Peter pisze:Tak mi się wydaje, że w większości kawałków wiodące partie śpiewa Koehler, a Detlef Wiedecke, Birger Corleis i Michael Scholtz śpiewają w chórkach.
Wydaje mi się, że Birger Corleis jeżeli pracował przy projekcie Blue System to raczej krótko. Miał za to prawdopodobnie duży wkład w chórki/refreny MT (niewykluczone, że największy jeśli chodzi o chórzystów).
Pozdrawiam
Piotrek
"Dieter is unbending - in his soul he is a rock-n-roller"
Rolf Koehler i spółka byli chyba najlepsi jako współtwórcy brzmienia Blue System. Więc blue system to taki systems in blue , którego kompozytorem i producentem jest Dieter Bohlen, no i on też się pojawia na okładkach. Ich solowe poczynania może są i niezłe, ale ich nie słucham dlatego, że to jest podrabianie czegoś co było dobre w oryginale. Ich kawałki są już mniej lub bardziej udanymi próbami kopiowania dźwięków Modern Talking. Wydaje się, że nie odniosą sukcesu nie tyle dlatego, ze muzyka brzmi inaczej, ale dlatego, że to już było oraz, dlatego, ze nie ma wśród nich Kohlera. Nie mają także dobrego kompozytora, który by wymyślił coś oryginalnego.
Blue System spokojnie mógłby funkcjonować gdyby nie było w nim systemsów. Pokazuje to płyta Dieter the hits. Przecież chórki może zaśpiewać kto inny np. taki Nino de Angelo, a refreny może śpiewać przecież Bohlen, inna sprawa, że brzmią one nieco inaczej ale równie dobrze przykład Gasoline.
Druga kwestia to zdecydowana wyższość wszystkich płyt włączając w to nawet Here I am nad dokonaniami systemsów. Jest tak dlatego, ze każdy kawałek Blue System brzmi oryginalnie i jest odróżnialny od innych w przeciwieństwie do kawałków SIB. Po drugie Blue System to klasa sama dla siebie muzyka wyższego lotu niż takie proste, nieskomplikowane danceowe kawałki. Przed SiB sporo więc pracy choć pozostaje mieć nadzieje, ze uda im się stworzyć przynajmniej coś na miarę Body to body.