alunia13 pisze:Dla mnie wygląda jak zombie po kuracji odchudzania. Ale każdy ma swój gust

Często się mawia, że moda na "anorektyczne wieszaki" jest wylansowana przez "life - stylowe - trendy media". I poniekąd może tak być. Jednak mi się zawsze, jeśli chodzi o wygląd, podobały takie płaskie szkieletory. Z wiekiem jednak wiem, że najważniejsze dla atrakcyjności, w tym także dla kobiety jest "to coś": aura, osobowość, magnetyzm itp. Dlatego nie popadajcie, drogie panie w paranoję i nie odchudzajcie się, bo taka niby moda (choć już przemijająca). Pracujcie nad osobowością.

Dziś na przykład wiem, że pomimo tego, że uroda dla kobiety jest bardzo ważna, to jednak ta cała reszta, znacznie ważniejsza. Stąd podoba mi się na przykład Urszula Dudziak, która nie ma dobrych notowań w kolorowej prasie kobiecej, okładki ją niezbyt lubią, ale ma w sobie wiele wdzięku i... seksu.

Ma ukształtowaną cudnie osobowość i zajmuje się pięknymi rzeczami. Takie kobiety, gdy na przykład wchodzą do sali, od razu są zauważane. Choć samą urodą nie grzeszą. Natomiast "plastykowe blachary" często straszą swoim nadinterpretowanym wyglądem.
