Year Of The Dragon
- Jaro25
- Członek TAFC Polska
- Posty: 1077
- Rejestracja: sob lis 01, 2008 19:05
- Lokalizacja: Szydłowiec
Re: Year Of The Dragon
dla mnie to China In Her Eyes zdecydowanie wersja woklana bardzo podobają i jeszcze After Your Love Is Gone..My Lonely Girl.
- Kuba.K.
- Posty: 169
- Rejestracja: pt sie 22, 2008 23:45
- Lokalizacja: Brwinów
Re: Year Of The Dragon
Year Of The Dragon

Kolejny ze świetnych albumów Modern Talking. Jednego wybranego utworu nie mam, ale muszę przyznać że niektóre piosenki z tego albumu mógłbym słuchać bez przerwy
Pozdrawiam:
Kuba.K.

Kolejny ze świetnych albumów Modern Talking. Jednego wybranego utworu nie mam, ale muszę przyznać że niektóre piosenki z tego albumu mógłbym słuchać bez przerwy
Pozdrawiam:
Kuba.K.
Muzyka to sens całego życia, muzyka to wspaniałe uczucia
które nie są do opisania, lecz do wyśpiewania...
które nie są do opisania, lecz do wyśpiewania...
- Gasolina91
- Posty: 2858
- Rejestracja: czw lis 13, 2008 19:19
- Lokalizacja: Ruda Śląska
Re: Year Of The Dragon
Year Of The Dragon to moja druga stycznosc z MT. Pamiętam jak mój brat go kupił, ale ja sie cieszyłam...a miałam wtedy 9 lat.. 
Point Of No Return
- you're my heart
- Posty: 1745
- Rejestracja: pn gru 29, 2008 23:50
Re: Year Of The Dragon
Ja w okresie 1998-2003 podzieliłem albumy na 2 części:1 to albumy za czasów Rodrigueza,2 to albumy Breitunga.w 1 grupie za najlepszy uważam właśnie Year Of The Dragon,w 2 Americe 

-
batman
- Posty: 66
- Rejestracja: czw gru 11, 2008 15:16
Re: Year Of The Dragon
Teraz ja teraz ja. Zrecenzuję Year of the dragon tak samo wnikliwie jak uprzednio Alone i The 1 st Album
1. China In Her Eyes - no cóż, po pierwsze singiel a więc nie wypada grymasic a po drugie jednak przebój. Jako singlowi daję 5 ale jako piosence 4 w skali 1-6. Dlaczego? Samo intro mi nie przeszkadza ale wersja na albumie bez rapu brzmi strasznie plastikowo aż nie daje rady tego słuchac. Po drugie refren jest jakiś taki trochę mdły. Niby ucieka w orientalizm ale cudów tam nie ma. Nie wystepują takie fajne zawiłości meldyczne jak np. na albumach z lat 80-tych gdzie w refrenach szły dreszcze po pleckach. Nawet You are Not Alone z poprzedniej płyty było jakies takie sympatyczniejsze. Pochwalam za to bogatośc aranżacji która niestety w zestawieniu z płytkim beatem razi
2. Dont Take Away My Heart - Drugi singielek. Piosenka bardzo dobra, bardzo ciekawie zaaranżowana, wyśmienity jest ten chaos muzyczny ilustrowany w teledysku piłą tarczową i lecącymi iskrami. Daję 5 - jest lepiej niż u poprzednika ale na miejscu Dietera nie zrobiłbym z tego singla (chyba, że trzeciego). Na tak bogatym albumie jest dużo więcej dobrego materiału który by się nadawał na drugi singiel. Za to teledysk bardzo pomysłowy. Trochę science fiction ale nareszcie oś innego niż gołe laski.
3. It's Your Smile - ballada. Niestety jakoś nie mogę odnaleźc wysokich lotów w balladach Bohlena po powrocie. Nudne, ciagną się jak flaki z olejem, nawet melodie takie niespecjalne. Takie brzdąkanie aby pobrzdąkac. No żadnej rewelacji w tym nie ma. Daję 3, bo nie jest to piosenka koszmarna ale za to taka jakich wiele. Nie jest to utwór za który fani pokochali Modern Talking
4. Cosmic Girl - Zwariowałem. Jak można utwór o takim potencjale tak byle jak zaaranżowac. Nibo to styl nowego Modernu, niby Bohlen, ale jakies to hałaśliwe i prostackie. Nie żebym omijał tą piosenkę ale jest słabsza nawet od China In her Eyes więc daję 4
5. After Your Love Is Gone - Dużo dużo lepiej. Bardzo fajna aranżacja chociaż piosenka jakby troche podobna do poprzedniej. Efektowne, dyskotekowo, trancow dancowe brzmienie z tym żeńskim wokalem jakby z koputera. Miodzio. Jeden z czołowych utworów na albumie. Pierszy któremu daję 6
6. Girl Out Of My Dreams - słabizna. Następna nic nie wnosząca ballada. Jednostajna, senna, przyciężkawa a melodia w refrenie tak samo interesująca jak wynurzenia Cohena. daję 3 bo to MT
7. My Lonely Girl - power na całego. Bardzo dobra piosenka z bardzo dobrą aranżacją. Efektowne i efektywne aranżowanie całości z dynamicznym, mocno zaakcentowanym zakończeniem. Klimat orientalny. Spokojnie mogę dac 6.
8.No Face, No Name, No Number - rewelacja. nie spodziewałem się takiego klimatu po MT. W dużej liczbie piosenek zaaranżawanych mniej więcej podobnie, jest to coś szczególnego chociaż absolutnie nie traci nic z przebojowości Modern Talking. Powiem więcej. Gdyby taki utwór ukazał się w 1986 roku byłby 6 nr 1 w ciągu. Jestem zachwycony ta piosenką. Dwa minusy to taki, że po kilku wysłuchaniach szybko się osłucha i trzeba zrobic przerwę. a drugi to to, że nie zrobili z tego singla. Drugim takim miłym zaskoczeniem była rok później piosenka Witchqueen of Eldorado ale to już inna bajka. Daję 6 a gdybym mógł nawet 7
9. Cant Let You Go - nie mogę już. naprawdę nie mogę. Ile razy można to samo. Nastepne smęty. Nie znoszę. Trója. Nawet mi się pisa o tym nie chce
10. Part Time Lover - Lubię tą piosenkę. Aranzowo blisko jej do Eiffel 65 ale jest wesoła, pogodna i ma to coś za co lubię Bohlena. Twarda beatowa aranżacja, fajny wstęp (zwłaszcza głos tej niewiasty co się wydziera na początku) i chwytliwy refren z chórkami. tego mi było trzeba. Dam 5 bo to dla mnie ta sama kategoria co Dont Take Away... Jedyny minus to to, że jest za krótka. Mogli da jeden refren więcej niż nastepny kawałek na płycie o którym poniżej.
11. Time Is On My Side - nie przepadam za tym utworem. Monotonny, mało pomysłowy, tętniący techno, bez chórków. Dla mnie równie nieudana próba zmiany brzmienia i pomysłu na piosenki MT co Cant Give You More z poprzedniej płyty. Z ym, że przyznaję, że po odsłuchanu tego w domu na profesjonalnej wieży (mam taką) utwó ma jednak odrobinę tego czegoś. trzeba słucha w nocy, przy wyłączonym swietle i dosyc głośno. W samochodzie omijam ten kawałek żeby się nie denerwowac. Daję 3
12. I'LL Never Fall In Love Again - oj tak. Rewelacja. Najlepsza ballada na tym albumie i jedna z najlepszych w dorobku MT. Przepiekna atmosfera zwłaszcza w zwrotkach, różnorodnośc i pomysł na melodię. Na upartego mógłby byc to nawet singiel. Obok No Face, No Name, No Number rewelacja. Z czystym sumieniem daję 6. A do Dietera nie dociera, że jak chce to może.
13. Avec Toi -jeszcze gorzej niż Time Is on My Side. Fajny tytuł i wydawało mi się, że będzie to hit. Dla mnie najgorsza piosenka na tej płycie obok ostatniej. Przewijam i dlatego daję 2. To jedno z największych badziew Bohlena w historii. Jeszcze to komputerowe modulowanie głosu Andersa w refrenach. Katastrofa
14. I'm Not Guilty - niespecjalnie, chociaż trochę lepiej niż u poprzednika. Skojarzenie z ATB jest, jak najbardziej ale daje się tego posłuchac. Hit to nie jest co najwyżej zapychacz płyty ale wytrzymac się da. Dam 3 bo gdybym dał więcej to Cosmic Girl by się obraziła a jest przeciez hitem w porównaniu z tą pozycją
15. Fight For The Right Love - Kolejny smętek na płycie z tym, że trzeba przyznac lepszy od nr 3,5 i 7. bardziej ambitny i ma ładniejszą melodię. Ale gdzie mu tam do Lady Lai, Give Me Peace... czy chociażby I'll Never Fall in love again. Też 3 chociaż z małym plusem
16. Walking In The Rain Of Paris - ciekawe, ciekawe. też nie żaden hicior, taki przecietniaczek ale sympatycznie, zupełnie odmiennie aranżowany a to już daje się odczuc. fajne te gitarki w przejściach omiędzy zwrotkami. Ogólnie dam 4 chociaż Cosmic Girl cenię mimo wszystko troche wyżej
17. Fly To The Moon - bardzo dobra piosenka, powiedziałbym wysmienita. Z fajną atmosferą, przemyślanym chociaż prostym refrenem. Nadaje się na singiel jak nic. Główna siła wiodąca na albumie po Dont Take Away, After Your Love Is Gone, No Face, No Name No Number, I'll Nevel fall in Love. daję 6 jak nic
18. Love is forever - nieporozumienie. piosenek Andersa wcale nie powinno byc na płytach nowego Modernu. Właśnie to, okładki które nie nawiązują oprócz ostatniego albumu do tych z lat 80- tych i zbyt wielka ilośc piosenek na płytach (z dużą ilością byle jakich) sprawia, że nowy MT to jednak nie to samo. Nie ma magii. Jedyna piosenką Thomasa którą jestem jeszcze w stanie łyknąc na płytach mT jest I Need Your Now z następnego albumu, ale to insza inszośc. Dwója
Rapowej wersji nr 1 opisywac nie będę. ogólnie płyta znacznie lepsza od alone (ma więcej MT klimatu i więcej melodyjnych przebojów co do których nie musze sobie wmawiac codziennie, że mi się podobają tak jak Just Close Your Eyes czy Im so Much in love ze o I cant give you more nie wspomnę) Alone oceniłem na 4. Dragonowi daję 5 bo rzeczywiście jest najlepszym albumem po powrocie robionym przez Rodrigueza. Ale były takie na 6 np Universe więc Dragonowi dziekujemy
1. China In Her Eyes - no cóż, po pierwsze singiel a więc nie wypada grymasic a po drugie jednak przebój. Jako singlowi daję 5 ale jako piosence 4 w skali 1-6. Dlaczego? Samo intro mi nie przeszkadza ale wersja na albumie bez rapu brzmi strasznie plastikowo aż nie daje rady tego słuchac. Po drugie refren jest jakiś taki trochę mdły. Niby ucieka w orientalizm ale cudów tam nie ma. Nie wystepują takie fajne zawiłości meldyczne jak np. na albumach z lat 80-tych gdzie w refrenach szły dreszcze po pleckach. Nawet You are Not Alone z poprzedniej płyty było jakies takie sympatyczniejsze. Pochwalam za to bogatośc aranżacji która niestety w zestawieniu z płytkim beatem razi
2. Dont Take Away My Heart - Drugi singielek. Piosenka bardzo dobra, bardzo ciekawie zaaranżowana, wyśmienity jest ten chaos muzyczny ilustrowany w teledysku piłą tarczową i lecącymi iskrami. Daję 5 - jest lepiej niż u poprzednika ale na miejscu Dietera nie zrobiłbym z tego singla (chyba, że trzeciego). Na tak bogatym albumie jest dużo więcej dobrego materiału który by się nadawał na drugi singiel. Za to teledysk bardzo pomysłowy. Trochę science fiction ale nareszcie oś innego niż gołe laski.
3. It's Your Smile - ballada. Niestety jakoś nie mogę odnaleźc wysokich lotów w balladach Bohlena po powrocie. Nudne, ciagną się jak flaki z olejem, nawet melodie takie niespecjalne. Takie brzdąkanie aby pobrzdąkac. No żadnej rewelacji w tym nie ma. Daję 3, bo nie jest to piosenka koszmarna ale za to taka jakich wiele. Nie jest to utwór za który fani pokochali Modern Talking
4. Cosmic Girl - Zwariowałem. Jak można utwór o takim potencjale tak byle jak zaaranżowac. Nibo to styl nowego Modernu, niby Bohlen, ale jakies to hałaśliwe i prostackie. Nie żebym omijał tą piosenkę ale jest słabsza nawet od China In her Eyes więc daję 4
5. After Your Love Is Gone - Dużo dużo lepiej. Bardzo fajna aranżacja chociaż piosenka jakby troche podobna do poprzedniej. Efektowne, dyskotekowo, trancow dancowe brzmienie z tym żeńskim wokalem jakby z koputera. Miodzio. Jeden z czołowych utworów na albumie. Pierszy któremu daję 6
6. Girl Out Of My Dreams - słabizna. Następna nic nie wnosząca ballada. Jednostajna, senna, przyciężkawa a melodia w refrenie tak samo interesująca jak wynurzenia Cohena. daję 3 bo to MT
7. My Lonely Girl - power na całego. Bardzo dobra piosenka z bardzo dobrą aranżacją. Efektowne i efektywne aranżowanie całości z dynamicznym, mocno zaakcentowanym zakończeniem. Klimat orientalny. Spokojnie mogę dac 6.
8.No Face, No Name, No Number - rewelacja. nie spodziewałem się takiego klimatu po MT. W dużej liczbie piosenek zaaranżawanych mniej więcej podobnie, jest to coś szczególnego chociaż absolutnie nie traci nic z przebojowości Modern Talking. Powiem więcej. Gdyby taki utwór ukazał się w 1986 roku byłby 6 nr 1 w ciągu. Jestem zachwycony ta piosenką. Dwa minusy to taki, że po kilku wysłuchaniach szybko się osłucha i trzeba zrobic przerwę. a drugi to to, że nie zrobili z tego singla. Drugim takim miłym zaskoczeniem była rok później piosenka Witchqueen of Eldorado ale to już inna bajka. Daję 6 a gdybym mógł nawet 7
9. Cant Let You Go - nie mogę już. naprawdę nie mogę. Ile razy można to samo. Nastepne smęty. Nie znoszę. Trója. Nawet mi się pisa o tym nie chce
10. Part Time Lover - Lubię tą piosenkę. Aranzowo blisko jej do Eiffel 65 ale jest wesoła, pogodna i ma to coś za co lubię Bohlena. Twarda beatowa aranżacja, fajny wstęp (zwłaszcza głos tej niewiasty co się wydziera na początku) i chwytliwy refren z chórkami. tego mi było trzeba. Dam 5 bo to dla mnie ta sama kategoria co Dont Take Away... Jedyny minus to to, że jest za krótka. Mogli da jeden refren więcej niż nastepny kawałek na płycie o którym poniżej.
11. Time Is On My Side - nie przepadam za tym utworem. Monotonny, mało pomysłowy, tętniący techno, bez chórków. Dla mnie równie nieudana próba zmiany brzmienia i pomysłu na piosenki MT co Cant Give You More z poprzedniej płyty. Z ym, że przyznaję, że po odsłuchanu tego w domu na profesjonalnej wieży (mam taką) utwó ma jednak odrobinę tego czegoś. trzeba słucha w nocy, przy wyłączonym swietle i dosyc głośno. W samochodzie omijam ten kawałek żeby się nie denerwowac. Daję 3
12. I'LL Never Fall In Love Again - oj tak. Rewelacja. Najlepsza ballada na tym albumie i jedna z najlepszych w dorobku MT. Przepiekna atmosfera zwłaszcza w zwrotkach, różnorodnośc i pomysł na melodię. Na upartego mógłby byc to nawet singiel. Obok No Face, No Name, No Number rewelacja. Z czystym sumieniem daję 6. A do Dietera nie dociera, że jak chce to może.
13. Avec Toi -jeszcze gorzej niż Time Is on My Side. Fajny tytuł i wydawało mi się, że będzie to hit. Dla mnie najgorsza piosenka na tej płycie obok ostatniej. Przewijam i dlatego daję 2. To jedno z największych badziew Bohlena w historii. Jeszcze to komputerowe modulowanie głosu Andersa w refrenach. Katastrofa
14. I'm Not Guilty - niespecjalnie, chociaż trochę lepiej niż u poprzednika. Skojarzenie z ATB jest, jak najbardziej ale daje się tego posłuchac. Hit to nie jest co najwyżej zapychacz płyty ale wytrzymac się da. Dam 3 bo gdybym dał więcej to Cosmic Girl by się obraziła a jest przeciez hitem w porównaniu z tą pozycją
15. Fight For The Right Love - Kolejny smętek na płycie z tym, że trzeba przyznac lepszy od nr 3,5 i 7. bardziej ambitny i ma ładniejszą melodię. Ale gdzie mu tam do Lady Lai, Give Me Peace... czy chociażby I'll Never Fall in love again. Też 3 chociaż z małym plusem
16. Walking In The Rain Of Paris - ciekawe, ciekawe. też nie żaden hicior, taki przecietniaczek ale sympatycznie, zupełnie odmiennie aranżowany a to już daje się odczuc. fajne te gitarki w przejściach omiędzy zwrotkami. Ogólnie dam 4 chociaż Cosmic Girl cenię mimo wszystko troche wyżej
17. Fly To The Moon - bardzo dobra piosenka, powiedziałbym wysmienita. Z fajną atmosferą, przemyślanym chociaż prostym refrenem. Nadaje się na singiel jak nic. Główna siła wiodąca na albumie po Dont Take Away, After Your Love Is Gone, No Face, No Name No Number, I'll Nevel fall in Love. daję 6 jak nic
18. Love is forever - nieporozumienie. piosenek Andersa wcale nie powinno byc na płytach nowego Modernu. Właśnie to, okładki które nie nawiązują oprócz ostatniego albumu do tych z lat 80- tych i zbyt wielka ilośc piosenek na płytach (z dużą ilością byle jakich) sprawia, że nowy MT to jednak nie to samo. Nie ma magii. Jedyna piosenką Thomasa którą jestem jeszcze w stanie łyknąc na płytach mT jest I Need Your Now z następnego albumu, ale to insza inszośc. Dwója
Rapowej wersji nr 1 opisywac nie będę. ogólnie płyta znacznie lepsza od alone (ma więcej MT klimatu i więcej melodyjnych przebojów co do których nie musze sobie wmawiac codziennie, że mi się podobają tak jak Just Close Your Eyes czy Im so Much in love ze o I cant give you more nie wspomnę) Alone oceniłem na 4. Dragonowi daję 5 bo rzeczywiście jest najlepszym albumem po powrocie robionym przez Rodrigueza. Ale były takie na 6 np Universe więc Dragonowi dziekujemy
- Jaro25
- Członek TAFC Polska
- Posty: 1077
- Rejestracja: sob lis 01, 2008 19:05
- Lokalizacja: Szydłowiec
Re: Year Of The Dragon
całkowicie się zgadzam się aranżacja jest świetna oraz klimaty typowe chińskie które mi się bardzo podobająbatman pisze:7. My Lonely Girl - power na całego. Bardzo dobra piosenka z bardzo dobrą aranżacją. Efektowne i efektywne aranżowanie całości z dynamicznym, mocno zaakcentowanym zakończeniem. Klimat orientalny. Spokojnie mogę dac 6
- you're my heart
- Posty: 1745
- Rejestracja: pn gru 29, 2008 23:50
Re: Year Of The Dragon
Dlaczego tak Sądzisz?Moim zdaniem wersje z wokalem Thomasa są lepsze niż te z Erickiem.Chodzi ci o to że wokalna wersja jest bardziej "spokojna"?batman pisze: 1. China In Her Eyes -Samo intro mi nie przeszkadza ale wersja na albumie bez rapu brzmi strasznie plastikowo aż nie daje rady tego słuchac.

-
batman
- Posty: 66
- Rejestracja: czw gru 11, 2008 15:16
Re: Year Of The Dragon
Nie chodzi mi o to, że wersja bez rapu jest spokojniejsza. chodzi mi o to, że jest bardzo plastikowa. Słucha się jej trochę jak na początku lat 90 tych w tzw. "jamnikach" czyli magnetofonach najgorszej kategorii. W tym wypadku wolę wersję z rapem. Byłoby super gdyby wersja wokalna miała beat zbliżony do tej z Erikiem.
- you're my heart
- Posty: 1745
- Rejestracja: pn gru 29, 2008 23:50
Re: Year Of The Dragon
No ale przecież jak by to brzmiało gdyby Anders miał śpiewać w rytmie zbliżonym do Singletona?batman pisze:Nie chodzi mi o to, że wersja bez rapu jest spokojniejsza. chodzi mi o to, że jest bardzo plastikowa. Słucha się jej trochę jak na początku lat 90 tych w tzw. "jamnikach" czyli magnetofonach najgorszej kategorii. W tym wypadku wolę wersję z rapem. Byłoby super gdyby wersja wokalna miała beat zbliżony do tej z Erikiem.

- Gasolina91
- Posty: 2858
- Rejestracja: czw lis 13, 2008 19:19
- Lokalizacja: Ruda Śląska
Re: Year Of The Dragon
Mi sie bardzo podobają ballady z tego albumu. Dieter ma do takich utworków smykałkę 
Point Of No Return
- ArCrack
- Administrator
- Posty: 4548
- Rejestracja: wt lut 01, 2005 11:45
- Kontakt:
Re: Year Of The Dragon
Brzmiało by to jak w wersji Extended, tam zdaje się jest podkład od Singletona i zwrotka od Thomasa.
Jak piszesz tak cię widzą.
-
ml8
- Użytkownik nieaktywny
- Posty: 99
- Rejestracja: sob sty 17, 2009 19:41
- Lokalizacja: bartoszyce
- you're my heart
- Posty: 1745
- Rejestracja: pn gru 29, 2008 23:50
Re: Year Of The Dragon
Rzeczywiście w extenden version przy zwrotkach jest mocniejszy beat niż w vocal version,ale nie sądze że to jest ten sam jaki jest w rap versionArCrack pisze:Brzmiało by to jak w wersji Extended, tam zdaje się jest podkład od Singletona i zwrotka od Thomasa.

- Jaro25
- Członek TAFC Polska
- Posty: 1077
- Rejestracja: sob lis 01, 2008 19:05
- Lokalizacja: Szydłowiec
- you're my heart
- Posty: 1745
- Rejestracja: pn gru 29, 2008 23:50
Re: Year Of The Dragon
W Rapowanych wersjach fajne jest dla mnie zakończenie zwrotki Erica i początek Refrenu gdy nachodzą na siebie 2 głosyJaro25 pisze:Mi bardziej mi przypada vocal version niż rap

- Kuba.K.
- Posty: 169
- Rejestracja: pt sie 22, 2008 23:45
- Lokalizacja: Brwinów
Re: Year Of The Dragon
A Komu nieJaro25 pisze:Mi bardziej mi przypada vocal version niż rap
Pozdrawiam:
Kuba.K.
Muzyka to sens całego życia, muzyka to wspaniałe uczucia
które nie są do opisania, lecz do wyśpiewania...
które nie są do opisania, lecz do wyśpiewania...
