Nora Balling
-
Sylwia30
- Posty: 33
- Rejestracja: ndz cze 24, 2007 8:28
co myślicie o pierwszej żonie
Ja zdecydowanie jestem po stronie Nory, i choćby nie wiem jak wiele było o niej złych i krzywdząch uwag to i tk jestem zdania że to właśnie ona była największą miłością Thomasa....
Poza tym o Norze Thomas nigdy żle nie mówił, wręcz mam wrażenie że ją broni kiedy wciąz przypisuje się jej rozpad Modern Talking....A jakby tego było mało mają ze sobą kontakt o czym sam mówił w wywiadze w rosyjskiej telewizji (-wywiad z 2007 r)....Powiecie że ma klasę, napewno, ale coś chyba jednak zostało mu w serduchu skoro do dziś ( a minęło kilka lat od rozwodu) nadal do siebie dzwonią, pamiętają o sowich urodzinach itp....
Poza tym o Norze Thomas nigdy żle nie mówił, wręcz mam wrażenie że ją broni kiedy wciąz przypisuje się jej rozpad Modern Talking....A jakby tego było mało mają ze sobą kontakt o czym sam mówił w wywiadze w rosyjskiej telewizji (-wywiad z 2007 r)....Powiecie że ma klasę, napewno, ale coś chyba jednak zostało mu w serduchu skoro do dziś ( a minęło kilka lat od rozwodu) nadal do siebie dzwonią, pamiętają o sowich urodzinach itp....
- only love
- Posty: 742
- Rejestracja: ndz sie 12, 2007 18:32
- Kontakt:
ech a mi tam thomas nie pasuje do wizerunku kłótliwego człowieka który kłócił by sie ze swoja żona byłą czy obecną. a jeśli już sie pokłóci to nie na długo i niezbyt ostro no ostre długie kłótnie to tylko miał z dieterem ale nic dziwnego, gdybym ja była na miejscu thomasa i miała na dodatek swój charakter to nie dość że częściej bym się kłóciła to jeszcze był by problem z pogodzeniem sie. Thomas jest spokojny ale z kolei dieter czy ja to mamy ciężkie charaktery a wracając do tematu to bardzo fajnie ze pamiętają o swoich urodzinach żyją w zgodzie i sie nie kłócą no i ze o dziwo claudia się za to nie wścieka
http://chomikinajlepsze.toplista.pl/?ocena=10 Oddaj głos na mojego chomika.Z góry dziękuję.
Only love can break my heart
It's tearing me apart
Now I never feel brand new
Only love can break my heart
Playing it's so hard
Nobody love's me like you do
Only love can break my heart
It's tearing me apart
Now I never feel brand new
Only love can break my heart
Playing it's so hard
Nobody love's me like you do
- atlantyda ;o)
- Członek TAFC Polska
- Posty: 3511
- Rejestracja: czw paź 27, 2005 22:23
- Lokalizacja: Mysłowice
-
jkris
- Posty: 1588
- Rejestracja: czw lut 16, 2006 17:04
- Lokalizacja: Szczecin
kiedys juz w innym watku tlumaczylem jakis artykul dotyczacy ostatnich lat ich malzenstwa- oto ten fragment:atlantyda ;o) pisze:A może tak naprawde to Nora zażądała rozwodu z Thomasem bo nie zarabiał już tyle kasy co wczesniej
w tamtym czasie Thomas rzadko był w trasie, czesto bywal w Niemczech i nie wychodzil ze studia, jego rodzice i przyjaciele mieszkali w Koblenz. Nora nudzila sie w Niemczech, jej przyjaciele mieszkali w Ameryce i tam mogla sie w pelni realizowac. nie zauwazyli nawet kiedy zaczeli sie od siebie odsuwac. Thomas- mimo, ze bylismy bardzo ze soba zwiazani postanowilismy zyc jako para ale na oddzielnych kontynentach. jak wiele rzeczy tak i rzeczywistosc rozni sie od marzen. jakis czas pozniej zauwazlismy, ze wciaz czujemy do siebie sympatie ale bylo to niewystarczajace aby dalej zyc ze soba.
w '94 sprzedali farme, Thomas przeprowadzil sie do mieszkania w centrum Koblenz a Nora została w Ameryce. ale nadal utrzymywali przyjazne stosunki, czasami Thomas odwiedzal Nore w LA oraz ich pieska salonowego <lol> Dopiero w '95 Thomas zdjal definitywnie obraczke i "bransolete milosci".
jednak ich malzenstwo nie skonczylo sie z wielkim hukiem. Thomas- to bylo jak powolne wiedniecie. oczywisicie czasami dochodzilo do klotni jak w normalnej rodzinie ale zjadliwe slowa nigdy nie padly miedzy nami, slowa, ktore moglyby doprowadzic do rozwodu. proces oddalania sie od siebie byl dlugotrwaly. po trochu zauwazasz, ze nie rani cie to juz tak jak kiedys gdy druga osoba wylatuje na 2 miesiace do LA a ty zostajesz w Niemczech. zauwazasz tez, ze jestes zadowolony tak jakbys sie cieszyl gdyby dotyczylo to dobrego przyjaciela...
po 14 latach oficjalnego malzenstwa ta bajka, ktora zaczela sie tak pieknie dobiegła konca. rozwod pomiedzy zona i mezem nastapil w listopadzie 1998r.
- only love
- Posty: 742
- Rejestracja: ndz sie 12, 2007 18:32
- Kontakt:
czytałam to tłumaczenie już gdzieś na tym forum. I muszę powiedzieć że podoba mi sie sposób wypowiedzi Thomasa. Pisze on jakoś tak ujmująco i artystycznie co sprawia ze miło sie to czyta. Odnoszę wrażenie że jego charakter jest przeciwieństwem charakteru Nory. Ona ma(lub miała) mocny charakter a z kolei Thomas był i jest spokojny i łagodny. przynajmniej ja takie warzenie odnoszę.
http://chomikinajlepsze.toplista.pl/?ocena=10 Oddaj głos na mojego chomika.Z góry dziękuję.
Only love can break my heart
It's tearing me apart
Now I never feel brand new
Only love can break my heart
Playing it's so hard
Nobody love's me like you do
Only love can break my heart
It's tearing me apart
Now I never feel brand new
Only love can break my heart
Playing it's so hard
Nobody love's me like you do
-
Sylwia30
- Posty: 33
- Rejestracja: ndz cze 24, 2007 8:28
Co myślicie o pierwszej żonie Thomasa
Ja jednak myślę, że Nora tak do końca nie była taka zła jak się wszędzie o niej mówi i jak jesteśmy do tego przez lata przyzwyczajeni.
Ja jestem spokojną ale nie wiem jakbym się zachowywała będąc na jej miejscu w latach 80-tych i mając 20 lat...Też nie raz by mi chyba newry puszczały...
Thomas w jakimś wywiedzie niedwano mówił, że nie można powiedzieć o nim że jest dobry , a Nora zła i dlatego się rozstali....Jedno trzeba jej przyznać i to nie raz Thomas podkreślał że zawsze go bardzo wspierała i mógł na nią liczyć w każdej sytuacji...
Ja jestem spokojną ale nie wiem jakbym się zachowywała będąc na jej miejscu w latach 80-tych i mając 20 lat...Też nie raz by mi chyba newry puszczały...
Thomas w jakimś wywiedzie niedwano mówił, że nie można powiedzieć o nim że jest dobry , a Nora zła i dlatego się rozstali....Jedno trzeba jej przyznać i to nie raz Thomas podkreślał że zawsze go bardzo wspierała i mógł na nią liczyć w każdej sytuacji...
- flipper_69
- Posty: 138
- Rejestracja: pt kwie 13, 2007 12:17
- Lokalizacja: Stargard Szczeciński
Eee tam, tak naprawdę to Thomas okazał się d...pą i pantoflarzem nie z tej ziemi. Nie mam nic przeciwko Norze, no może poza tym, że była niefotogeniczna. To on był gwiazdą i on jej życie ratował a nie ona jemu. Dziamdziak i tyle. Poza tym wcale nie jest powiedziane ile w tym wszystkim było zamierzonego szumu medialnego a ile prawdy.
- Soldier
- Posty: 306
- Rejestracja: ndz kwie 01, 2007 22:26
- Lokalizacja: Stockholm
Re: a co myslicie o pierwszej zonie Thomasa?
Z dzisiejszego onetu http://muzyka.onet.pl/10172,1490067,0,1,wywiady.html
Łańcuszek na smyczy
Nora Balling, rocznik 1964. W latach 1984-1998 żona Thomasa Andersa ze słynnego duetu Modern Talking. W latach 80. oboje byli bohaterami niezliczonych plotek i prasowych spekulacji. Pisano, że Nora trzyma Andersa bardzo krótko, nieustannie go kontroluje i nie pozwala rozwinąć skrzydeł – wystarczy spojrzeć na wywiady, których wspornie wtedy udzielali. Słowo "wspólnie" jest wysoce umowne: przez 90 procent czasu mówiła Nora. Sporo spekulacji wzbudzał też nieustannie noszony przez Andersa złoty naszyjnik, oczywiście z imieniem żony. Generalnie – zrobiła z niego rasowego pantoflarza.
Para poznała się w 1983 roku i niemal od pierwszego wejrzenia w sobie zakochała. Po ślubie Nora zaczęła pełnić także obowiązki managera Thomasa, więc siłą rzeczy starała się mieć wpływ na poczynania Modern Talking. Nie spodobało się to kompozytorowi i liderowi duetu, Dieterowi Bohlenowi. Konflikty doprowadziły w 1988 roku do rozpadu zespołu, za co fani oczywiście obwiniali towarzyszkę życia Thomasa. – Oskarżacie ją o wszystko co możliwe, a ona wcale nie jest żadnym dzikim diabłem, smokiem czy przekleństwem – bronił żony. – Wtedy przecież bym się z nią nie ożenił.
Nora dbała o interesy Thomasa także w trakcie jego niezbyt udanej kariery solowej. Była też odpowiedzialna za zainteresowanie męża literaturą ezoteryczną, spirytualizmem i parapsychologią. Była jego rzecznikiem, doradcą i największym krytykiem. Na początku lat 90. para zaczęła się jednak od siebie powoli oddalać, głównie z powodu dzielących ją kilometrów. Nora mieszkała w Stanach, Anders preferował Niemcy. W 1994 roku doszło do separacji, a cztery lata później – rozwodu. Warto podkreślić, że bez udziału mediów, wylewania pomyj czy innych skandali. Później Nora zajmowała się projektowaniem biżuterii i spodni, a także produkcją butów. Dziś żyje z dala od blasków fleszy.
Było minęło: "Odwiózł mnie do domu. Chciałam wyjść z samochodu, ale jakoś nie mogłam. Oboje się śmialiśmy. Zaczerwieniłam się, a wtedy on mnie pocałował. Później zadzwonił jeszcze wieczorem, by powiedzieć, że bardzo mnie kocha".
Łańcuszek na smyczy
Nora Balling, rocznik 1964. W latach 1984-1998 żona Thomasa Andersa ze słynnego duetu Modern Talking. W latach 80. oboje byli bohaterami niezliczonych plotek i prasowych spekulacji. Pisano, że Nora trzyma Andersa bardzo krótko, nieustannie go kontroluje i nie pozwala rozwinąć skrzydeł – wystarczy spojrzeć na wywiady, których wspornie wtedy udzielali. Słowo "wspólnie" jest wysoce umowne: przez 90 procent czasu mówiła Nora. Sporo spekulacji wzbudzał też nieustannie noszony przez Andersa złoty naszyjnik, oczywiście z imieniem żony. Generalnie – zrobiła z niego rasowego pantoflarza.
Para poznała się w 1983 roku i niemal od pierwszego wejrzenia w sobie zakochała. Po ślubie Nora zaczęła pełnić także obowiązki managera Thomasa, więc siłą rzeczy starała się mieć wpływ na poczynania Modern Talking. Nie spodobało się to kompozytorowi i liderowi duetu, Dieterowi Bohlenowi. Konflikty doprowadziły w 1988 roku do rozpadu zespołu, za co fani oczywiście obwiniali towarzyszkę życia Thomasa. – Oskarżacie ją o wszystko co możliwe, a ona wcale nie jest żadnym dzikim diabłem, smokiem czy przekleństwem – bronił żony. – Wtedy przecież bym się z nią nie ożenił.
Nora dbała o interesy Thomasa także w trakcie jego niezbyt udanej kariery solowej. Była też odpowiedzialna za zainteresowanie męża literaturą ezoteryczną, spirytualizmem i parapsychologią. Była jego rzecznikiem, doradcą i największym krytykiem. Na początku lat 90. para zaczęła się jednak od siebie powoli oddalać, głównie z powodu dzielących ją kilometrów. Nora mieszkała w Stanach, Anders preferował Niemcy. W 1994 roku doszło do separacji, a cztery lata później – rozwodu. Warto podkreślić, że bez udziału mediów, wylewania pomyj czy innych skandali. Później Nora zajmowała się projektowaniem biżuterii i spodni, a także produkcją butów. Dziś żyje z dala od blasków fleszy.
Było minęło: "Odwiózł mnie do domu. Chciałam wyjść z samochodu, ale jakoś nie mogłam. Oboje się śmialiśmy. Zaczerwieniłam się, a wtedy on mnie pocałował. Później zadzwonił jeszcze wieczorem, by powiedzieć, że bardzo mnie kocha".
- labambino
- Posty: 270
- Rejestracja: pn mar 03, 2008 21:56
- Lokalizacja: WARSZAWA/MANNHEIM
Re:
Ania pisze:Jaki to człowiek głupi i naiwny jest za młodu.
Ja opinie na temat Nory (co za imię), pozostawię bez większego komentarza, bo po prostu nie warto.
DECYZJA:
Thomas & Nora, czy też Thomas & Claudia- wybór chyba oczywisty
Imię Nora jest zdrobnieniem od imienia Eleonora.W większości krajów zachodnich można mieć wpisane w dowodzie tożsamości zdrobnienie swojego imienia np. zamiast William-Bill.Pozdrawiam.
you can win if you want!
- only love
- Posty: 742
- Rejestracja: ndz sie 12, 2007 18:32
- Kontakt:
Re: a co myslicie o pierwszej zonie Thomasa?
heh no ja tam sie domyśliłam że to zdrobnienie 
http://chomikinajlepsze.toplista.pl/?ocena=10 Oddaj głos na mojego chomika.Z góry dziękuję.
Only love can break my heart
It's tearing me apart
Now I never feel brand new
Only love can break my heart
Playing it's so hard
Nobody love's me like you do
Only love can break my heart
It's tearing me apart
Now I never feel brand new
Only love can break my heart
Playing it's so hard
Nobody love's me like you do
-
piciasty
- Posty: 115
- Rejestracja: ndz lip 08, 2007 19:53
Re: a co myslicie o pierwszej zonie Thomasa?
Kto wie czy gdyby Nora nie wtracanie nosa w sprawy MT to moze i Dieter przykladalby sie lepiej do kolejnych albumow ,chyba ze i tak gwiazda MT powoli gasla i koniec byl nieuchronny a Nora tylko popchnela sprawy do przodu. Z koleji wszyscy dobrze wiemy ze nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo i COMBACK okazal sie wielkim sukcesem.( tylko ze znow nie na dlugo )
- Peter
- Posty: 8164
- Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
- Lokalizacja: Wrocław
Re: a co myslicie o pierwszej zonie Thomasa?
Ja widziałem Norę w Heisskalter Engel i w paru innych filmach, jeśli ona jest taka jak w Dieter der Film, to nie jest zbyt fajna.
- Daja
- Posty: 89
- Rejestracja: wt wrz 09, 2008 21:53
Re: a co myslicie o pierwszej zonie Thomasa?
Ja mam mieszane uczucia co do Nory. Natomiast napewno jestem na nią zła ponieważ napewno w jakiś sposób zraniła Thomasa. Gdyby było Im tak "kolorowo" to by się nie rozwiedli.
- Didi&Thomas
- Posty: 516
- Rejestracja: pt sie 22, 2008 22:57
- Lokalizacja: Boguszów-Gorce
Re: a co myslicie o pierwszej zonie Thomasa?
Trzeba odróżniać sprawy zawodowe od prywatnych. Bez względu na to jaka faktycznie była rola Nory w rozpadzie MT w '87-dmym roku, trzeba jasno powiedzieć że jej wpływ na samego Thomasa z tamtego okresu był olbrzymi. Nie od razu przecież Thomas pojawiał się w sławetnym naszyjniku. Dzisiaj patrząc na to na chłodno i wiedząc to co wiem teraz ( w dużej mierze dzięki "Historii Dietera Bohlena" autorstwa Arka) mogę zrozumieć frustrację Dietera. Nie chciał i nie mógł zaakceptować wtrącania się Nory do MT. Oglądałem na You tube wywiady z tamtego okresu już po rozpadzie MT jakie Thomas i Nora udzielali mediom. Np. przy okazji wizyty w RPA. Na pytania dziennikarza nie odpowiadał Thomas tylko Nora. W ogóle odnosiło się wrażenie że prawdziwą gwiazda programu jest Nora a nie Thomas. Niestety Thomas '87 dał się całkowicie omotać Norze. Co było między nimi później tego nie powiem. Ale ten wywiad był naprawdę bardzo charakterystyczny i jasno pokazywał co naprawdę było powodem rozstania Dietera z Thomasem...Gdyby to był mój zespół, też nie zgodziłbym się na mieszanie do tego żony kolegi, nawet jeśli ten by nalegał 
"Don`t let me down, take my hand
Now and forever, be my friend..."
Now and forever, be my friend..."