Nie wiem jak to było czemu Thomas przyjechał tak późno, może były korki albo co...
Może Thomas już od lat Modern Talking nauczył się że za niego wszystko zrobi Dieter...
Z tym się zgadzam, ale na scenie podczas koncertu większą pracę musiał wykonać Thomas, wtedy gdy śpiewali Live oczywiście.Atlantis pisze:Co do serca jakie wkładał w to Dieter — on jest po prostu profesjonalistą, czego jak czego, ale tej zalety odmówić mu nie można.



Po tylu koncertach akuart ten będzie pamiętał.Gasolina91 pisze:A ja bym się jeszcze Dietera spytała jak wspomina koncert MT w Katowicach w 1998 r
Mam podobne odczucia jak ty.ArCrack pisze:Jeszcze parę lat temu chciałbym wypytać Dietera o mnóstwo rzeczy, obecnie nie wiem czy miałbym ochotę w ogóle pójść na spotkanie z nim, takie choćby podczas którego wykonawca siada i podpisuje autografy. Utwierdzać go w przekonaniu że jest wielki i nieomylny? Po co.
Minę?Jaką minę,on po prostu bezceremonialnie by zwymiotował słysząc takie pytanie.phantomas pisze:Są rzeczy które lepiej żeby zostały we wspomnieniach i w wypadku MT też tak powinno być.
Już widzę minę Dietera, jak po raz milionowy słyszy pytanie o reaktywację
Ja mam inne zdanie na temat Bohlena, on jest super, tylko niepotrzebnie robi te gnioty w stylu Summer love.ArCrack pisze:A gdy przedstawiciel fanów pyta go na konferencji kim jest w Moving Heroes, Bohlen zbywa go odpowiedzą że nikogo to nie interesuje i chce kolejnego pytania. Niestety, jakiś czas temu czar prysł.