Oliver Lukas

Tutaj prowadzimy generalną dyskusję na temat Dietera i jego muzyki.
Awatar użytkownika
Pkmodern
Zarząd Thomas Anders Fanklub Polska
Posty: 2498
Rejestracja: pt lis 18, 2005 22:40

Re: Oliver Lukas

Post autor: Pkmodern »

Peter posłuchaj sobie kawałek "Woman" z singla Chrisa Normana "Midnight Lady" - do dziś nie wiem dlaczego Dieter wydał "to coś". I co "to" ma wspólnego z kobietą...? chyba miał wtedy kryzys jaki... :>
MODERN TALKING FOREVER!!!
Awatar użytkownika
Peter
Posty: 8164
Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
Lokalizacja: Wrocław

Re: Oliver Lukas

Post autor: Peter »

No OK, tylko co Chris Norman ma wspólnego z Olivierem Lukasem, czyżbyś sugerował, że pisząc Be my boyfriend miał kryzys? I to mu się nie zdarzyło po raz pierwszy? Jeżeli tak jest to ja uważam, ze kryzys mu sie przytrafił pisząc noch in 10000 Jahren.
Awatar użytkownika
ArCrack
Administrator
Posty: 4548
Rejestracja: wt lut 01, 2005 11:45
Kontakt:

Re: Oliver Lukas

Post autor: ArCrack »

Uwielbiam to nagranie, zarówno w wersji Ötziego jak i nowym mixie Lukasa :) Czekałem na to od Why The Kiss ;)
Jak piszesz tak cię widzą.
Awatar użytkownika
Peter
Posty: 8164
Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
Lokalizacja: Wrocław

Re: Oliver Lukas

Post autor: Peter »

Wiesz Arku, cenię bardzo Twoje zdanie, ale ja wole inne produkcje Bohlena. Nie za bardzo lubię piosenek śpiewanych po niemiecku. Wyjątkami są piosenki Fur dich i utwory z albumu Lost and found.
Awatar użytkownika
MichałT
Posty: 1027
Rejestracja: ndz lip 20, 2008 13:51
Lokalizacja: Brwinów

Re: Oliver Lukas

Post autor: MichałT »

Jak dla mnie piosenka sama w sobie jest genialna 8) głos Olivera też jest całkiem niezły - jedynym minusem tej kompozycji jako całości, jest śpiew po niemiecku, gdyż język ten (bynajmniej wg mnie :wink: ) jest bardzo amelodyjny.
Czekam na angielski odpowiednik (może być nawet w wykonaniu Olivera :wink: ) 8)

Pozdrawiam
Wielki Fan MichałT
Muzyczne noble dla Dietera:
1978 - 2003
Złote Maliny:
2003 wzwyż
Awatar użytkownika
Pkmodern
Zarząd Thomas Anders Fanklub Polska
Posty: 2498
Rejestracja: pt lis 18, 2005 22:40

Re: Oliver Lukas

Post autor: Pkmodern »

Peter pisze:No OK, tylko co Chris Norman ma wspólnego z Olivierem Lukasem, czyżbyś sugerował, że pisząc Be my boyfriend miał kryzys? I to mu się nie zdarzyło po raz pierwszy? Jeżeli tak jest to ja uważam, ze kryzys mu sie przytrafił pisząc noch in 10000 Jahren.
Peter nie zrozumiałeś mojego postu.
Napisałeś wklejając linka z piosenką Olivera iż jest to najsłabsza piosenka Bohlena. Ja uważam iż tym utworem jest właśnie jego kompozycja "Woman" - i dlaczego ukazała się nawet na Maxi-Singlu????
Przecież to jest okres takich "CUDÓW" jak "Ready For Romance", "Welcome To The Heartbreak Hotel" czy samo "Midnight Lady" więc czy słuchając "Woman" można tu mówić o kryzysie... :?:
MODERN TALKING FOREVER!!!
Awatar użytkownika
Peter
Posty: 8164
Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
Lokalizacja: Wrocław

Re: Oliver Lukas

Post autor: Peter »

No jakoś mnie do tego nie przekonałeś. To był jeden kawałek, a teraz takich kawałków jest więcej, dużo więcej, posłuchaj sobie Mr. Lonely (tylko dwa dobre utwory), Cloaddancer (dobre Summer love, If I can't have your love i Over you), Natalie Thineo, prawie cała twórczość Yvonne Catterfeld i Olivera Lukasa, o Dj Otzim nie wspominając nawet, które są totalnym nieporozumieniem i zarazem porażkami Dietera.
Awatar użytkownika
ArCrack
Administrator
Posty: 4548
Rejestracja: wt lut 01, 2005 11:45
Kontakt:

Re: Oliver Lukas

Post autor: ArCrack »

Porażkami jest to, co nie sprzedaje się dobrze - i to jest jedyna obiektywna miara sukcesu, bo opiera się na faktach nie opiniach. Nie od dziś wiadomo że dla Dietera jest to główny miernik jakości muzyki o czym zresztą pisze w swojej nowej książce. Z tej całej listy, którą wypisałeś jedynie Nathalie Tineo i Lukas byli porażkami, Ötziemu dajmy czas bo singiel wychodzi dopiero za tydzień. Pożyjemy, zobaczymy co będzie.
Jak piszesz tak cię widzą.
Awatar użytkownika
Peter
Posty: 8164
Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
Lokalizacja: Wrocław

Re: Oliver Lukas

Post autor: Peter »

ArCrack pisze:Porażkami jest to, co nie sprzedaje się dobrze - i to jest jedyna obiektywna miara sukcesu, bo opiera się na faktach nie opiniach.
Tak sprawę ujmując to masz rację, ale w mojej opinii to wszystko co wymieniłem jest klapą. Yvonne nie powinienem raczej wymieniać, w końcu jakieś sukcesy miała i parę piosenek, które mi się podobają, Otziemu damy czas może coś z tego wyjdzie, w końcu tandeta przeważnie lubi się dobrze sprzedawać. Osobiście go nie lubię. A obiektywnie mówiąc to pierwsza płyta Marka też furory nie zrobiła, choć oczywiście nie jest obiektywną klapą.
Awatar użytkownika
Pkmodern
Zarząd Thomas Anders Fanklub Polska
Posty: 2498
Rejestracja: pt lis 18, 2005 22:40

Re: Oliver Lukas

Post autor: Pkmodern »

Tak obserwując Twoje Peter wpisy widać że są to tylko Twoje własne subiektywne opinie, nie mające nic z tzw. szerszego analizowania w tzw. "Bohlenologii". Jedynie piszesz (zresztą nie tylko Ty) czy podoba Ci się to czy tamto, lub nie podoba. Niestety nie są to opinie o merytorycznym bogactwie, ale mam nadzieję iż (szczególnie dotyczy to "nowych fanów", czyli licząc od 1998 roku) zaczniecie czytać o czasach kiedy dane piosenki powstały, kontekst społeczny, obyczajowy, sytuacje na listach przebojów w czasie powstawania danych utworów, style muzyczne jakie w danych czasach powstawały.
Jak się weźmie pod uwagę głębsze czynniki odnośnie danych piosenek, wtedy aż chce się czytać takie wpisy, i stają się wtedy cennym źródłem refleksji dla czytających.
Kiedyś spróbowałem coś takiego zrobić z nadzieją na kontynuowanie tego wątku w tym merytorycznym stylu:
Pkmodern pisze:Rok 1986 był szczególnym rokiem dla mnie, bowiem jeszcze dobrze nie przeminęły takty "Cheri Cheri Lady" a tu wiosna przyniosła "Brother Louie". Dla mnie było to ogromne zaskoczenie, bowiem jakoś przyzwyczaiłem się do dotychczasowych dźwięków płynących z obydwu wcześniejszych albumów. Oczywiście moje zaskoczenie było bardzo pozytywne - i te dźwięki Brata Loui" na każdym kroku - od TV poczyniwszy a na radiu kończąc. To samo miało miejsce na bazarach czy targach - o Dyskotekach nie wspominając... - Modern Talking królował wszędzie!!! Prasa wtedy tak się rozpisywała:
Didi Bohlen z Modern Talking uświetnił własną osobą światową premierę singla "Brother Louie", który z miejsca stał się hitem nr 1 w Canneńskich Nicht-Clubach... Singiel ten jest zapowiedzią trzeciego albumu Modern Talking, który ma się ukazać pod koniec marca. Nie zastąpił on jednak sympatykom duetu występu Didiego i Toma w "Gali Trofeów Midem'86", do którego nie doszło z powodu pogłębiających się ponoć niesnasek między obydwoma młodzieńcami (to, że boczą się na siebie zobaczyć można było "gołym okiem" podczas emitowanego w przeddzień Midem występu w Paryskiej TV). [PANORAMA'86]
W Polsce "Brother Louie" stał się od razu Hitem z pierwszych miejsc list przebojów (oprócz oczywiście Programu 3 radia - bowiem pan Niedźwiedzki zadeklarował, iż nie będzie puszczał piosenek Modern Talking na swojej liście). Dalsze echa prasowe były następujące:
O ile odejście duetu Wham ze sceny Pop-And-Rock wydaje się już przesądzone (George i Andy potwierdzili ten fakt w oddzielnych wywiadach telewizyjnych), to Modern Talking oddala myśl o rozstaniu się Didiego i Toma u progu premiery trzeciego albumu "Ready For Romance". Tom rezygnuje chwilowo z indywidualnych planów na rzecz wspólnej promocji nowego Longplaya i pochodzących zeń poszczególnych singli. Telewizyjna gala w sobotni wieczór 17 maja br. ma na celu udowodnienie wszystkim wątpiącym, że Dieter Bohlen i Thomas Anders dali się wreszcie przekonac bossom firmy płytowej Hansa International, że za wcześnie jeszcze na dobijanie Modern Talking, tej przysłowiowej kury znoszącej złote jaja. Byc może uporawszy się z problemami, które towarzyszyły im od czasu niedoszłego występu na Midem'86, Didi i Tom zdecydują się ponownie na wspólne koncerty - kto wie czy nawet nie w Polsce... Ale o tym na razie cisza, aby tylko nie zapeszyc! [PANORAMA'86]
Nadszedł koniec marca i cały album miałem w ręce. To dopiero było przeżycie - znajomi i przyjaciele przybywali do mnie codziennie po kilka osób, aby móc usłyszeć tak cudowne dźwięki wydobywające się z głośników ustawionych w moim pokoju. I te prywatki, na których od Mona Lisy dziewczyny "wymiękiwały" tak, że opadały w nasze ramiona… To były niezapomniane czasy!
Prasa tak pisała o albumie:
Przyjęcie trzeciego albumu Modern Talking przez klientelę międzynarodowych salonów muzycznych wskazuje, że płyta ta dostarczy tegorocznym wczasowiczom co najmniej kilku niezawodnych przebojów. W kategoriach tak zwanych utworów szybkich, by sięgnąć do ocen czołowych prezenterów dyskotek, szansę sukcesu - obok obecnego przeboju Nr 1 "Atlantis Is Calling" - mają "Doctor For My Heart", "Hey You" i "Save Me, Don't Break Me", zaś w grupie romantycznych "przytulanek" - "Keep Love Alive" i "Just We Two", czyli Mona Lisa. Zapewnioną wysoką pozycję ma wśród tych ostatnich również "Midnight Lady" Didiego Bohlena, skomponowana przezeń specjalnie dla Chrisa Normana z grupy Smokie ("Living Next Door To Alice", "Mexican Girl" w duecie z Suzi Quatro "Stumblin In"). [PANORAMA'86]
Pojawiły się i troche inne recenzje:
"MODERN TALKING - ZMIERZCH?" Zastanawiam się, dlaczego trzecia płyta długogrająca duetu Modern Talking narzeka na brak powodzenia? Tak, trzeba sobie powiedzieć, że ta płyta spowodowała spadek zainteresowania poczynaniami zachodnioniemieckiej grupy. Oczywiście wśród fanów. We wtorek 24 czerwca byliśmy świadkami prezentacji tej płyty na antenie 2 programu Polskiego Radia. I co? Słuchałem jej wtedy już któryś raz z kolei i nawet ośmieliłbym się powiedzieć, że jest to pozycja, po której liczba zwolenników muzyki prezentowanej przez Modern Talking zmniejszy się. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta. Muzyka tu zaprezentowana jest trochę, podkreślam - trochę inna, niż wcześniejsza. I nie twierdzę że gorsza. Jeżeli zespół założył sobie na granie trochę odmiennego repertuaru, to chwała mu za to, jeśli zabrakło mu pomysłów na identyczne, ostukane hity (?), to... Bravo! Płyta ta, uważam, pod tym względem (brak monotoniczniści) jest udana. Jedno mnie dziwi, dlaczego kończące obie strony utwory to instrumentalna wersja dwóch rozpoczynających piosenek (SOS dla miłości i Brat Lui). Czyżby nowy pomysł, a może... Artur Baranowski (Korespondent "Np") PS Nie jest to, w żadnym przypadku, recenzja płyty, ale moje własne, jako ani zwolennika, ani przeciwnika Modern Talking, odczucia po jej przesłuchaniach. [NA PRZEÂŁAJ'86]
Wtedy się zaczęły w różnych pismach, domach, internatach itp. dyskusje na temat czy ta płyta jest lepsza od poprzednich czy też nie. Oczywiście zdania były podzielone, ale wszystko i tak rozszczygali fani:
MINI KONKURS NA NAJWIÊKSZY PRZEBÓJ MODERN TALKING.
C.C. Catch - piosenkarką, Modern Talking - zespołem, a "Ready For Romance" - płytą lata'86... wytwórnia "Hansa Records" naprawdę może sobie pogratulować udanych wakacji! Zaproponowany przez jednego z czytelników wakacyjny mini-konkurs na największy przebój z repertuaru Modern Talking (z uwzględnieniem trzech dotychczasowych albumów duetu) zaowocował pełnymi worami kartek i listów, nie tylko z Polski, ale i od naszych przyjaciół z zagranicy. Spora cześć korespondentów, proponowała by utwór "You're My Heart, You're My Soul" - od którego zaczęła się międzynarodowa kariera MT - potraktować jako "Ewenement poza konkursem". Natomiast nadesłane przez kilkanaście osób polskie teksty bieżących i nieco wcześniejszych przebojów duetu (np. "Cheri Cheri Lady"), albo napisane były tzw. białym wierszem, a więc nie nadawały się do śpiewania, albo też tekst przekładu poetyckiego - jak np. w wersji Mona Lisy zaproponowanej przez jedną z fanek - odbiegał dość znacznie od pierwowzoru... tak czy inaczej, wszystkim autorom dziękujemy, a oto już kolejność utworów Modern Talking w świetle waszych głosów:
1. "Atlantis Is Calling" - "Just We Two Mona Lisa", 2. "Cheri Cheri Lady",
3. "Brother Louie", 4. "Doctor For My Heart", 5. "You Can Win If You Want" - "Save Me, Don't Break Me". [PANORAMA'86]
Jak tu widzicie w naszym kraju fani Modern Talking stanowili dość pokaźną armię, i jako jedyni doczekali się w prasie konkursu na najlepsze piosenki swoich ulubieńców. Jakoś nie pamiętam aby innym to było dane.
Wraz z tą płytą rozgorzały dyskusje o przyszłości Modern Talking:
Zagraniczną płytą lata 1986 stał się z całą pewnością longplay Modern Talking "Ready For Romance" (Hansa International). Sukces tego albumu przyczynił się poniekąd do skonsolidowania duetu: nie tylko, że nie mówi się już o rozłamie, ale wręcz przeciwnie - Didi Bohlen i Tom Anders udzielają wspólnych wywiadów telewizyjnych (w programie "Formel 1" zdementowali m.in. pogłoskę, że piosenkarz Jurgen Drews miałby zastąpić Toma!) przygotowują się na nowo do koncertów "Live", a nawet wyrazili zainteresowanie udziałem w Festiwalu Sopockim, którego termin znalazł się jednak w kolizji z innymi ich planami... Sensacją jest też wiadomość, że podczas koncertów Nora pojawi się na estradzie obok Toma i Didiego jako szefowa chórku! Postawiła ona na swoim także w innej sprawie: u progu jesieni ukaże się nakładem Hansy solowy singielek Toma Andersa, zatytułowany "We Still Had Dreams". Kompozytor? Oczywiście - Didi Bohlen! Sądzę, że liczni miłośnicy Modern Talking, zasypujący redakcję listami w sprawie duetu, będą zadowoleni z tej porcji najświeższych wiadomości... a także z oryginalnych teledysków, które udało się zaprezentować na małym ekranie dzięki uprzejmości Hansy i braci Rynkiewiczów z firmy JMR Electronics (JMR umożliwiła nam tego lata również prezentację największych wideoklipów C.C. Catch i Chrisa Normana). Natomiast kupnem licencji najnowszego albumu MT interesuje się warszawski Arston. [PANORAMA'86]
I już na zakończenie (aby nie zanudzać) echa prasowe na temat najważniejszego wyczynu Modern Talking w 1986 roku - zdobyciu Anglii:
BROTHER LOUIE NAD TAMIZÂĄ. Jesienne nowości sezonu muzycznego nad Tamizą wyznaczają z reguły puls wydarzeń w światku Rock-Pop-Disco po obu stronach Atlantyku. Dlatego tak pilnie studiowane są przez bossów międzynarodowego przemysłu rozrywkowego notowania "Music Week" i typy Brytyjskich DiscDidżejów... I dlatego, mimo iż zarzekaliśmy się ostatnio, że nie będziemy przez jakiś czas powracać do zespołu numer 1 minionego lata, nie możemy pominąć wiadomości, która dotarła do nas prosto z Londynu. Duet Modern Talking nie akceptowany dotąd szerzej w krajach anglosaskich (w przeciwieństwie do 29 innych krajów, gdzie zdobył złote i platynowe trofea na rynku płytowym!), dotarł pod koniec września na medalowe 3 miejsce na Angielskiej liście przebojów. Utworem, który stał się "Hitem jesieni 1986" nad Tamizą jest piosenka "Brother Louie", zajmująca również trzecie miejsce w mini-plebistycie Polskich fanów Modern Talking na największy przebój Didiego i Toma. Nie można wykluczyć, że w chwili, gdy niniejsze wydanie "Fan-Clubu" dotrze do waszych rąk utwór ten będzie już na pierwszym miejscu Brytyjskiej listy. Wydarzenie to otwiera zupełnie horyzonty przed duetem, który - jak wiecie z poprzedniej Panoramy - podjął pracę nad swoim czwartym albumem. Nie da się również zaprzeczyć, że nieoczekiwany sukces na trudnym rynku Brytyjskim jeszcze bardziej oddala perspektywę przyjazdu Modern Talking do Polski: jeśli Didi i tom chcieliby na moment urwać się ze studia Hansy, to najprędzej do Londynu, by udziałem w którymś z popularnych TV-Specials ugruntować świeżo zdobytą pozycję w Wielkiej Brytanii... a pewnie i Norze marzyłaby się wizyta w królewskim pałacu Buckingham! [PANORAMA'86]
Myślę że w jakiś sposób oddałem klimat roku 1986 - w którym ukazał się album "Ready For Romance". Oczywiście artykułów prasowych na ten temat ukazało się mnóstwo - ale najważniejsze dla mnie jest to że sam w tym uczestniczyłem i ciarki po plecach mnie przechodzą gdy przypominam sobie tamte wydarzenia... to były czasy...
Pozdrawiam serdecznie!
Piotr
Jeśli miałbym jedynie subiektywnie pisać o tym czy dana piosenka mi się podoba czy nie, a w kolekcji mam kilkanaście tysięcy piosenek, coverów i mixów utworów Bohlena i Andersa, to teraz miałbym na koncie na tym forum kilkanaście tysięcy wpisów (licząc jeden wpis tak: tytuł piosenki (covera lub mixu) - podoba mi się ta piosenka / lub:/ - nie podoba mi się ta piosenka).
Myślę że zrozumiałe jest już o co mi chodzi.
Pozdrawiam!!!
MODERN TALKING FOREVER!!!
Awatar użytkownika
Pkmodern
Zarząd Thomas Anders Fanklub Polska
Posty: 2498
Rejestracja: pt lis 18, 2005 22:40

Re: Oliver Lukas

Post autor: Pkmodern »

Oliver Lukas - Saint Tropez 2008 - TV SHOW:

MODERN TALKING FOREVER!!!
Awatar użytkownika
Peter
Posty: 8164
Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
Lokalizacja: Wrocław

Re: Oliver Lukas

Post autor: Peter »

Wysłuchałem piosenki i nie jest zła, ma ładny początek, a Lukas ma jednak kilka ciekawych piosenek jak Mallorca blue, St tropez, Mondenschein ins St Juan czy Noch in 100 000 Jahren z podkładem Atlantisa.
ODPOWIEDZ