In The Middle Of Nowhere

Dyskusja o płytach Modern Talking
Awatar użytkownika
YaQb85
Posty: 263
Rejestracja: sob cze 11, 2005 13:36
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

In The Middle Of Nowhere

Post autor: YaQb85 »

Widzę, że oceniając albumy MT z lat 80-tych ominęliśmy jeden dość istotny. Moim zdaniem to bardzo udana płyta, całkiem niezła po przebojowym "Ready For Romance". Poprzednim krążkiem Dieter postawił sobie dość wysoko poprzeczkę i ciężko było ją przeskoczyć choć według mnie stanął na wysokości zadania. Po raz kolejny pokazał, że dla MT wybiera swoje najlepsze kompozycje. Szkoda, że drugim singlem był utwór "Give Me Peace On Earth", bo na albumie mamy znacznie więcej kawałków, które by się do tego nadawały. Moje ulubione to "Geronimo's Cadillac" świetny, dynamiczny i nieco inny od poprzednich przebojów. Następnie "Sweet Little Sheila", "Lonely Tears In Chinatown", "10 000 Lonely Drums" (prawdziwa perełka), "Princess Of The Night" (jeden z moich ulubionych utworów w całej twórczości MT). Miłym zaskoczeniem jest też fragment "The Angels Sing In NYC" gdzie możemy usłyszeć Bohlena. Bardzo lubię wracać po tę płytkę.
Awatar użytkownika
Maro_D
Posty: 416
Rejestracja: wt sty 03, 2006 19:31
Lokalizacja: Mazowsze

Post autor: Maro_D »

To jest mój ulubiony album duetu! Mam do niego sentyment gdyż polskie wydanie Wifon była jedną z pierwszych moich płyt winylowych. A i piosenki są znakomite. Przede wszystkim Geronimo's Cadillac, aż żal ściska za serce, że nie dano wersji Extended, ta płyta stałaby się jeszcze lepsza. Do tego oczywiście Riding On A White Swan, Ten Thousand Lonely Drums, Princess Of The Night - świetne, po prostu każda piosenka jest rewelacyjna i często sięgam po ten krążek.
Czuję się wolnym człowiekiem, kierującym się własnym instynktem, własną hierarchią potrzeb, świadomością i podświadomością (z akcentem na to pierwsze), własnym upodobaniem i tak samo patrzę na inne osoby, dopóki nie narzucą mi swoich wartości i przekonań
Awatar użytkownika
Mateusz vel. Kokos
Posty: 212
Rejestracja: sob maja 07, 2005 10:24
Lokalizacja: Katowice!!

Post autor: Mateusz vel. Kokos »

bardzo dobra płytka.. swietne utwory, zwłaszcza tytułowy Stranded In The Middle Of Nowhere, promujący album Geronimo's Cadillac i orientalny Ten Thousand Lonely Drums.
Every Inch Of My Skin
Was Breathin' Her In..

www.thomasanders.fora.pl
Przemo
Posty: 344
Rejestracja: wt lis 08, 2005 22:27
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Przemo »

Zgadzam się, że płyta świetna. Trochę inna niż Ready for Romance, trochę bardziej... jak to nazwać... klimatyczna (?). Najlepsze utwory według mnie to Geronimo's Cadillac, Riding On A White Swan i Sweet Little Sheila. Poza tym bardzo lubię Princess of the Night, a ostatnio odkryłem In Shaire, który jakoś wcześniej do moich faworytów nie należał.
Przemo
Awatar użytkownika
ania sznajder
Posty: 123
Rejestracja: pt mar 17, 2006 22:57

Post autor: ania sznajder »

ja słyszałam w tamtych czasach wiele krytycznych opinii na jej temat , ale takich, którym MT się nie podobało było równie wielu co ich fanów, moje ulubione kawałki z tamtych czasów to Arabian Gold z 5 , Slow Motion z 6 , z 4 to zdecydowaniae In Shaire , 3 to oczywiście Lady Lai , choć jej wersia z 98 jest bogatsza i niczego sobie , i jeszcze Hey You, z 2 to Love Don't Live Here Anymore, Why Did You Do It Just Tonight ale moje perełki to Do You Wanna i Don't Give Up- te chyba nigdy mi się nie znudzą , słyszałam ,ze podobno We Still Have Dreams miało się znaleść już na pierwszym solowym krążku Toma , ale ile w tym prawdy ? przecież pogłoski o rozpadzie MT krążyły odkąd pojawiła się Nora ??? :roll:
yannickstopyra
Posty: 14
Rejestracja: śr paź 25, 2006 16:47

Post autor: yannickstopyra »

Chyba najlepszy album MT z tamtych lat
Awatar użytkownika
vader
Posty: 127
Rejestracja: pt paź 06, 2006 15:29
Lokalizacja: Sarnów

Post autor: vader »

Najlepszy może nie, ale bardzo mi się podoba.
America - oh it's saturday night
America - lazer beams, and lights

http://img291.imageshack.us/my.php?image=mtbljr9.png
mojej roboty ;)
Awatar użytkownika
Gosia91
Posty: 307
Rejestracja: pt paź 27, 2006 19:01
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Gosia91 »

fajna płyta - fajne piosenki :)
Sorry Little Sarah ;)..
Awatar użytkownika
punky linsky
Posty: 168
Rejestracja: czw paź 05, 2006 16:47
Lokalizacja: dąbrowa górnicza

Post autor: punky linsky »

geronimos cadillac - mistrzostwo świata, jęsli chodzi o produkcję - skąd dieter wziął te dźwięki?? niepowtarzalny numer
riding on a white swan - bogactwo dźwiękow w modernowej skali, ciekawa aranżacja, przestrzeń - bardzo dobry i chyba też niepowtarzalny numer
give me peace on earth - poprostu świetny utwór, wg mnie dobrze ze bohlen dla odmiany wydal na singlu ballade, a że nie do wszystkich ona trafiła - kwestia gustu
sweet little sheila - 100% modern talking; extra
ten thousand lonely drums - tym kawałkiem bohlen pokazał klase - i zarazem język tym , którzy twierdzili że uzywa wciaz jednej aranzacji. rewelacyjna piosenka!!!
lonely tears in chinatown - juz kiedyś spisałem że uwielbiam kiedy jeden dźwięk wynika z drugiego, i jak dwa rózne dźwięki łączą się w pewnych miejscach tworząc te niesamowite harmonie... tak jak w tym kawałku. to jest prawdziwa magia pana bohlena
in shaire - ta piosenka ma wszytsko - melodie, aranzacje, roznorodnosc. jest swietna
stranded in the middle of nowhere - dobrze ze tak dynamiczny album ma taką perełke. bohlen potrafi sie odnaleźć we wszystkim!!
angels sing in new york city - poprostu dobra piosenka
princess of the night - kolejny niepowtarzalny kawałek, i znowu sie cisnie na usta pytanie - skad bohlen wytrzasnął te dźwięki ?!? rewelka!!
think for yourself - question authority
Awatar użytkownika
Peter
Posty: 8164
Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
Lokalizacja: Wrocław

Re: In The Middle Of Nowhere

Post autor: Peter »

Dla mnie jest to jedna z lepszych płyt z tych pierwszych.Podoba mi się tu różnorodność utworów czego nie było na poprzednich płytach
Geronimo's caddilac to bardzo dobry kawałek w starym stylu gdzie Thomas zaśpiewał bardzo wysokim głosem co brzmi wręcz znakomicie.
Riding on the white swan to z kolei jedne z najlepszych utworów na płycie. Ma fantastyczny początek i cudny aranż.Ma również dobry tekst.
Give me peace on earth utwór niezbyt doceniony przez fanów ale ja uważam, że udany. Jeden z niewielu utworów z klasowym tekstem.
Sweet little Sheila. Ten utwór również jest bardzo udany wnosi on powiew świeżości.
Ten thousand lonelly drums ma dobrą melodię, dobrą aranżację i idealnie pasuje do płyty.
Lonelly tears in Chinatown to cudowny utwór również wnoszący powiew świeżości ma rewelacyjną orientalną stylistyke. Bardzo mi się podoba.
In Shaire to bardzo oryginalny kawałek również utrzymany w pięknej orientalnej stylistyce.
Stranded in the middle of nowhere druga ballada równie piękna co poprzednia, piękny tytuł.
The Angels sings in NYC. Ten utwór nadawał by się bardziej na singla niż GMPOE. Przepadam za tym kawałkiem. Stara dobra stylistyka.
Princes of the night ma trochę nie udaną aranżację na początku. Zdecydowanie wolę ten kawałek grany przez Thomasa na koncertach bez tego charakterystycznego początku ale utwór jest bardzo udany.
Ostatnio zmieniony pt maja 02, 2008 16:06 przez Peter, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Mateusz
Posty: 1056
Rejestracja: pn wrz 05, 2005 19:48

Re: In The Middle Of Nowhere

Post autor: Mateusz »

Zdecydowanie najlepsza plyta MTz lat 80. Obfituje w genialne melodie. W zasadzie nie ma tu słabych utworów, jedynie The Angels Sing In New York City troche odstaje od reszty jednakże jako częśc całości prezentuje sie dobrze. Geronimo's cadillac jest świetnym kawąlkiem ale na albumie jest mnóstwo o wiele lepszych, ktore bardziej moim zdaniem nadawałyby sie na single jak np Riding On A White Swan, Sweet Little Sheila, Ten Thousand Lonely Drums czy In Shaire. Płyta utrzymana w orientalnych klimatach podobnie jak Year of the Dragon. Obydwa albumy należa do moich ulubionych.
Ostatnio zmieniony pt maja 02, 2008 16:21 przez Mateusz, łącznie zmieniany 1 raz.
"Osoba która używa więcej niż trzech pytajników lub wykrzykników w jednym zdaniu to osoba z zaburzeniami osobowości."
T. Prachett
Awatar użytkownika
Peter
Posty: 8164
Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
Lokalizacja: Wrocław

Re: In The Middle Of Nowhere

Post autor: Peter »

Fakt Riding on the withe swan czy In Shaire nadawałyby się na single. Ale The Angels sing in New York City wcale nie jest słabym kawałkiem. To genialna kompozycja!!!
jason
Posty: 54
Rejestracja: pt lut 23, 2007 19:31

Re: In The Middle Of Nowhere

Post autor: jason »

Wspaniała płyta.Tak jak pisalem juz kiedys wczesniej-najlepsze moim zdaniem albumy MT to pierwsze cztery, a więc ten album sie do nich zalicza.PIĘKNA piosenka otwierająca plyte GERONIMOS CADILLAC, zaraz po niej nastrojowa RIDING ON A WHITE SWAN, słabsze sa tylko I'm STRANDED IN THE MIDDLE OF NOWHERE oRAZ GIVE ME PEACE ON EARTH , ale to moje osobiste zdanie z tego względu że nie przepadam za wolniejszymi kawalkami.ANGEL SING IN NYC z troche nietypowym refrenem tez moze sie podobac.Ale za najcudowniejsze piosenki na tym albumie uwazam 10 000 LONELY DRUMS(szczegolnie pieknie brzmi w cześci refrenu wykonywanym przez Bohlena),PRINCESS OF THE NIGHT, IN SHAIRE,SWEET LITTLE SHEILLA.
A więc jak napisalem jest to świetny album zawirający prawie same hity.Ijescze wyraże swoje zdanie w kwestii singli na tym albumie:sądze że byłoby kilka lepszych piosenek na potencjalne single niz GIVE ME PEACE ON EARTH.Takim utworem lepiej nadającym się na wydanie singlowe byl by PRINCESS OF THE NIGHT, albo 10000LONELY DRUMS.Ale to moja ocena i nie musicie sie z nia zgadzac.
Awatar użytkownika
only love
Posty: 742
Rejestracja: ndz sie 12, 2007 18:32
Kontakt:

Re: In The Middle Of Nowhere

Post autor: only love »

heh in shaire jest dość oryginalna, in the middle... jest słodziutka, sweet little sheilla też ciekawa, geronimos cadillac przywołuje kupe wsopmnien i wpada w ucho, give me pierce of earth romantyczna ballada, lonely tears in chinatown po prostu mi sie podoba. To są moim zdaniem najlepsze piosenki na tej płytce.
http://chomikinajlepsze.toplista.pl/?ocena=10 Oddaj głos na mojego chomika.Z góry dziękuję.

Only love can break my heart
It's tearing me apart
Now I never feel brand new
Only love can break my heart
Playing it's so hard
Nobody love's me like you do
Awatar użytkownika
Daniel
Posty: 1378
Rejestracja: sob wrz 17, 2005 12:18
Lokalizacja: Warszawa

Re: In The Middle Of Nowhere

Post autor: Daniel »

Jak każdy album z lat 80tych jest znakomity!
Geronimo's Cadillac to chyba jeden z najbardziej rozpoznawalnych przebojow zespolu.
Poza nim, do moich ulubiencow naleza: Ridinig On A White Swan (naprawde genialna piosenka!), Ten Thousand Lonely Drums, Lonely Tears In Chinatown oraz Princess Of The Night. Ale i pozostale nagrania trzymaja wysoki poziom.
W porownaniu z albumami wczesniejszymi - ten jest nieco "cięższy", bardziej róznorodny i dluzej nalezalo sie do niego "przekonywac". Mnie osobiscie po pierwszym odsluchaniu srednio sie podobal - nalezalo dac mu kilka "szans" i dopiero mozna bylo poznac jego prawdziwa moc! Chyba dlatego nie stal sie tak wielkim sukcesem jak te poprzednie (cóż - wiecej ludzi woli prostsze piosenki, od trudniejszych).
Ostatnio zmieniony sob wrz 13, 2008 22:44 przez Daniel, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Adi
Posty: 1216
Rejestracja: sob wrz 30, 2006 16:03

Re: In The Middle Of Nowhere

Post autor: Adi »

Daniel pisze:Mnie osobiscie po pierwszym odsluchaniu srednio sie podobal - nalezalo dac mu kilka "szans" i dopiero mozna bylo poznac jego prawdziwa moc!
Też podobnie odbieram ten album. A najardziej z niego podobają mi się: "In the middle...", "Geronimo's Cadillac", "SWEET LITTLE SHEILLA" oraz "RIDING ON A WHITE SWAN". :)
You can win if you want, if you really want to win....O come on take the chance!
Obrazek
ODPOWIEDZ