Fajny temat, już nadchodzę z moim rozwlekłym postem.. strzeżcie się..
atlantyda ;o) pisze:Właśnie,nie dawno rozmyślałam,że chyba nie ma innego zespołu z którego robi się publiczne parodie...
Co takiego jest w MT,żeby się z nich nabijać a co mają takiego w sobie inne zespoły,że nie ma z czego się nabijać?
A wiesz, że też się nad tym kiedyś zastanawiałam.. Tak jakoś dziwnie wychodzi, że z zespołów nie-rockowych najłatwiej przychodzi ludziom nabijanie się.. Mało kto robi sobie jaja z ponurych gości, którzy wychodzą na scenę jak na ścięcie, calutki koncert stoją gapiąc się w swoje buty i szarpiąc struny, albo robią wymachy grzywą wydając dziwne okrzyki..
I te cierpiętnicze miny.. no nie powiem, ja na koncerty rockowe bardzo lubię chodzić

- ale trzeba oddać sprawiedliwość: jeśli śmiejemy się z MT, taka sama dawka szyderstwa należy się co najmniej połowie "rockowych pseudoartystycznych-przekonanych-o-własnej-ważności-i-muzyce-"artystów". Nieodmiennie budzi moje rozbawienie i irytację fakt, iż kogoś tam automatycznie przypisują do Artystów, tylko na tej podstawie, że używa gitary, a nie syntezatora. Słucham bardzo dużo rockowej muzyki, ale wkurza mnie taki durny podział. Ogólnie biorąc, muzyce pop jest zawsze "pod górkę", trudno jej znaleźć uznanie w oczach krytyki. Przeciętnie twórca muzyki pop (a dance to już w ogóle!) musi się 3 razy bardziej wysilić, by łaskawie na niego spojrzała szanowna krytyka. Nie wiem, skąd ten trend.. Pewnie dlatego, że muzyka niegitarowa jest stosunkowo młoda i nie dorobiła się (jeszcze) takich nudnych legend dinozaurów-świętych-krów jak The Beatles, Led Zeppelin, Rolling Stones, U2 (bez urazy, U2 jest OK

)..
To tak a propos pop vs rock. Chyba się nie obrazicie na moje kolejne słowa (mam nadzieję). Bo MT samo się podkłada szydercom. Ja jestem na dobrej pozycji do wyjaśnienia: sama fanką nie jestem (określiłabym to "ogromną sympatią" do piosenek MT), ale nie nienawidzę ich kawałków. No więc wiecie.. jak się DZIŚ popatrzy na teledyski z lat 80 (nie tylko MT, w ogóle zespołów z tych czasów), to - no nie ma siły, one są śmieszne, nie ma się co zapierać. Tak, właśnie z powodu fryzur, strojów, ówczesnej maniery wokalnej, designu itp. Teraz wydaje się to zabawne, bo to, co już niemodne, zawsze bawi. Dzisiejsze Feele, Dody i Kasie, Patrycje itp. za ileś lat też będą budziły wesołość, jak sądzę. Dodatkowo lata 80 były ekstremalnie kiczowate w różnych przejawach społeczno-kulturalnych, więc to dodatkowo podkręca klimat. No i tak dochodzimy do miejsca, w którym obecny małolat widzi "YMHYMS" czy inne video z epoki i...

Nie wie biedny, że za 20 lat ówczesne małolaty będą rżeć ze śmiechu na widok coolerskich filmików, na których facet w złotym łańcuchu i w spodniach z krokiem na wysokości kolan wymachuje do kamery łapami, rytmicznie coś postękując, stojąc na tle wypasionej bryki. Bo jak tu wytłumaczyć chichoczącemu dzieciakowi, że "wtedy, gnojku, hip-hop to było coś!".

MT jest też (było) flagowym zespołem owej wyśmiewanej muzyki, zrozumiałe jest więc, że cała siła rażenia idzie na nich, a nie na jakieś ówczesne gwiazdki, które dawno popadły w zapomnienie. Poza tym szydercy popełniają wg mnie podstawowy błąd - po kiego licha porównują MT do kogoś w typie Stinga, Metalliki? To nie dość, że inny gatunek, to jeszcze cel inny. Piosenki MT są ładne, lekkie i przyjemne, bez większej głebi tekstowej, mające się podobac słuchaczowi, poprawić nastrój.
To nie jest nic złego (szkoda, że tylu ludzi tego nie rozumie). W związku z tym atakowanie owych piosenek za to, czym są i czym miały być, jest kompletnie poronione i bez sensu. To tak jakby mieć pretensje do samochodu, że jeździ po drodze, a nie wyświetla filmy w rozdzielczości HD.
Ja mam takie podejście do sprawy: owszem, MT bywa (lub w złośliwej wersji - jest co do jednej piosenki) kiczowate..
no i co z tego?

Rozumiem jednak, że dla zagorzałych fanów jest to trudne..
A tak nawiasem mówiąc, o ile (nie rzucajcie kamieniami, proszę..

) stare teledyski MT mnie również śmieszą, to w równym stopniu śmieszą mnie standardowe pozy muzyków metalowych czy też hip-hopowców. Przy tych ostatnich to dopiero boki można zrywać - niech się schowa cała tandeta lat 80 - złote łańcuchy, wielkie gacie i "Joł" przebija wszystko..
