Co sądzicie o występach danego wykonawcy podczas koncertu, a jego nagraniach w studiu (nagrane płyty, czy inne nośniki). Czy zauważacie jakieś różnice pomiędzy śpiewem z płyty, a z koncertu (wyłączając oczywiście pełny playback) danego wykonawcy

Ja n.p u Thomasa zauważam minimalne różnice pomiędzy jego śpiewem ze studia, a z koncertu. Świadczy to właśnie o jego wielkości, jako wokalisty - ma wspaniały głos nie tylko "poprawiany", ale także podczas występów na żywo, co udowodnił m.in. w Sopocie.
Chodzi też o Wasze wrażenia z koncertów na których byliście.
O wielkości danego wykonawcy (moim zdaniem) świadczy właśnie różnica nagrań studyjnych, a koncertowych - im mniejsza ta różnica, tym lepszy wykonawca.
Pozdrawiam
Wielki Fan MichałT
PS Byłem w Krynicy Morskiej na występie Marcina Millera (z Boysów) i moim zdaniem śpiewał bardzo dobrze, prawie jak z płyty. To świadczy o jego zdolnościach wokalnych.