaj album Pet shop boys "Yes" i posłuchaj bardzo dobrej piosenki jaką jest "Love etc." Podobnie rzecz się ma z piosenką CC Catch "I believe" czy piosenką Kim Wilde "Maybe I'm crazy" albo "Together we belong'. Tak więc ta muzyka całkiem nie upadła.

Pozdrawiam przedmówcę. ;)
sova
Posty: 63
Rejestracja: pt kwie 04, 2008 10:03

Re: Dlaczego muzyka lat 80-tych "upadła"?

Post autor: sova »

MichałT pisze: Szczerze mówiąc wątpie :P Znajdź mi proszę muzyka, który powie, że w In The Air Tonight czy choćby Is This Love? aranżacja brzmi śmiesznie... Te aranże to było mistrzostwo - bogate instrumentarium, głęboka perkusja i otoczka tajemnoczości, słowem wszystko to, czego w dzisiejszych aranżach nie ma.
Dobrze napisałeś - to było mistrzostwo. Wcale tego nie neguję. Jestem wielkim fanem muzyki z lat 80 co nie przeszkadza mi zauważyć, że minęło już 20 lat i świat się już parę razy obrócił dookoła własnej osi. Wiele rzeczy się zmieniło i wiele rzeczy się zdezaktualizowało. Dzisiaj gra się inaczej. Nie twierdzę, że lepiej. Po prostu inaczej. Skoro aranżacje z lat 80 są wg ciebie takie fenomenalne i ponadczasowe to dlaczego w 1998 roku MT nie wydali płyty zaaranżowanej na lata 80?
MichałT pisze: Prawie codziennie oglądam teledyski i występy z lat 80., i równie często patrzę na fryzurę Bohlena z Modern Talking i Blue Systemu - powiedz mi proszę co jest śmiesznego we włosach Dietera z tamtego okresu :?: No tak, ta dzisiejsza jest o bieba lepsza, no i... ciekawsza - chyba nikt takiej nie ma na świecie. Z czego się śmiejesz w teledysku do Cheri, Cheri Lady :?: Chyba wiem... te ostrosłupy i szklane kule to mega obciach, w przeciwieństwie do teledysków ograniczających się do pokazania świetnej zabawy małolatów w miejscowym klubie :P Taki występ w którym ktoś normalnie śpiewa i nie towarzyszy mu zgraja "break-dance'owców" to też pewnie niezła siara, nie :?:
Wyluzuj mistrzu, bo widzę że się zbytnio uniosłeś i para ci zaparowała oczy przez co zupełnie nie zrozumiałeś intencji mojej wypowiedzi. Nie śmieję się z teledysku do CHeri Cheri Lady, gdyż uważam, że to najlepszy clip w historii MT. Nie mam te żadnych zastrzeżeń do wyglądu Andersa czy Bohlena, a już zupełnie do motywów artystycznych w tym video. Chciałem tylko zauważyć, że Dieter Bohlen przespał nieco postęp i upływ czasu i w roku 1994 nadal nosił dywan na szyi co w tamtych czasach było już mega obciachem. Co innego rok 1986 a co innego 1994 - wiele rzeczy się zmieniło od tego czasu, a Bohlen, jego muzyka i jego wygląd zatrzymał się w miejscu. W latach 20-tych XX wieku faceci chodzili po plażach w pasiastych kombinezonach odsłaniających jedynie ręce i stopy. Czy to było obciachowe? Absolutnie nie! Tak się wtedy ludzie ubierali. Gdybyś jednak dzisiaj wyskoczył w takim kostiumie na plaży to wzbudziłbyś salwy śmiechu. Chociaż z tego co widzę, to byłbyś zdziwiony, bo uważasz, że jak coś jest dobre raz to jest dobre zawsze. Otóż tak nie jest.
MichałT pisze: Jeśli w latch 80. powstało około 85% cudownych utworów, dwadzieścia lat później ta liczba zmniejszyła się do około..... 5% :) Chyba nie tylko ja to tak odczuwam, skoro wyraźnie napisałeś "wyłowić" :) Teraz trzeba je łowić.
Skąd masz takie dane procentowe? :) Problem polega na tym, że zmieniła się technologia, a przede wszystkim dostęp do technologii. Kiedyś była jedna stacja radiowa albo dwie w każdym kraju. Byla też jedna albo dwie wytwórnie w kraju. Powstawało dużo mniej muzyki. Dzisiaj powstaje tysiąc razy więcej utworów w każdym tygodniu niż 20 lat temu. Dlatego dobre piosenki trzeba "łowić". Kiedy w latach 80 na rynku pojawiał się nowy album Phila Collinsa albo Madonny to mieliśmy pół roku, żeby te płyty poznać i się nimi nacieszyć. Dzisiaj sytuacja wygląda tak, że w poniedziałek mamy premierę nowej płyty U2, we wtorek Madonny,a w środę Depeche Mode. Do tego dochodzi setka premier innych wykonawców. Nie ma czasu wszystkiego nawet wysłuchać, nie mówiąc już o tym, żeby to dobrze poznać i polubić. Zobacz jak zmniejszył się czas istnienia poszczególnych utworów na listach przebojów. Kiedyś piosenka potrafiła być na liście kilkadziesiąt tygodni. Dzisiaj jest to wynik niemożliwy. I nie dlatego, że nie ma dziś dobrych utworów, tylko dlatego, że nie mają one czasu na zaistnienie, bo wciąż są wypychane przez nowe produkcje. Nie twierdzę, że dzisiejsza muzyka jest lepsza od tej z lat 80, bo jako fan tamtej dekady, zawsze będę kochał tamtą muzykę. Nie zgodzę się jednak ze stwierdzeniem, że dzisiaj nic dobrego nie powstaje. Gdyby ludzie doszli do wniosku, że nie ma sensu iść z duchem czasu i tworzyć czegoś nowego, to nie rozmawialibyśmy dzisiaj na tym forum, bo nie byłoby internetu, nie byłoby komputerów, nie byłoby wielu innych rzeczy. Czas płynie, a każde następne pokolenie dokonuje pewnego postępu, wprowadza zmiany do naszego życia i do naszej kultury. Lubisz muzykę z lat 80? Lubisz. Ja też lubię. I to nas łączy i nikt nam nie zabroni cieszyć się tą muzyką. Jednak toczenie wojen i narzekanie, że dzisiaj to już nie ma nic fajnego, uważam za błąd.
MichałT pisze: Też mi się wydaję, że na Twój gust muzyczny, nie bez wpływu pozostaje to, iż jesteś radiowcem. Też mam szeroki punkt widzenia, jeśli chodzi o muzykę (słucham zarówno MT, jak i Pink Floyd, The Beatles :) ) ale przyznaję Ci się, że dzisiejsza muzyka prawie w ogóle do mnie nie przemawia <bezradny>
No i ok. Cieszę się , że słuchasz takich wykonawców, bo to świadczy, że masz dobry gust i potrafisz znaleźć ciekawe rzeczy w różnych gatunkach. Masz także prawo do przekonania i wrażenia, że nie podoba ci się dzisiejsza muzyka. Każdy lubi to co lubi. Ja mimo wszystko znajduję także dzisiaj wiele ciekawych projektów muzycznych i nie zgodzę się, że dzisiaj nic ciekawego nie powstaje. No chyba, że ktoś opiera swoje przekonanie o dzisiejszej muzyce na tym co słyszy w polskich stacjach radiowych i widzi na VIVA TV :)
MichałT pisze:
P.S Prawda jest taka, że rozwój muzyki zatrzymał się na roku '89. Zauważ proszę, że muzyka w następnych dekadach, jest to w zasadzie ten sam schemat co z lat 80., tyle, że z beznadziejną aranżacją. Melodie klasyków z tej dekady są dziś niesamowicie często kopiowane. Czuję, że niebawem taka "muzyka" runie jak domek z kart.
Mylisz się. Po pierwsze dużo częściej dzisiejsza muzyka opiera się na klimacie i konstrukcji utworów z lat 70 niż 80. Cały house i nowoczesne disco to przecież klasyczne disco z lat 70 podrasowane brzmieniowo. Natomiast, to że aktualnie dominują covery z lat 80 wynika nie z tego, że to najlepsza dekada (dla mnie osobiście tak, ale nie dla wszystkich) tylko z tego, że do głosu doszło właśnie pokolenie, które się na latach 80 wychowało. W latach 90 mieliśmy sporo coverów z lat 70, a za 20 lat będą dominować covery dzisiejszych piosenek.
Awatar użytkownika
MichałT
Posty: 1027
Rejestracja: ndz lip 20, 2008 13:51
Lokalizacja: Brwinów

Re: Dlaczego muzyka lat 80-tych "upadła"?

Post autor: MichałT »

sova pisze:Wyluzuj mistrzu, bo widzę że się zbytnio uniosłeś i para ci zaparowała oczy przez co zupełnie nie zrozumiałeś intencji mojej wypowiedzi.
Spokojnie, jestem całkowicie wyluzowany :)
sova pisze:Skoro aranżacje z lat 80 są wg ciebie takie fenomenalne i ponadczasowe to dlaczego w 1998 roku MT nie wydali płyty zaaranżowanej na lata 80?

Właśnie niestety dlatego, że w '98, ludzie już nie słuchali "tamtej muzyki", ponieważ nowe trendy były lansowane przez pseudo dziennikarzy muzycznych, którzy być może mieli w tym jakiś interes i nie byli obiektywni...
sova pisze:Chciałem tylko zauważyć, że Dieter Bohlen przespał nieco postęp i upływ czasu i w roku 1994 nadal nosił dywan na szyi co w tamtych czasach było już mega obciachem.
Wolisz dzisiejszą "nudę na głowie", albo nażelowane "igiełki" :?:
sova pisze: Chociaż z tego co widzę, to byłbyś zdziwiony, bo uważasz, że jak coś jest dobre raz to jest dobre zawsze. Otóż tak nie jest.
To jakieś innowacyjne podejście do sprawy :) Jeżeli coś jest naprawdę dobre, to jest dobre.
Symfonie muzyków klasycznych (Bethoven, Chopin) są do dzisiaj słuchane i nie rzadko wykorzystywane w muzyce rozrywkowej, np V Symfonia c - moll Bethovena, jest wykorzystana w utworze "Roll Over Betoven", w wykonaniu Electric Light Orchestra. Pozwolę sobie zauważyć, że Symfonia ta, została napisana w latach 1807 - 1808, a więc ponad 200 lat temu :!: To co było naparwdę dobre kiedyś, dobre jest i teraz :P Równie dobrze mógłbyś powiedzieć, że kiedyś 2 + 2 było 4, a dzisiaj jest 5. Czy to ma sens :?: Innych przykładów jest bardzo dużo.
sova pisze:Skąd masz takie dane procentowe?
Jest to moja subiektywna ocena.
sova pisze:Zobacz jak zmniejszył się czas istnienia poszczególnych utworów na listach przebojów. Kiedyś piosenka potrafiła być na liście kilkadziesiąt tygodni. Dzisiaj jest to wynik niemożliwy. I nie dlatego, że nie ma dziś dobrych utworów, tylko dlatego, że nie mają one czasu na zaistnienie, bo wciąż są wypychane przez nowe produkcje.
Moim zdaniem w latach 80., też było wystarczająco dużo wykonawców z dobrymi utworami, tylko niestety był ten pierwszy i najlepszy utwór w danym okresie. Tak podobał się on słuchaczom, że zajmował pierwszą lokatę list przebojów, przez kilkadziesiąt tygodni. W kolejce ustawiały się nowe, prawie równie dobre hity. Dzisiaj wszystko jest jakby na równym, nijakim poziomie, dlatego jedne piosenki wypychają zaraz drugie. Czy ktoś dzisiaj nuci Umbrellę, albo Pump It Up :?: Przecież to jest monotonia i nuda.
sova pisze:Gdyby ludzie doszli do wniosku, że nie ma sensu iść z duchem czasu i tworzyć czegoś nowego, to nie rozmawialibyśmy dzisiaj na tym forum, bo nie byłoby internetu, nie byłoby komputerów, nie byłoby wielu innych rzeczy.
Widzisz, nie zawsze fakt samej zmiany, oznacza zmianę na lepsze. Muzyka się rozwinęła, ale niestety w złym kierunku. Skoro są takie wielkie możliwości techniczne i praktycznie każdy dźwięk można wygenerować, to dlaczego dzisiejsze podkłady muzyczne są tak ubogie dźwiękowo i aranżacyjnie :?: Nuda, nuda i jeszcze raz nuda <bezradny>
sova pisze:W latach 90 mieliśmy sporo coverów z lat 70, a za 20 lat będą dominować covery dzisiejszych piosenek.
Jakoś nie wyobrażam sobie coverowania dzisiejszych nowych piosenek około roku 2030, a to dlatego, że to nie jest materiał nadający się na coverowanie. Natoimiast jeżeli będą coverowane piosenki, które są już dzisiaj coverowane - to co nam to da :?: Ano bezpośrednio cover kompozycji z lat 60., 70., 80. ..... Wysnuć możemy zatem wniosek, iż był to okres najlepszy dla muzyki rozrywkowej i tak jak wcześniej napisałem, że rozwój muzyki w dobrym kierunku, zakończył się wraz z latami 80.

Pozdrawiam
Wielki Fan MichałT
Muzyczne noble dla Dietera:
1978 - 2003
Złote Maliny:
2003 wzwyż
Awatar użytkownika
ArCrack
Administrator
Posty: 4548
Rejestracja: wt lut 01, 2005 11:45
Kontakt:

Re: Dlaczego muzyka lat 80-tych "upadła"?

Post autor: ArCrack »

MichałT pisze:Czy ktoś dzisiaj nuci Umbrellę, albo Pump It Up
Ja... Na zmianę z "Hot & Cold", "Lost Without Your Love" i "Atlantis Is Calling". Wiem, fatalny gust... ;)
Jak piszesz tak cię widzą.
Awatar użytkownika
MichałT
Posty: 1027
Rejestracja: ndz lip 20, 2008 13:51
Lokalizacja: Brwinów

Re: Dlaczego muzyka lat 80-tych "upadła"?

Post autor: MichałT »

O gustach się nie dyskutuje :wink: Ale czy przypadkiem z tym Pump It Up, to nie jest jakaś prowokacja :?: :D

Pozdrawiam
Wielki Fan MichałT
Muzyczne noble dla Dietera:
1978 - 2003
Złote Maliny:
2003 wzwyż
Awatar użytkownika
Skyliner89MT
Posty: 757
Rejestracja: ndz lut 04, 2007 13:49
Lokalizacja: In The Middle Of Nowhere

Re: Dlaczego muzyka lat 80-tych "upadła"?

Post autor: Skyliner89MT »

Ja kocham muzyke z lat 80tych i w tym okresie powstało wiele wyjątkowych piosenek do których często wracam i rzadko mi się zdarza, żeby jakaś piosenka w XXI wieku powaliła mnie na kolana..., ale są też wyjątki... Ostatnio bardzo mi się spodobała piosenka Andrzeja Piasecznego - "Odejdź, Przytul, Przebacz", Enrique Iglesias i Ciara - "Taking Back My Love" czy Kelly Clarkson - "My Life Would Suck Witout You", ale nie moge słuchać tandetnej piosenki Lenka - "The Show", która jest lansowana przez Radio Eska i RMF... Eska w 90% promuje tandete i o dziwo wielu osobą się podoba O_o, niekiedy pozytwynie zaskakuje. Ostatnio leciała piosenka The Police - "Every Breath You Take". Nawet RMF schodzi na psy i coraz częściej puszcza tandete to samo można powiedzieć o Radio Złote Przeboje, a nazwyją Modern Talking kiczem i tandetą :lol: :lol: :lol:, które te wszystkie pseudo gwiazdki razem wzięte typu Rihanna, Doda, Katy Perry czy sztuczna plastikowa lala Lady Gaga, nawet ostanie piosenki Beyonce są benznadziejne według mnie. Żeby usłyszczeć w radiu prawdziwych artystów tj. Modern Talking, Bee Gees, Celine Dion, Mariah Carey, Julio Iglesias, The Police, Enrique Iglesias, C.C.Catch czy nawet Arasha to graniczy z cudem... Wszędzie promuje się tandete... Bardzo szkoda, że już nie ma MTV Classic, tam puszczali prawdziwą muzyke. Nawet często tam leciało Modern Talking i m.in. dzięki tej stacji poznałem piękno muzyki lat 80tych. W Vivie czy nawet w MTV 90% to jakieś tandetne programy, a 10% to muzyka, NIESTETY z tych 9% to tandetna. Jedynie pozostaje VH1 i 4Fun TV... Niestety tandeta, zawsze będzie lansowana czy promowana... :x :( :evil: :cry: :roll:
ES GIBT NIE EIN ENDE VON MODERN TALKING
Awatar użytkownika
Peter
Posty: 8164
Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
Lokalizacja: Wrocław

Re: Dlaczego muzyka lat 80-tych "upadła"?

Post autor: Peter »

Ja nie znosze i nie słucham żadnych wykonawców, którzy zaczęli karierę po roku 2000 (wyjątkiem sa 2 gwiazdy DSDS) co nie znacza, że nie słucham niczego co poiwstało w tym okresie. Owszem słucham płyt PSB, Jasona Donovana, Kylie, MT, Sandry. To byli bowiem Artyści prez duże A. A wszystkie "przeboje" gwiazdek dzisiejszych są do niczego i do mnie nie trafiają, dla mnie tacy artyści jak September, Lenka, Kate Ryan, Kelly Clarkson mają nudne piosenki, zaaranzowane na nudny pop. Słuchaniu ich nie towarzyszą żadne emocje. Gdzie tamta muzyka dzisiaj? Na starych płytach, a dzisiaj w limitowanych ilościach.
sova
Posty: 63
Rejestracja: pt kwie 04, 2008 10:03

Re: Dlaczego muzyka lat 80-tych "upadła"?

Post autor: sova »

MichałT pisze: Właśnie niestety dlatego, że w '98, ludzie już nie słuchali "tamtej muzyki", ponieważ nowe trendy były lansowane przez pseudo dziennikarzy muzycznych, którzy być może mieli w tym jakiś interes i nie byli obiektywni...
a ha ha ha ha ha ha - kolejny miłośnik spiskowej teorii dziejów? Jeśli sądzisz, że to dziennikarze zmienili muzykę, to znaczy, że nie masz pojęcia o rynku muzycznym. Dziennikarze nigdy nie mieli decydującego wpływu na trendy muzyczne. Owszem stacje radiowe mają wpływ na to co jest przebojem, a co nie jest, ale nie ma takich mocnych, żeby wylansować hit, którego nikt nie lubi. W roku 98 ludzie nie słuchali jak to mówisz "tamtej muzyki" nie z powodu dziennikarzy, tylko dlatego, że tamta muzyka odeszła już do lamusa i to nie w 1998 a 10 lat wcześniej. Bo właśnie ok roku 1988 rynek muzyki tanecznej zaczął ewoluować w stronę house, rap, hip-hop czy dance. Przytoczę jeszcze jeden przykład z autopsji. Pod koniec lat 80 jako nastoletni dj grałem na wielu imprezach i dyskotekach i doskonale pamiętam, że pod koniec lat 80 ludzie nie chcieli się już bawić przy Modern Talking, Sandrze czy Bad Boys Blue. To nie ja (i reszta DJ-ów) spowodowałem zmianę repertuaru. To odbiorcy ją na djach i stacjach radiowych wymusili, bo woleli bawić się przy Black Box, Technotronic, Milli Vanilli. 1 stycznia 1990 na rynku ukazał się singiel "The Power" SNAP, który zdetronizował wszystkie inne piosenki na listach przebojów. To było coś zgoła odmiennego od euro czy italo disco. Po 10-latach cukierkowych pioseneczek w stylu "Don't cry tonight" ludzie chcieli czegoś innego, czegoś nowego. To była ewolucja trendów i gustów nie narzucona przez skorumpowanych dziennikarzy muzycznych. To była odpowiedź na zapotrzebowanie rynku.
MichałT pisze: Wolisz dzisiejszą "nudę na głowie", albo nażelowane "igiełki" :?:
Dzisiaj zdecydowanie tak, gdyż jeśli ktoś dzisiaj nosi fryzurę sprzed 20 lat to znaczy, że coś z nim nie tak. Wyobrażasz sobie jurora, który ocenia młodych ludzi w DSDS z fryzurą w stylu "jestem obciachowym dinozaurem i nie mam pojęcia o teraźniejszości" ? Dzisiejsza fryzura Bohlena jest jak najbardziej na czasie i świadczy, że facet nie zatrzymał się w rozwoju na roku 1986. Chciałbyś aby dalej zakładał trampki do garnituru i nosił dywan na szyi? To było fajne w 86, ale nie dzisiaj.
MichałT pisze: To jakieś innowacyjne podejście do sprawy :) Jeżeli coś jest naprawdę dobre, to jest dobre.
Symfonie muzyków klasycznych (Bethoven, Chopin) są do dzisiaj słuchane i nie rzadko wykorzystywane w muzyce rozrywkowej, np V Symfonia c - moll Bethovena, jest wykorzystana w utworze "Roll Over Betoven", w wykonaniu Electric Light Orchestra. Pozwolę sobie zauważyć, że Symfonia ta, została napisana w latach 1807 - 1808, a więc ponad 200 lat temu :!: To co było naparwdę dobre kiedyś, dobre jest i teraz :P Równie dobrze mógłbyś powiedzieć, że kiedyś 2 + 2 było 4, a dzisiaj jest 5. Czy to ma sens :?: Innych przykładów jest bardzo dużo.
Jakoś nie kojarzę, żeby klasyczne kawałki Mozarta, Beethovena czy Chopina śmigały po listach przebojów. Skoro są takie dobre to dlaczego nie ma ich w mediach? Dlaczego słucha ich tylko garstka wybrańców? W muzyce klasycznej mamy do czynienia z inną aranżacją. Większość wykonawców muzyki klasycznej albo stara się wiernie odtworzyć oryginalny zapis nutowy albo przearanżowuje utwór na inne (w dalszym ciągu) klasyczne instrumenty, co zasadniczo nie zmienia stylistyki utworu. Melodie z lat 80 także są z powodzeniem wykorzystywane dzisiaj - ale tylko melodie. Tak samo jak możesz wykorzystać melodię Mozarta , tak samo możesz wykorzystać melodię Bohlena, Collinsa czy innego kompozytora. Melodie z lat 80 są super. Niestety aranżacje z tamtych lat (szczególnie dyskotekowe) są dzisiaj nie do przyjęcia. Dzisiaj gra się szybciej, dynamiczniej i z użyciem innego brzmienia. Wszystko zależy od okoliczności i punktu odniesienia. Coś co było 20 lat dobre w 100% dzisiaj może być dobre tylko w zakresie melodii, ale nie aranżacji czy brzmienia. Poza tym trzeba na to spojrzeć jeszcze inaczej. Kiedy słyszymy w radiu np. kawałek "Big in Japan" i mamy świadomość, że to utwór z lat 80 to wszystko jest ok. Nie drażni nas ani aranż ani brzmienie (btw to super kawałek :D ), ale gdyby jakiś wykonawca nagrał dzisiaj ten utwór w tamtej oryginalne aranżacji to ludzie pukaliby się w czoło. Tak samo jak nikt nie produkuje dzisiaj dwupłatowych samolotów bez szyb na masową skalę. Czy te samoloty z lat 20 były złe? Były świetne. Tylko że minęło już trochę lat i zmieniły się realia a wraz z nimi kryteria oceny. Oceniając jakikolwiek produkt należy brać pod uwagę okoliczności i czas jego powstania. Coś co było dobre 30 lat temu niekoniecznie musi być dobre dzisiaj. Nie zgodzę się że jeśli coś jest dobre raz, to jest dobre zawsze. Po uwzględnieniu różnych czynników (data i okoliczności powstania, możliwości techniczne itd) można uzyskać jakąś w miarę obiektywną ocenę, ale ocenianie bezpośrednie dwóch różnych rzeczy może powodować różne oceny w różnym czasie. Ja sobie kupiłem komputer parę lat temu i był to super sprzęt. Dzisiaj mam już kolejny, dużo lepszy, bo tamten to była już kupa złomu. Coś co jest dobre dzisiaj - jutro będzie już takie sobie.

MichałT pisze: Skoro są takie wielkie możliwości techniczne i praktycznie każdy dźwięk można wygenerować, to dlaczego dzisiejsze podkłady muzyczne są tak ubogie dźwiękowo i aranżacyjnie :?: Nuda, nuda i jeszcze raz nuda <bezradny>
Nie no, italo disco to jest za to bogactwo brzmieniowe i aranżacyjne, co? Dwa syntezatory, z których jeden robił za bas i perkusję, a drugi generował stringi. To było szerokie instrumentarium, co? :) Nie zgadzam się, ze dzisiejsza muzyka jest uboga. Powstało wiele nowych gatunków, trendów, stylów. Wszystko zależy od przeznaczenia muzyki. Skoro ktoś robi muzykę do tańca to po co ma grac na harfie czy na kobzie czy dudach? Tak samo wspomniane przeze mnie italo - miało charakter typowo rozrywkowo-taneczny i nie potrzebowało innego, szerszego brzmienia. Tak samo jest dzisiaj. Inaczej tworzona jest muzyka taneczna, a inaczej np. world music. Druga sprawa jest taka, że technologia z jednej strony daje nowe możliwości, a z drugiej nakłada pewne ograniczenia, których wcześniej nie było. Kiedyś wszystko robiło się analogowo, co pozwalało na więcej szaleństw. Można było np. celowo przesterować dźwięk. Dzisiaj rządzi cyfra,a ona nie trawi przesterów. Procesorowe przetworniki, kompresory czy limitery bardzo nie lubią dźwięków powyżej 0db i nie na wszystko można sobie dzisiaj pozwolić. Maksymalne wysterowanie i podbicie dźwięku, które jest dzisiaj standardem nie zostawia miejsca na zbyt wielkie szaleństwa realizatorskie.

MichałT pisze: Jakoś nie wyobrażam sobie coverowania dzisiejszych nowych piosenek około roku 2030, a to dlatego, że to nie jest materiał nadający się na coverowanie. Natoimiast jeżeli będą coverowane piosenki, które są już dzisiaj coverowane - to co nam to da :?: Ano bezpośrednio cover kompozycji z lat 60., 70., 80. ..... Wysnuć możemy zatem wniosek, iż był to okres najlepszy dla muzyki rozrywkowej i tak jak wcześniej napisałem, że rozwój muzyki w dobrym kierunku, zakończył się wraz z latami 80.
No to się jeszcze zdziwisz :) Jak tylko pokolenie dzisiejszych 12-latków dojdzie do głosu to zobaczysz, że będą coverować Beyonce, Timbalanda, Pussycat Dolls czy Rihanne. Tak było, tak jest i tak będzie.
ODPOWIEDZ