Uciekając od tematu, czy całość powala na kolana, czy nie, czy podoba nam się pomysł pod nazwą SiB, czy nie, proponuje małą zabawę. Otóż każda płyta, niezależnie od jej całościowego brzmienia, ma to do siebie, że zawiera perły i prawdziwe gnioty. Otóż chciałbym zaproponować Wam wybór najlepszej i najgorszej piosenki SiB. Przy czym głosowanie wyglądałoby następująo.
1) Każdy ma prawo zagłosować jedynie raz.
2) Głosujemy na od jednego do pięciu utworów (według uznania), przyznając najlepszemu 5 pkt, a najsłabszemu 1 pkt). Piosenkom, których nie lubimy nie przynajemy żadnych punktów. Po prostu 5 pkt oznacza "Super", 4 pkt "bardzo dobre" itd.
3) Każdy z głosujących ma do rozdysponowania: 5 pkt, 4 pkt, 3 pkt, 2 pkt, 1 pkt, -1 pkt (o tym piszę w pkt 5). Może przypisać je wszystkie do 5 piosenek, ale może tez uznać, że żadna np. nie zasługuje na 5 pkt., bądź nie ma żadnej dla 1 pkt, gdyż na płycie jest jeden utwór wybitny, a reszta to dno.
4) Nie wolno przyznawać punktacji łączonej (np 3 pkt + 2 pkt) jednej piosence.
5) Dodatkowo proponuję przynzawanie "-1pkt" dla utworu, który uznajemy za wybitnie beznadziejny.
6) Głosowanie trwa do niedzieli 4 grudnia (półtora tygodnia); wówczas podliczę punkty i podam końcowe wyniki.
Mam nadzieję, że nie zamotałem specjalnie całej sprawy.
Oto lista piosenek, na które głosujemy:
1). Point of No Return
2). Winner
3). A Thousand And One Nights
4). Avalon
5). Every Litlle Thing
6). Voodoo Queen
7). The Story Of Lara Layne
9). Sarah's Dream
10). Le vent m'a dit
11). Can't Stand The Pain
12). Magic Mystery
13). Only 4 U
14). System in Blue
15). Only 4 U (feat. Judith B.)
Liczę, że włączycie się do zabawy.
Pozdrawiam,