Systems In Blue live

Rozmowa na temat muzycznych poczynań Systems In Blue.
Awatar użytkownika
Pioetrek
Posty: 1624
Rejestracja: wt mar 29, 2005 22:00
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
Kontakt:

Post autor: Pioetrek »

Właśnie dzięki jednemu z fanów obejrzałem występ SIB-ów w ZDF. Nie był na żywo i być może formuła programu nie przewiduje tego - nie wiem. Ale mam kilka uwag na temat ich występu.
Główny wokalista śpiewa cały czas - zwrotki, refreny i falset - tak naprawdę nie wiem czy reszta SIB-ów jest bardzo potrzebna poza jakimś pogłosem.
Staruszek z gitarą robi dokładnie to samo co Dieter na scenie w MT - takie mam wrażenie.
Jak by im mało było naśladowania - wzięli dziewczynę, która tańczyła i śpiewała (tzn. miała mikrofon i kilka razy co najmniej markowała śpiew. :D Dziewczyna jest trochę podobna do Nadji :D

Takie mam wrażenia ale być może wszystko wyszło tak dlatego, że występ musiał być z playbacku.

Pozdrawiam

Piotrek
"Dieter is unbending - in his soul he is a rock-n-roller"
Awatar użytkownika
R.S.
Posty: 213
Rejestracja: czw cze 16, 2005 22:03
Lokalizacja: Zgorzelec

Post autor: R.S. »

Też widziałem ten występ :D
Występy z playbacku są niestety charakterystyczne dla programu "Fernsehgarten".
Jeśli mam ocenić SiBów, to powiem tak: najwięcej do zarzucenia mam frontmanowi, czyli Rolfowi K. Jego brak oznak życia przy tak dynamicznym numerze jak PoNR po prostu mi nie pasuje (może taki ma być styl SiB ?). Pozostali panowie, czyli Michael S. na klawiszach i Detlef W. na gitarze, mimo że w tle, zagrali bardzo fajnie.
Nie zgodzę się bynajmniej z Pioetrkiem, że "staruszek z gitarą" robi to samo, co Dieter na scenie, bo nie obrażając DB, DW przynajmniej dobrze udaje, że na niej gra.
Zwrotki śpiewał RK (ktoś musiał :wink: ), ale pozostali udzielali się przy refrenach.
Tancerka faktycznie przypominała Nadję, ale zastanawiam się czy ten efekt wywołania skojarzeń z BS nie był zamierzony... Może w ten sposób chcą dotrzeć do publiczności ?
Dodam jeszcze tyle, że zapowiedź numeru brzmiała (o ile dobrze spisałem ze słuchu): "Grupa, która wcześniej nazywała się Blue System i śpiewała z DB (!), teraz nazywa się System In Blue [pani ewidentnie zgubiła 's' w nazwie !] i wygląda tak: ..."
Awatar użytkownika
Pioetrek
Posty: 1624
Rejestracja: wt mar 29, 2005 22:00
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
Kontakt:

Post autor: Pioetrek »

Nie zgodzę się bynajmniej z Pioetrkiem, że "staruszek z gitarą" robi to samo, co Dieter na scenie, bo nie obrażając DB, DW przynajmniej dobrze udaje, że na niej gra.
Po przemyśleniu Twojego komentarza muszę przyznać Ci rację. Dieter przynajmniej połowę czasu poświęcał na pokazywaniu pięści (szczególnie w latach 80-tych ) i na szerokie rozkładanie rąk.
Przy okazji zastanawia (z zastrzeżeniem, że się nie znam) czy tam gitara była w tej muzyce? Wiedeke (jeżeli to on jest tym staruszkiem) generalnie najlepiej chyba wygląda z tych Systemsów i bardziej nadawałby się na frontmana. Gesty wykonywane przez Kohlera (pewnie kwestia temperamentu) odrobinę naiwne - powinen poćwiczyć z tą tancerką. Ale może na basenie bylo ślisko, trudno powiedzieć. Myśleć o słowach piosenki, jakimś tam poruszaniu się i uważać na to, żeby przy okazji nie wpaść do wody mogłoby dać taki efekt chyba. No i przy występie z playbacku wydaje mi się nie powinien pokazywać na twarzy wysiłku jaki sprawia mu śpiewanie falsetem (2:44m).
Moim zdaniem wszystkie pojawiające się skojarzenia SIB-ów z BS są celowe i zaplanowane - pytanie tylko gdzie Widrat z perkusją (w BS perkusja była). :D

Pozdrawiam

Piotrek
"Dieter is unbending - in his soul he is a rock-n-roller"
Awatar użytkownika
YaQb85
Posty: 263
Rejestracja: sob cze 11, 2005 13:36
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: YaQb85 »

a ja się tylko zastanawiam czy działanie SIB'ów to tylko pastisz czy oni poważnie traktują muzykę, bo mi to troche pachnie nedznym dowcipem.
Gość

Post autor: Gość »

Dowcip to dobre na jeden singiel. Ja uważam Systems In Blue za normalny zespół.
Awatar użytkownika
ArCrack
Administrator
Posty: 4548
Rejestracja: wt lut 01, 2005 11:45
Kontakt:

Post autor: ArCrack »

Występ obejrzałem dzięki uprzejmości kolegi R.S. (dzięki!)

Hmmm... nie wiem jak wam, ale mi ten występ od razu skojarzył się z Sunday i ich Hale Hey Louise wykonanym dwadzieścia parę lat temu w TV - te panie na krzesłach :D.
Co do samych członków zespołu - Kohler widać, że dopiero wyszedł ze studia - musi sie jeszcze trochę nauczyć jak "śpiewać" z playbacku. Ale powinien dać radę. Wiedeke na gitarze nie był specjalnie eksponowany, ale z daleka wypadał bardzo dobrze. Scholz wyszedł chyba najgorzej - znacznie lepiej wypada na zdjęciach. No i tancerka... zamiast niej chyba lepszy byłby wspomniany Widrat na perkusji...
Jak piszesz tak cię widzą.
Awatar użytkownika
Pioetrek
Posty: 1624
Rejestracja: wt mar 29, 2005 22:00
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
Kontakt:

Post autor: Pioetrek »

Kobieta musi być na wypadek wykonywania Winner (a może i System in Blue) na koncertach...i perkusista ma się rozumieć też...

Pozdrawiam

Piotrek
"Dieter is unbending - in his soul he is a rock-n-roller"
Awatar użytkownika
Malediwy
Posty: 794
Rejestracja: wt mar 29, 2005 21:43
Lokalizacja: Częstochowa

Post autor: Malediwy »

Czy ktoś ma może ten występ na swoim twardzielu?
Spokojem można kamień ugotować...
Awatar użytkownika
Pioetrek
Posty: 1624
Rejestracja: wt mar 29, 2005 22:00
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
Kontakt:

Post autor: Pioetrek »

4 razy mniejszy i mniej wyraźny od oryginału R.S.

http://s31.yousendit.com/d.aspx?id=3DQ2 ... L6RGTO0J4I

Pozdrawiam

Piotrek
"Dieter is unbending - in his soul he is a rock-n-roller"
Awatar użytkownika
Pioetrek
Posty: 1624
Rejestracja: wt mar 29, 2005 22:00
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
Kontakt:

Post autor: Pioetrek »

No właśnie, jak oni brzmią na żywo?
Czy potrafią zaśpiewać w ten charakterystyczny sposób, czy też potrzebują do tego studia nagrań i pomocy komputera?
Wróciłem do pierwszego postu w tym temacie ponieważ jak wiadomo np. na płytach MT Dieter znacznie ingerował (przy pomocy komputerów) w wokal Thomasa (słychać to np. na "Alone") co powodowało, że brzmienie to dość znacznie odbiega od oryginalnego wokalu Andersa. A skoro była ingerencja w główny wokal to podejrzewam, że chórki również były poddawane modyfikacjom komputerowym (zwielokrotnione wokale, może podwyższona tonacja czy inne takie tam , a i dodanie wokalu mistrza Bohlena w tle, żeby nie było że się nie udzielał).
Systemsi wchodzili do studia śpiewali jak im zagrano, a potem do roboty zabierał się dział techniczny i w sumie to się dziwię, że panowie są tak pewni, że to słyszymy to jest tylko i wyłącznie ich dzieło.
Wg mnie panowie Systemsi naśladują (również przy pomocy komputerów) brzmienie chórków stworzone przez Dietera i jego ekipę z ich głosów, czyli uczą się śpiewać od nowa swoje stare kwestie z MT i BS. Owszem, są pewnie takie refreny, gdzie ingerencja Dietera nie była zbyt wielka i mogą je zaśpiewać bez problemu na żywo i pewnie tymi panowie będą się szczycić. Poza tym panowie SIB nagrywając refreny w stylu MT i BS stawiają pod znakiem zapytania rolę Birgera Corleisa (nie wspomnę, że na swojej stronie nie napisali, że Corleis do MT też wniósł know-how :D ).

Pozdrawiam

Piotrek
"Dieter is unbending - in his soul he is a rock-n-roller"
Przemo
Posty: 344
Rejestracja: wt lis 08, 2005 22:27
Lokalizacja: Warszawa

Systems in Blue live

Post autor: Przemo »

Cześć!
Przede wszystkim witam forumowiczów. Do tej pory czytałem Wasze posty "z zewnątrz", nie zabierając udziału w dyskusji, ale w końcu postanowiłem zarejestrowac sie i czasem coś od siebie dorzucić. Chociaż na samym forum jestem nowy, to ArCrack zna mnie o tyle, że dokonaliśmy kiedyś wymiany sporej ilości płytek.

Ale do rzeczy: od dzisiaj jestem szczęśliwym posiadaczem płyty "P.o.N.R", więc mogę sie wypowiadać na jej temat. Udało mi się tez obejrzeć (to akurat dzięki Wam) występ SiB na ZDF. I od niego zacznę, a rozpisywał się specjalnie nie będę: nędza. Playback, playback'iem, ale trzymanie mikrofonu jakby to jakiś świństwo było (dwoma paluszkami i na dystans), dość ograniczona choreografia... Ale najgorsze to to,że Kohler tak się zapamiętał ruszając z wokalem w partii chórku, że mu się słowa plątały (zwróciliście uwagę?). Trochę wstyd... Chociaż, i to dotyczy też samej płyty, czuje się przypływ emocji, gdy można usłyszeć muzykę, którą kochało sie przez lata.
I podobnie o samej płycie. Jest to rzeczywiście nasladownictwo Bohlena, ale przecież o to chodziło i, podobnie jak u niego, prawdziwa wydaje sie opinia jednego z krytyków muzycznych, którą kiedyś przeczytałem: można muzyki Dietera nie lubić, ale już po dwóch przesłuchaniach nie sposób się od niej uwolnić. I SiB osiągnęło ten sam efekt. Dlatego nie zgadzam się z druzgocącą oceną płyty, która zamieszczona jest na stronie i-netowej. Ja czułem takie specyficzne mrowienie, gdy słuchałem piosenek SiB, gdyż przypominają one to, co u Bohlena lubiłem najbardziej. A że zwrotki nudne... Hmmm, podobnie było u Dietera (może poza "starym" M.Talking). Zawsze miałem wrażenie, że dwie zwrotki sa w jego piosenkach tylko po to, żeby mieć do czego refren przylepić. :wink:
W każdym razie mam nadzieję, że "P.O.N.R." nie będzie ostatnim...
Przemo
Awatar użytkownika
ArCrack
Administrator
Posty: 4548
Rejestracja: wt lut 01, 2005 11:45
Kontakt:

Post autor: ArCrack »

http://s50.yousendit.com/d.aspx?id=3GZU ... CM1JZF23BS

Oto link, do zapisu audio fragmentu wywiadu z Systemsami (podziękowania dla Grzegorza za udostępnienie). Prezentują w nim na żywo "Magic Mystery". No i sposób w jaki to prezentuja pozwala myśleć, że naprawdę nie są niezastąpieni a w ich brzmieniu spora jest zasługa komputera...
Jak piszesz tak cię widzą.
Gość

Post autor: Gość »

Przesłuchanie tego fragmentu zachwiało mój psycho-fizycznym spokój...
Awatar użytkownika
Malediwy
Posty: 794
Rejestracja: wt mar 29, 2005 21:43
Lokalizacja: Częstochowa

Post autor: Malediwy »

Hmmm.... A ja chyba przekonałem się, że to nie Systemsi uczynili DB gwiazdą jak co niektórzy coraz częściej sugerują ale Didi zrobił z nich komputerowych "chórzystów" wszechczasów...
Spokojem można kamień ugotować...
Przemo
Posty: 344
Rejestracja: wt lis 08, 2005 22:27
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Przemo »

Ściągnąłem, wysłuchałem. I znowu dzięki panom z Systems in Blue poczułem ciary na plecach. Tym razem z przerażenia. Potwierdza się to, o czym już tu pisaliście: studio, komputery i jeszcze raz komputery.
Tak swoją droga ciekawe, jak na żywo brzmiałby Modern Talking (tzn. jak brzmiałby chórek już wiemy, ciekawe jak wokal Thomasa - chociaż akurat nie wierzę, żeby Anders mógł tak się zbłaźnić).
Przemo
Awatar użytkownika
ArCrack
Administrator
Posty: 4548
Rejestracja: wt lut 01, 2005 11:45
Kontakt:

Post autor: ArCrack »

Thomas już niejedno śpiewał na żywo. Choćby u Steffana Raaba fragmenty piosenek acapella. Jego wokal to jego wokal, komputerów mu nie trzeba :)
Jak piszesz tak cię widzą.
ODPOWIEDZ