shizonek pisze:No o tym to niby wiem, ale co innego słuchać dopracowanego, wyszlifowanego wokalu z płyty, a co innego w występie live, gdzie głos się łamie, dźwięk nie zawsze dobry, itd. Anders brzmi (przynajmniej dla mojego ucha) niemalże tak jak przed laty, z uciechą stwierdziłam, że nic nie stracił ze swojej wyjątkowo ładnej i przyjemnej barwy głosu. Mało którego wokalisty słucha sie z taką ogromną przyjemnością - większośc z niewiadomych przyczyn lubi 'tuningować' swoje brzmienie chrypką, wydzieraniem się itp.
dokładnie tak, podpisuje siępod wszystkim
MichałT pisze:Przecież na Festiwalu w Sopocie, jego pseudożarty spotykały się z "gwizdami" ze strony publiczności Według mnie Majewski jest na równie niskim poziomie co Konjo.Wydaje mi się jeszcze, że Majewski nie musiał robić z siebie idioty, chyba, że nie miał nic innego do powiedzenia, czym w pozytywny sposób, mógłby zaskoczyć publiczność, bo o to mu właśnie chodziło. Owszem zaskoczył publiczność, ale właśnie tymi niestosownymi żartami...
Ależ "robienie z siebie idioty" oczywiście w pozytywny sposób to właśnie sposób na życie Szymona Majewskiego a jego osobe nalezy traktować pół żartem pół serio zupełnie tak jak on sam postrzega siebie i otaczjacy świat. Mógłby wyuczyć się kilku faktów z wikipedii o MT i wyrecytować do mikrofonu ale zrobił to po swojemu, po "majewskiemu"

czym pokazał że jest sobą, a z gwizdami spotkał się tylko raz jak zareklamował na koniec swój program:D, przez cały festival natomiast miał świetny kontakt z publicznością. Majewski to człowiek charyzmatyczny z ogromnym dystansem do siebie i otoczenia i chwała mu za to , natomiast jego żartów moim zdaniem nie ma nawet sensu porównywać to Konjo - nie ta klasa,. nie ten poziom.
"Osoba która używa więcej niż trzech pytajników lub wykrzykników w jednym zdaniu to osoba z zaburzeniami osobowości."
T. Prachett