Ja poczatkowo bylem lekko rozczarowany ta plytka, bo przesluchalem ja przy uzyciu glosnikow laptopa. od wczoraj woze ja w aucie i musze powiedziec, ze jak dla mnie jest swietna!
uwazam, ze od czasow ostatniej plyty Modern Talking to najlepsze wydawnictwo z tego nurtu. o wiele lepsze od wszystkich plyt Bohlena i pierwszej plyty SIB. dla mnie perelka jest piosenka Shangri-La, boska
a jakie sa wasze typy i opinie?
ps
jako, ze nowe dzielo Bohlena takze przypadlo mi do gustu w ok 70% to nagralem sobie plyte DSDS i SIB lacznie. Bohlena ballady naprzemian z disco SIB polecam
Czasami fragment zamieszczony na stronie sklepu z muzyką przedstawia utwory zupełnie inaczej niż brzmią one w całości. Tu nieststy na niekorzysć. Wczesniej zachwycony fragmentem refrenu Shangri - la teraz z przykrościa stwierdzam że to bardzo przeciętny utwór z fajnym refrenem, Podobnie z Heaven and hell - usłyszawszy fragment zwrotki nie przypuszczalem że bedzie miał ten utwór tak zwyczajny, niczym, nie wyrózniający się refren. Aranże generalnie miały byc nowocześniejsze a mamy jeszcze uboższe niż na poprzednim albumie. Ten sam płytki beat, mało smaczków w tle. I w każdym utworze chorek! Jestem bardzo zawiedziony bo mialem nadzieje na duzo lepszy album. Najgorszym utworem na płycie jest utwór z francuskim refrenem - new collective brzmi lepiej. Najlepsze utwory - Dr. No, Heaven & Hell (za zwrotke) Gambler, Out of the blue i Summer'97 (baaardzo bluesystemowy)
Skopiowałem moją wypowiedz z innego tematu bo w pełni wyraża moje zdanie na temat tego albumu. W ankiecie zaglosowalem na "Heaven & Hell"
"Osoba która używa więcej niż trzech pytajników lub wykrzykników w jednym zdaniu to osoba z zaburzeniami osobowości."
T. Prachett
Z przykrością stwierdzam, że panowie z SIB kariery bez Bolena nie zrobią. Oczywiście z tensknoty za tą muzyką na siłę słucham tej płytki, bo niestety alternatywy nie ma. Dodam, że Point of no return bije na głowę wszystkie nagrania z najnowszej płytki.
kaiser pisze: Dodam, że Point of no return bije na głowę wszystkie nagrania z najnowszej płytki.
oczywiscie Twoim zdaniem, bo moje np jest inne. wg mnie nie mozna nawet porownywac tych plyt, bo pierwsza byla zbiorka remixow piosenek BS. tym razem mamy cos zupelnie nowego i brawa za to.
Mnie się ta płyta nie podoba. Jest tragicznie nudna, bez pomysłu, brzmi kartonowo. Kogoś zabrakło. Teraz doskonale rozumiem dlaczego pan DB nie przejmował się tym co mówili o nim panowie z SIB.
Tu jedynie dobrze brzmią "Shadows of love", "Dr. No" i Summer 97" choć nie są to jakieś wybitne kawałki, daleko im do perfekcji. Pozostaje mieć nadzieję, że grupa będzie dalej funkcjonowała i nowe kompozycje będą bardziej dopracowane, lepiej zaaranżowane i ciekawsze.