Ubawilem sie bardzo czytajac to jakis czas temu, bo Thomas trzyma forme jak zawsze, za to Sandra mimo czyszczenia komputerami glosu i wielkrotnego nakladania go na siebie ( w zasadzie to nie spiewa Sandra, a chor jej glosow) brzmi jak zaba...
ale mimo wszystko piosenka nie jest wg mnie najgorsza i mysle, ze jakis tam sukces odniesie.



