Mnie się wydaje, że w sumie bieżące listy przebojów są zawsze w pewnej mierze wyznacznikiem panującej na coś mody. Być może trochę prostuje tą statystykę ranking sprzedanych albumów ale i to do końca nie jest miarodajne. Kiedyś na niemieckim RTL w jednym z piątkowych programów zestawiono taką listę przebojów lat 80 i 90 -tych a w następny piątek 2000-nych. No i generalnie zestawienia te były tworzone na podstawie głosów oddanych przez internet i SMSy. Więc wszystko zależy jaką próbę statystyczną weźmiemy.Kudlaty pisze:Pozycje na listach zawdzięczane głównie dzięki panujacej modzie na jakis zespół/piosenkarza/piosenkarke. W Polsce widać to jak na dłoni, co roku kto inny sprzedaje sie najlepiej.
Choć na pewno jeśli na przeróżnych listach przebojów przewijają się przez długi okres czasu dani wykonawcy no to być może coś w tym jest. Ale dla mnie te notowania nie mają znaczenia dla tego czego akurat lubię słuchać. Mówiąc prościej przeważnie nie ulegam modzie choć i lubię niektóre kawałki na tzw. TOPie.
Trudno mi teraz tak sobie przypomnieć najgorszą kompozycję Bohlena ale jak dla mnie nie lubię pewnych utworów z Blue System czy Modern Talking albo innych jego duetów. Z resztą Dieter w odróżnieniu np. do takiego Georga MIchaela, który zapewne z pewnym głębszym zamysłem dobiera swój repertuar na albumy, to Bohlen natrzaskał tyle kompozycji dla tylu wykonawców czy zespołów, że jest nieuniknione, że pewne utwory będą niewypałem.
