Tutaj możemy wypowiadać się o astronomii, wszechświecie i o wszystkim co z nim związane...
Ciąg dalszy dyskusji zapoczątkowanej w temacie:
Zainteresowania pozamuzyczneDidi&Thomas pisze:A co myślicie o podróżach w czasie ? Ten temat fascynuje mnie bardzo.
Witaj w klubie

Ja uwielbiam także filmy związane z podróżami w czasie. Jakieś 2 - 3 miesiące temu leciał nawet w TVP1 fim akcji, związany z tą tematyką. Pamiętam, że występował w nim Jean Claude Van Damme i, że był bardzo ciekawy
Szczerze mówiąc trudno mi powiedzieć, czy człowiekowi uda się podróżować w czasie. Wcale niewykulczam, że to się nie uda

W obecnej chwili, może wydawać się to trudne do wyobrażenia... ale kto sobie wyobrażał choćby radio w średniowieczu
Podróż w czasie w przyszłość jest jak najbardziej możliwa - została przecież naukowo udowodniona przez teorię względności Einsteina. Im obiekt bardziej zbliża się do prędkości c, tym wolniej płynie dla niego czas, względem innych obszarów wszechświata. To znaczy, że dla obiektów poruszających się z prędkością światła - czas właściwie nie istnieje. Przykładem tego mogą być fotony, poruszające się z taką prędkością.
Adi pisze:Niby jak można by było zakrzywić czaso-przestrzeń o ile wogóle to możliwe.
Wszystko co posiada jakąkolwiek dodatnią masę spoczynkową, zakrzywia czaso-przestrzeń. Wynika to z teorii Einsteina

Patrząc na Ziemię "z góry", moglibyśmy powiedzieć, że tam czas płynie wolniej. Wiąże się to właśnie z zakrzywieniem czaso-przestrzeni przez naszą planetę. Gdyby Ziemia miała gęstość porównywalną z gęstością gwiazd neutronowych (tzn ok. 1 000 000 000 000kg/cm³), nasze życie wyglądało by trochę inaczej

Wyobraźmy sobie, że ktoś przez 8 godzin musi wykonać jakąś pracę na ostatnim piętrze Pałacu Kultury. Patrzy na zegarek, (na parterze) który wskazuję godz. 7.00 rano. Wjeżdża na górę, ustawia minutnik na 8 godzin i pracuje. Minutnik informuje o końcu pracy. Osoba zjeżdża na dół i ponownie patrzy na zagarek. Nie wskaże on jednak 15.00, ale 8.00 rano. Podczas gdy pracownik robił coś przez 8 godzin na górze, jego partnerzy na dole, robili to samo zaledwie przez godzinę. Na górze czas płynął o wiele szybciej. W normalnym życiu też tak jest, ale dylatacja jest tak mała, że jej nie zauważamy. Pracownik jednak nie cofnął się w czasie, lecz tylko spowolnił jego bieg. Do tej pory nie udowodniono, czy faktyczna podróż w czasie "do tyłu" jest możliwa. Prawdopodobnie istnieją cząsteczki elementarne, tachiony, które podróżują z prędkością wyższą niż c (a więc i cofają się w czasie) ale ich istnienie nie zostało jak do tej pory potwierdzone
Zachęcam do dyskusji, rozważań i refleksji
Pozdrawiam
Wielki Fan MichałT
PS Znów się trochę rozpisałem... mam nadzieję, że się nie pogubiłem
