Czyli mam rozumiec ze zapoznałes się juz całością?Peter pisze:Genialna płyta.
Nowy singiel "Dr. No", album "Out Of The Blue
- Peter
- Posty: 8164
- Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
- Lokalizacja: Wrocław
- Atlantis
- Posty: 727
- Rejestracja: ndz maja 08, 2005 19:15
- Lokalizacja: Wrocław
Nie jestem fanem Systemsów i napisze z perspektywy niefana. Te kawałki są okropne w większości. Już pomijając fakt, że wszyskie są tak podobne, że niewiadomo kiedy kończy się jeden a zaczyna drugi, to brzmią jak napisane z 20 lat temu, na syntezatorze z bazarów. Porownywanie tego z Blue System czy tymbardziej z Modern Talking nie ma najmniejszego sensu, bo jedyne co łączy te kawałki to charakterystyczne chórki. Bohlen nowocześniejsze utwory tworzył pod koniec lat 80., o czasach późniejszych nie wspominając. Od czasu pierwszej płyty Systemsów nie nastąpił zaden rozwój, wszystko jest dokładnie takie samo, identyczne bicie w każdej z piosenek. Jeden trochę odróżniający się utwór od reszty i tak jest kalką Sorry Little Sarah. Płyty Blue System nie były takie same. Ciężko porównać Walking On A Rainbow z Deja Vu, tę z Body Heat, a tę z Here I Am czy Body To Body. Tu nic takiego nie mamy. Nic nowego, nic ciekawego, jedynie chórki, które Dieter wykorzystuje od ćwierć wieku.
Te kawałki są dlatego na jednym poziomie, gdyż niczym się od siebie nie różnią. Napisano kalkę piosenki Blue System, a potem 20 razy tę kalkę odbito. I tyle.
Sprawiedliwie muszę przyznać, że Heaven And Hell jest nawet niezły, ale i tak bardzo podobny do Winnera, fragmenty melodii są identyczne.
Kończąc te wywody dodam, że nie należy się wiele spodziewać po zespole, który nie potrafi sobie wymyślić loga czy nazwy. Równie dobrze mogli by się nazwać Blue Talking, czy C.C. System.
Te kawałki są dlatego na jednym poziomie, gdyż niczym się od siebie nie różnią. Napisano kalkę piosenki Blue System, a potem 20 razy tę kalkę odbito. I tyle.
Sprawiedliwie muszę przyznać, że Heaven And Hell jest nawet niezły, ale i tak bardzo podobny do Winnera, fragmenty melodii są identyczne.
Kończąc te wywody dodam, że nie należy się wiele spodziewać po zespole, który nie potrafi sobie wymyślić loga czy nazwy. Równie dobrze mogli by się nazwać Blue Talking, czy C.C. System.
See the stars, they're shining bright Everything's alright tonight
- only love
- Posty: 742
- Rejestracja: ndz sie 12, 2007 18:32
- Kontakt:
no cóż ale niektórzy jednak lubią muzykę która jest tworzona teraz chociaż brzmi jak ta z przed 20lat ja też lubię ale to nie znaczy że wszystkim ma się podobać to samo co mi a wiec nie będę się kłucic
http://chomikinajlepsze.toplista.pl/?ocena=10 Oddaj głos na mojego chomika.Z góry dziękuję.
Only love can break my heart
It's tearing me apart
Now I never feel brand new
Only love can break my heart
Playing it's so hard
Nobody love's me like you do
Only love can break my heart
It's tearing me apart
Now I never feel brand new
Only love can break my heart
Playing it's so hard
Nobody love's me like you do
-
steen
- Posty: 91
- Rejestracja: wt lut 12, 2008 19:41
Może Atlantis ma racje, ale z nim bym w wielu miejscach polemizował. Bohlen za czasów BS także w jednym przypadku posłuzyl sie kalką kopiowania tempa, rytmu, doboru instrumentów. Nie będę wskazywał do którego albumu tyczy sie ta uwaga. Za MT podobnie.
Pojęcie okropne jest pojęciem względnym. Mogę nazwać okropnością nudę jaka wieje od ostatnich muzycznych kompozycji Bohlena. W SIB przynajmniej jest poczucie tempa muzyki dyskotekowej, która od wieków towarzyszyła Bohlenowi (mam takie wrażenie że sie ostatnio na nią wypiął). Owszem wyraziłem się w poprzednim poście o rodzinie podobnych sobie utwórów.To nie ulega wątpliwości. MI TO NIE PRZESZKADZA. Ktoś kiedyś stosował tą samą metodę i biznes się kręcił. Prawda?
Niech sie Atlantis nie martwi że z SIBu powstanie ogromna konkurencja dla ......Po śmierci Rolfa nie wydaje mi sie, że grupa bedzie miała wielką i daleką przyszłość. Jeśli zwiążą się z dobrm wokalem i rozbudują stronę muzyczną o inne instrumenty (czysty fortepian, saksofon, czysta gitara basowa i solowa) jest szansa, że podzielony "elektorat" jednak przychyli sie do słuchania tradycyjnego rytmu. Przy zawiązaniu symbiozy z Ashleyem pzyszłość niepewna.
Zresztą na scenie jest tyle alternatyw muzyki, więc można sie przystosować do nowego. Prawda?
Pojęcie okropne jest pojęciem względnym. Mogę nazwać okropnością nudę jaka wieje od ostatnich muzycznych kompozycji Bohlena. W SIB przynajmniej jest poczucie tempa muzyki dyskotekowej, która od wieków towarzyszyła Bohlenowi (mam takie wrażenie że sie ostatnio na nią wypiął). Owszem wyraziłem się w poprzednim poście o rodzinie podobnych sobie utwórów.To nie ulega wątpliwości. MI TO NIE PRZESZKADZA. Ktoś kiedyś stosował tą samą metodę i biznes się kręcił. Prawda?
Niech sie Atlantis nie martwi że z SIBu powstanie ogromna konkurencja dla ......Po śmierci Rolfa nie wydaje mi sie, że grupa bedzie miała wielką i daleką przyszłość. Jeśli zwiążą się z dobrm wokalem i rozbudują stronę muzyczną o inne instrumenty (czysty fortepian, saksofon, czysta gitara basowa i solowa) jest szansa, że podzielony "elektorat" jednak przychyli sie do słuchania tradycyjnego rytmu. Przy zawiązaniu symbiozy z Ashleyem pzyszłość niepewna.
Zresztą na scenie jest tyle alternatyw muzyki, więc można sie przystosować do nowego. Prawda?
- Atlantis
- Posty: 727
- Rejestracja: ndz maja 08, 2005 19:15
- Lokalizacja: Wrocław
O jaką konkurencje ja się martwię? Dla mnie Bohlen nie musi sprzedawać płyt w nakładach na platynową czy złotą. Może być tak jak w przypadku Natalie Tineo, przeszła praktycznie niezauważona, a jest rewelacyjna.
O przyszłości SiB nie dyskutuje, faktem jest, że swoje płyty wydawali na zwykłych CD-R, nie mogli też znaleźć wytwórni.
Piszesz o nudzie na ostatnich płytach Bohlena. Zgodzę się, że ballad w stylu We Have A Dream jest za duzo, a Mr Lonely to najgorsza płyta w jego karierze. Natomiast porównywanie kogoś kto działa już 25 lat, do kogoś kto wydał kilkanascie takich samych piosenek jest nie na miejscu.
Nie jestem bezkrytyczny wobec nikogo. Nie lubie Thomasa solo, SiB, a i jak Bohlen poda mi utwór w stylu Gemeinsam, to nie będzie mi się podobal tylko dlatego, że ma napisane na okładce by Dieter Bohlen.
Piszesz o wzbogaceniu instrumentów. Póki co, nie dostaliśmy od nich właściwie nic własnego, nawet własnych melodii czy chocby nazwy (żenująca jest próba zrobienia popularności na nie swoim sukcesie, nie swoim bo ostatnie płyty MT do inni wokaliści sesyjni, tak samo dobrzy). Wszystko to już kiedyś wymyślił Bohlen i mówienie, że to styl BS jest taką samą prawdą jak to że wokalista New Colective śpiewa jak Thomas.
Faktem jest, że wielu by chciało, a nikt nie potrafi. Porównaj sobie Don't Do That z Sexi Ann. Przecież to kpina! Don't Do That mimo jedenastu lat prezentuje się w miare nowocześnie nawet dziś. A Sexi Ann? Brzmi jak utwór zagrany na wiejskim weselu (może nawet użyto tych samych instrumentów). Wszystko po prostu idzie z płytki, wszędzie to samo umc umc, zero zmiany tempa, zero inwencji, zero tego czegoś, dla którego dziś tak chętnie sięgam po nagrania z lat 80. Tamte miały klase, brzmienie, melodie, klimat. Tu nic takiego nie mamy.
Poza tym piszesz, że w wypadku którejś tam płyty BS nagrania są podobne. Podobne nie znaczy takie same. Bohlen nagrał 13 płyt z BS i 12 z MT. Ale biorąc pod uwagę nawet dwie pierwsze MT to You Can Win if You Want nie jest jak Cheri Cheri Lady, jest inne od Bells of Paris, od Whe Did You Do it Just Tonight czy One in A Milion. W przypadku pierwszych płyt Blue system ta różnorodność była jeszcze większa.
Ktoś niedawno bardzo mądrze napisał, że nie wszystkie utwory Bohlena są kierowane do fanów MT. Święta prawda. To, że nie podoba mi się np. Mr Lonely, znaczy, że nie muszę tego słuchać. Ale chyle czoła przed Dieterem, że wie co się dzieje w muzyce, nie wpycha nam nachalnie tego, co wytworzył 20 lat temu. Dieter Der Film była świetna, ballady miały ładne melodie, szybkie utwory były ciekawie zaaranżowane. U SiB wszystko jest jednakowo kwadratowe, a podawanie dziś fanom BS utworów zaranżowanych w ten sposób i wmawianie, że są dobre jest po prostu śmieszne. Wyrób czekoladopodobny nigdy nie będzie czekoladą, a nocnik na deskorolce samochodem.
O tym jak jest to żałosne, swiadczy nawet reakcja Dietera, a raczej jej brak. Smutne jest jedyne to, że właśnie przez takich wykonawców Modern Talking porównywane jest do Disco Polo, czyli do czegoś pozbawionego zupełnie dobrego brzmienia, klasy, nowoczesności, smaku.
O przyszłości SiB nie dyskutuje, faktem jest, że swoje płyty wydawali na zwykłych CD-R, nie mogli też znaleźć wytwórni.
Piszesz o nudzie na ostatnich płytach Bohlena. Zgodzę się, że ballad w stylu We Have A Dream jest za duzo, a Mr Lonely to najgorsza płyta w jego karierze. Natomiast porównywanie kogoś kto działa już 25 lat, do kogoś kto wydał kilkanascie takich samych piosenek jest nie na miejscu.
Nie jestem bezkrytyczny wobec nikogo. Nie lubie Thomasa solo, SiB, a i jak Bohlen poda mi utwór w stylu Gemeinsam, to nie będzie mi się podobal tylko dlatego, że ma napisane na okładce by Dieter Bohlen.
Piszesz o wzbogaceniu instrumentów. Póki co, nie dostaliśmy od nich właściwie nic własnego, nawet własnych melodii czy chocby nazwy (żenująca jest próba zrobienia popularności na nie swoim sukcesie, nie swoim bo ostatnie płyty MT do inni wokaliści sesyjni, tak samo dobrzy). Wszystko to już kiedyś wymyślił Bohlen i mówienie, że to styl BS jest taką samą prawdą jak to że wokalista New Colective śpiewa jak Thomas.
Faktem jest, że wielu by chciało, a nikt nie potrafi. Porównaj sobie Don't Do That z Sexi Ann. Przecież to kpina! Don't Do That mimo jedenastu lat prezentuje się w miare nowocześnie nawet dziś. A Sexi Ann? Brzmi jak utwór zagrany na wiejskim weselu (może nawet użyto tych samych instrumentów). Wszystko po prostu idzie z płytki, wszędzie to samo umc umc, zero zmiany tempa, zero inwencji, zero tego czegoś, dla którego dziś tak chętnie sięgam po nagrania z lat 80. Tamte miały klase, brzmienie, melodie, klimat. Tu nic takiego nie mamy.
Poza tym piszesz, że w wypadku którejś tam płyty BS nagrania są podobne. Podobne nie znaczy takie same. Bohlen nagrał 13 płyt z BS i 12 z MT. Ale biorąc pod uwagę nawet dwie pierwsze MT to You Can Win if You Want nie jest jak Cheri Cheri Lady, jest inne od Bells of Paris, od Whe Did You Do it Just Tonight czy One in A Milion. W przypadku pierwszych płyt Blue system ta różnorodność była jeszcze większa.
Ktoś niedawno bardzo mądrze napisał, że nie wszystkie utwory Bohlena są kierowane do fanów MT. Święta prawda. To, że nie podoba mi się np. Mr Lonely, znaczy, że nie muszę tego słuchać. Ale chyle czoła przed Dieterem, że wie co się dzieje w muzyce, nie wpycha nam nachalnie tego, co wytworzył 20 lat temu. Dieter Der Film była świetna, ballady miały ładne melodie, szybkie utwory były ciekawie zaaranżowane. U SiB wszystko jest jednakowo kwadratowe, a podawanie dziś fanom BS utworów zaranżowanych w ten sposób i wmawianie, że są dobre jest po prostu śmieszne. Wyrób czekoladopodobny nigdy nie będzie czekoladą, a nocnik na deskorolce samochodem.
O tym jak jest to żałosne, swiadczy nawet reakcja Dietera, a raczej jej brak. Smutne jest jedyne to, że właśnie przez takich wykonawców Modern Talking porównywane jest do Disco Polo, czyli do czegoś pozbawionego zupełnie dobrego brzmienia, klasy, nowoczesności, smaku.
See the stars, they're shining bright Everything's alright tonight
-
steen
- Posty: 91
- Rejestracja: wt lut 12, 2008 19:41
Ciesze się, że sprowokowałem do dyskusji i wyrazenia swojej szerszej opinii. Chcialem tutaj przytoczyc wiele cytatów mojego przedmówcy, ale zrezygnuje tutaj. Naturalnie cytaty-spostrzeżenia które mi sie po części spodobały
i nawet są zbieżne.
Odniesienie do lat 80. XX w. jest jak najbardziej trafnym i popieranym przez mnie. Czasy klasyczne i czasy dobrej muzyki (z sensem). To nie znaczy, że obecnie jest wszystko bez sensu. Jest z sensem, trudno akceptowalnym.
Sam dostrzegam, że Bohlen porafi wybić się poza swój schemat swoich kompozycji i na albumie lub poza ukazywały sie brzminiowo utwory o obcych akcentach: How will i know, Wild Fire, We are children, Romantic warriors. To doceniam. Doceniają to także ludzie, którzy od czasu do czasu zapuścili żurawia w produkcje Bohlena.
Don't do that znam a Sexy Ann nie, wiec nie moge sie tutaj ustosunkować.
Odniesienie do lat 80. XX w. jest jak najbardziej trafnym i popieranym przez mnie. Czasy klasyczne i czasy dobrej muzyki (z sensem). To nie znaczy, że obecnie jest wszystko bez sensu. Jest z sensem, trudno akceptowalnym.
Sam dostrzegam, że Bohlen porafi wybić się poza swój schemat swoich kompozycji i na albumie lub poza ukazywały sie brzminiowo utwory o obcych akcentach: How will i know, Wild Fire, We are children, Romantic warriors. To doceniam. Doceniają to także ludzie, którzy od czasu do czasu zapuścili żurawia w produkcje Bohlena.
Don't do that znam a Sexy Ann nie, wiec nie moge sie tutaj ustosunkować.
- Peter
- Posty: 8164
- Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
- Lokalizacja: Wrocław
Zgadzam się z Tobą Atlantis, że to wszystko brzmi podobnie, chociaż ja odróżniam Dr No od Summer'97 nie tylko te. Dla mnie nie jest istotne, że to wszystko brzmi podobnie choć brak tu oryginalności jaką mieliśmy np: na The Year of a dragon. Ale inne płyty też są na jedno kopyto jak Ten czy Body to body. Otóż dla mnie ważniejsze od oryginalności jest to, że mi się to podoba. Na pewno pierwszy album był kiepski ale ten jet znakomity. A co do przyszłości tej grupy to wydaje mi się, że można mimo wszystko patrzeć na nią z optymizmem. Udział Rolfa Kohlera przy nagraniu tej płyty jest minimalnie większy niż reszty grupy. Na tj płyty większość partii śpiewa chórek, a nie Kohler jak do tej pory. Tak może być na następnych płytach 
- kris500
- Posty: 24
- Rejestracja: pt sty 27, 2006 12:16
- Lokalizacja: Portsmouth(UK)
Kazdy ma prawo sie wypowiedziec czy mu sie to podoba czy nie, ja znajduje w tych utworach to czego mi brakowalo od dawna bo tak naprawde ktos dzis robi taka muzyke jaka lubimy??Bohlen??facet jest arogancki i ma gdzies fanow!robi muze ktora krytykujemy bo chcemy te emocje ktore znajdowalismy we wczesniejszych jego utworach co do blue system to najfajniesze byly refreny a kto je spiewal??SIB!!!wiec moze troche wiecej szacunku dla tych panow takie jest moje zdanie
- Atlantis
- Posty: 727
- Rejestracja: ndz maja 08, 2005 19:15
- Lokalizacja: Wrocław
Śpiewali to co Bohlen napisał, tak jak im kazał. I generalnie ostatnio płyty Modern Talking dowodzą, że mogli to robić inni. A co do refrenów, to piosenki BS, w przeciwieństwie do piosenek SiB, gdzie zwrotki są po prostu nudne, często miały zwrotki lepsze od refrenów, przykładem moze być choćby Romeo And Juliet.
See the stars, they're shining bright Everything's alright tonight
-
steen
- Posty: 91
- Rejestracja: wt lut 12, 2008 19:41
Skoro album SIB jest już na rynku w takiej czy innej formie (egal) i został poddany wychwalaniu i obalaniu (to było do przewidzenia), czas na najnowszy produkt Bohlena (kiedy?). Jestem pewien, że kochani krytycy przyssą mu się do tyłka z tej pozytywnej strony albo z tej drugiej (wolałbym żeby jednak Bohlen zrobił coś konkretnego bez krytyki).
Ja jak ta przysłowiowa żaba (piękna i inteligenta - niezarozumiała) pod swoim kamieniem (steen ze szwedz. kamień, z flamandz. gród, twierdza), będę obserwował dyskretnie zastałą sytuację. Jeśli będzie latała koło mego ucha jakaś interesujaco bzycząca muszka (czytaj miły utworek dla mego ucha), napewno to skomentuje.
Ja jak ta przysłowiowa żaba (piękna i inteligenta - niezarozumiała) pod swoim kamieniem (steen ze szwedz. kamień, z flamandz. gród, twierdza), będę obserwował dyskretnie zastałą sytuację. Jeśli będzie latała koło mego ucha jakaś interesujaco bzycząca muszka (czytaj miły utworek dla mego ucha), napewno to skomentuje.
- only love
- Posty: 742
- Rejestracja: ndz sie 12, 2007 18:32
- Kontakt:
hmm powiem tylko tyle ... jestem w 95% pewna ze lepiej mi sie spodoba nowa produkcja SIB niż kolejna produkcja Bohlena niezależnie od tego z kim ją wykona ... no chyba ze naprawdę by się postarał i zrobił coś naprawdę super. poza tym dieter ma kaskę niczego mu nie zabraknie a i nawet pewnie jego dzieciom i wnukom też. A tych dzięki którym ma tą kaskę i którzy go tak bardzo lubią to on ma w pierdziszewie dolnym jak zauważyłam ale co do SIBów to chyba jest odwrotnie bo ci zapewne sie starają
http://chomikinajlepsze.toplista.pl/?ocena=10 Oddaj głos na mojego chomika.Z góry dziękuję.
Only love can break my heart
It's tearing me apart
Now I never feel brand new
Only love can break my heart
Playing it's so hard
Nobody love's me like you do
Only love can break my heart
It's tearing me apart
Now I never feel brand new
Only love can break my heart
Playing it's so hard
Nobody love's me like you do
- Dr Mabuse
- Posty: 562
- Rejestracja: ndz lip 03, 2005 0:51
- Lokalizacja: Trójmiasto
Porównywać SiB do produkcji Dietera w ramach DSDS (może poza Aleksandrem) do to tak jak Papa Dance do ... Edzi Górniak (przynajmniej mnie się takie porównanie nasunęło). Oczywiście - ta pani ma całe rzesze wiernych fanów (podobnie jak finaliści DSDS), ale czy ten rodzaj muzy przypada do gustu fanom Dietera lat 80-tych czy 90-tych
Mnie osobiście - nie
A odnośnie nowego albumu SiB - wspomniany Papa Dance bije ich na głowę, o BS nawet nie ma co wspominać 
