Masoneria, anarchizm a Modern Talking
- flipper_69
- Posty: 138
- Rejestracja: pt kwie 13, 2007 12:17
- Lokalizacja: Stargard Szczeciński
-
jkris
- Posty: 1588
- Rejestracja: czw lut 16, 2006 17:04
- Lokalizacja: Szczecin
heh, watek szatana pojawil sie przeze mnie, bo zazartowalem, ze pewnie jest tez antychrystemflipper_69 pisze:Nie przesadzajmy, gdyby nawet Dieter miał coś wspólnego z masonerią, to nei jest znowóż taki bardzo negatywny ruch. W zasadzie to nie mają nic wspolnego z szatanem. Kierują sie raczej racjonalizmem, pochwalą wiedzy i pracowitości. Byle szmondak sie tam nie załapie. To są elity.
co do podstaw masonerii to trzeba zauwazyc, ze cechy, o ktorych piszesz sa bardzo bliskie narodowi niemieckiemu i chwala im za to... Polacy niestety zyja sentymentami, maja kompleksy, ortodoksyjne poglady i niestety pracowici sa chyba tylko na zmywakach u brytyjskich przyjaciol
PS
cos w tym temacie
http://www.pardon.pl/artykul/3799/mason ... rzenie_pis
- Prophet5
- Posty: 399
- Rejestracja: czw maja 25, 2006 13:51
Fragmenty książki "Masoneria - czyżby papierowy tygrys?" - Warszawa 1994. Część I
Fragmenty książki "Masoneria - czyżby papierowy tygrys?" - Warszawa 1994. Część II
I jedne z ciekawszych fragmentów:
"Istnieje (w masonerii) jednocześnie podwójna organizacja: administracyjna, widzialna, i organizacja tajna, nieznana często samym masonom. [...]
Organizacja stopni wtajemniczenia, tajna
Kiedy ktoś wstępuje do masonerii, jest najpierw kierowany do loży, zwanej lożą uczniów (apprentis); zostaje przyjęty na ucznia. Po pewnym czasie, gdy osądzono, że jego umysł jest już dostatecznie otwarty na masońskie oświecenie, przechodzi na stopień czeladnika, co oznacza, że został przyjęty do loży czeladników. Po kolejnym okresie obserwacji, dłuższej lub krótszej, jeśli się go uzna za dobrego, czeladnik zostaje mianowany mistrzem i wchodzi do loży mistrzów. Każdy mason może odwiedzać inne loże stopnia analogicznego lub niższego, niż jego własny. Każdy stopień ma właściwy sobie kodeks przepisów, obrzędy i symbole. Zwróćmy tu uwagę na pewną różnicę: w organizacji administracyjnej, widzialnej, przywódców się wybiera, podczas gdy w organizacji stopni są oni mianowani poprzez selekcję. Masoni wyższego stopnia obserwują swych braci niższego stopnia i przyjmują spośród nich do swego grona tych tylko, których sami sobie dobiorą. Inna osobliwość: jeśli mason zostaje awansowany na jakikolwiek stopień wtajemniczenia, to jest to nominacja nieodwołalna, podczas gdy w organizacji administracyjnej wybór jest tylko czasowy. Stopnie ucznia, czeladnika i mistrza tworzą masonerię niższą czyli błękitną, z której można wystąpić stosunkowo łatwo. Powyżej następuje masoneria wyższych stopni (des Hauts Grades). [...]
ZNACZENIE TAJEMNICY MASOŃSKIEJ
Organizacja masońska, którą charakteryzuje pionowa bariera opisana wyżej, musi opierać się na tajemnicy. Nie dziwmy się więc widząc niezliczone teksty masońskie akcentujące znaczenie tajemnicy:
Nasz zakon może zachować moc i znaczenie tylko wtedy, kiedy zachowa swój tajny charakter. W dniu, kiedy utracimy swój specyficzny charakter, który polega na dyskrecji i tajemnicy, działalność nasza w kraju zakończy się.
Siłę masonerii tworzy to, że jest dyskretna. Nasi przeciwnicy obawiają się nas tym więcej, że nie wydajemy im naszych sposobów działania.
Masoneria jest i może być tylko stowarzyszeniem tajnym (...) Subtelne i niebezpieczne ćwiczenia, jakich wymaga uprawianie ascezy inicjatycznej, nie może się odbywać na wolnym powietrzu na placu publicznym.
W Wielkiej Loży Francji zobowiązujemy się do nieujawniania nigdy żadnej z tajemnic masonerii komuś, kto nie ma tytułu do ich poznania."

Ryt Szkocki
A tego jeszcze nie zestawialiśmy:

Fragmenty książki "Masoneria - czyżby papierowy tygrys?" - Warszawa 1994. Część II
I jedne z ciekawszych fragmentów:
"Istnieje (w masonerii) jednocześnie podwójna organizacja: administracyjna, widzialna, i organizacja tajna, nieznana często samym masonom. [...]
Organizacja stopni wtajemniczenia, tajna
Kiedy ktoś wstępuje do masonerii, jest najpierw kierowany do loży, zwanej lożą uczniów (apprentis); zostaje przyjęty na ucznia. Po pewnym czasie, gdy osądzono, że jego umysł jest już dostatecznie otwarty na masońskie oświecenie, przechodzi na stopień czeladnika, co oznacza, że został przyjęty do loży czeladników. Po kolejnym okresie obserwacji, dłuższej lub krótszej, jeśli się go uzna za dobrego, czeladnik zostaje mianowany mistrzem i wchodzi do loży mistrzów. Każdy mason może odwiedzać inne loże stopnia analogicznego lub niższego, niż jego własny. Każdy stopień ma właściwy sobie kodeks przepisów, obrzędy i symbole. Zwróćmy tu uwagę na pewną różnicę: w organizacji administracyjnej, widzialnej, przywódców się wybiera, podczas gdy w organizacji stopni są oni mianowani poprzez selekcję. Masoni wyższego stopnia obserwują swych braci niższego stopnia i przyjmują spośród nich do swego grona tych tylko, których sami sobie dobiorą. Inna osobliwość: jeśli mason zostaje awansowany na jakikolwiek stopień wtajemniczenia, to jest to nominacja nieodwołalna, podczas gdy w organizacji administracyjnej wybór jest tylko czasowy. Stopnie ucznia, czeladnika i mistrza tworzą masonerię niższą czyli błękitną, z której można wystąpić stosunkowo łatwo. Powyżej następuje masoneria wyższych stopni (des Hauts Grades). [...]
ZNACZENIE TAJEMNICY MASOŃSKIEJ
Organizacja masońska, którą charakteryzuje pionowa bariera opisana wyżej, musi opierać się na tajemnicy. Nie dziwmy się więc widząc niezliczone teksty masońskie akcentujące znaczenie tajemnicy:
Nasz zakon może zachować moc i znaczenie tylko wtedy, kiedy zachowa swój tajny charakter. W dniu, kiedy utracimy swój specyficzny charakter, który polega na dyskrecji i tajemnicy, działalność nasza w kraju zakończy się.
Siłę masonerii tworzy to, że jest dyskretna. Nasi przeciwnicy obawiają się nas tym więcej, że nie wydajemy im naszych sposobów działania.
Masoneria jest i może być tylko stowarzyszeniem tajnym (...) Subtelne i niebezpieczne ćwiczenia, jakich wymaga uprawianie ascezy inicjatycznej, nie może się odbywać na wolnym powietrzu na placu publicznym.
W Wielkiej Loży Francji zobowiązujemy się do nieujawniania nigdy żadnej z tajemnic masonerii komuś, kto nie ma tytułu do ich poznania."

Ryt Szkocki
A tego jeszcze nie zestawialiśmy:

Ostatnio zmieniony ndz sty 27, 2008 0:12 przez Prophet5, łącznie zmieniany 2 razy.
- Adi
- Posty: 1216
- Rejestracja: sob wrz 30, 2006 16:03
Ja bym proponował zakończyć ten temat bo jest on dosyć dziwaczny jak na to forum poświęcone bądź co bądź Dieterowi, Thomasowi oraz ich muzyce, no i trochę życiu prywatnym. Myślę, ze rozpisywanie się na ten temat oscyluje w jakieś dyskusje religijne, za bardzo odbiegające od głównego nurtu witryny o Modern Talking. Wystarczającym było by stwierdzenie ze jeden jest katolikiem a drugi niewiadomo i tyle. 
- MT_Online
- Posty: 34
- Rejestracja: ndz sty 28, 2007 20:13
- Lokalizacja: Poznań
- Kontakt:
Moim zdaniem to nie świadczy w ogóle o tym, że Bohlen ma coś z tą organizacją wspólnego. Dieter jest odpowiedzialny za muzykę, aranżacje, produkcje, ale za okładki odpowiada jakiś grafik (zresztą w/w). Więc nie ma się czego tu doszukiwać.
Modern Talking 4EVA
www.modern-talking-online.prv.pl
www.modern-talking-online.prv.pl
- Elltoja
- Posty: 221
- Rejestracja: śr gru 21, 2005 21:04
- Prophet5
- Posty: 399
- Rejestracja: czw maja 25, 2006 13:51
Tu nie chodzi o "jakąś tam sektę religijną". Problem dotyczy polityczno-gospodarczych układów i wpływów władzy. Nagle nienajbogatszy chłopak i z nienajwiększym talentem (zwłaszcza do śpiewu) ma dostęp do najnowszych, topowych technologii, pracuje z najlepszymi, grają go telewizje, a jego płyty są wszędzie promowane itp. To jest po prostu sterowane jakimś układem sił i wpompowanymi ogromnymi pieniędzmy. Zaprogramowana sława. A inni, nawet dobrzy muzycznie, przez wiele lat grają sobie w garażach i w nich pozostają na wieki. Nie mając podobnego zaplecza (masońskiego), nie są w stanie przeskoczyć takiego układu. Dodatkowo ludziom wydaje się, że mają wybór, a tymczasem gusta są odgórnie kształtowane.Adi pisze:Ja bym proponował zakończyć ten temat bo jest on dosyć dziwaczny jak na to forum poświęcone bądź co bądź Dieterowi, Thomasowi oraz ich muzyce, no i trochę życiu prywatnym. Myślę, ze rozpisywanie się na ten temat oscyluje w jakieś dyskusje religijne, za bardzo odbiegające od głównego nurtu witryny o Modern Talking. Wystarczającym było by stwierdzenie ze jeden jest katolikiem a drugi niewiadomo i tyle.
Może i nie miał większego wpływu, ale nie chodzi też tutaj tylko o okładki, jak i pozornie nie o samego Bohlena. Masoneria mogła go sobie wylansować, by "znosił jej złote jaja". Sam zarobił na przykład na jednym utworze kilka tysięcy, a reszta "organizacji" miliony. Ręka rękę myje, filantropia (jedno z założeń masonerii).MT_Online pisze:Moim zdaniem to nie świadczy w ogóle o tym, że Bohlen ma coś z tą organizacją wspólnego. Dieter jest odpowiedzialny za muzykę, aranżacje, produkcje, ale za okładki odpowiada jakiś grafik (zresztą w/w). Więc nie ma się czego tu doszukiwać.
Zresztą, nie tylko dotyczy to obrazków. Poszperajcie dalej. Wspomniane już wtręty odwrócone w "Testamente d'Amelia", fascynacja klimatami dotyczącymi Lucyfera, tytuł "Rouge et noir" (różowe i czarne), "Love is such a lonely sword" (parafraza jednego z tytułów organizacji masońskiej: "Knight of the east or sword"), itp. itd.
Ostatnio zmieniony sob sty 26, 2008 23:31 przez Prophet5, łącznie zmieniany 1 raz.
- Soldier
- Posty: 306
- Rejestracja: ndz kwie 01, 2007 22:26
- Lokalizacja: Stockholm
Adi pisze:Ja bym proponował zakończyć ten temat bo jest on dosyć dziwaczny jak na to forum poświęcone bądź co bądź Dieterowi, Thomasowi oraz ich muzyce, no i trochę życiu prywatnym. Myślę, ze rozpisywanie się na ten temat oscyluje w jakieś dyskusje religijne, za bardzo odbiegające od głównego nurtu witryny o Modern Talking. Wystarczającym było by stwierdzenie ze jeden jest katolikiem a drugi niewiadomo i tyle.
Popieram w calosci,chociaz sam temat masonerii jest niezwykle intrygujacy.
Elltoja pisze:Może grafik ma coś wspólnego z masonerią ????
Bravo Elltoja-kilka wpisow wczesniej napisalam juz,ze odpowiedzialnym za wiekszosc chyba poczatkowych okladek MT byl Manfred Vormstein. Moze lepiej w jego zyciorysie pogrzebac,skad u niego takie pomysly.
- Prophet5
- Posty: 399
- Rejestracja: czw maja 25, 2006 13:51
A logo Blue System i symbolika tej okładki?



Much is made of Euclid's 47th Proposition in Freemasonry, primarily in the third degree of the Craft. While the value of this Proposition to an Operative Mason is immediately apparent, its’ meaning to the Speculative Mason is somewhat less so. The assumption of many Masons is that there is a great and abiding allusion contained within the Theorem, but this allusion is so heavily veiled or so subtle in meaning that it is incomprehensible. I personally continue to search for more light in Freemasonry through research in those areas which interest me. I might add that my efforts have never failed to deliver a greater understanding of the Craft.
http://www.freemasons-freemasonry.com/e ... ition.html
Freemasonry = masoneria, wolnomularstwo.
Kolejne linki:
"In right angled triangles the square on the side subtending the right angle is equal to the squares on the sides containing the right angle. Using this formula, we can prove a circle and a right angle, a square and much more, all of which are essential for the operative mason. This formula is essential in any construction effort, hence is obvious importance to operative masons."
Why the 47th Problem of Euclid?
![]()
Dla czytelności dobrze jest uzupełnić choćby o to:I bez fotomontażu pasuje, jak ulał. Maxi-singiel "Cheri cheri lady":flipper_69 pisze:Kolejny symbol: kolumny. Temat tak mnie wciagnął, ze popełniłem nawet mały fotomontaż. pasuje jak ulał ...

- Elltoja
- Posty: 221
- Rejestracja: śr gru 21, 2005 21:04
Trzeba przyznać, że robi się to intrygujące... I muszę przyznać, że chyba by mnie to nie zdziwiło, gdyby okazało się prawdą. Tyle różnych "dziwnych" rzeczy się dzieje na świecie o których nie mamy pojęcia i na które nie mamy wpływu... W niektóre sprawy lepiej nie wnikać bo człowiek z miejsca by osiwiał
Dieter nie robił wszystkiego przecież sam..być może był ktoś, kto miał na niego jakiś wpływ? A może wprost przeciwnie... Zresztą...mało to ludzi jest na świecie, którzy zawdzięczają sukces jakimś wpływom? Wcale daleko nie trzeba szukać, wystarczy rozejrzeć się dokoła...
Dieter nie robił wszystkiego przecież sam..być może był ktoś, kto miał na niego jakiś wpływ? A może wprost przeciwnie... Zresztą...mało to ludzi jest na świecie, którzy zawdzięczają sukces jakimś wpływom? Wcale daleko nie trzeba szukać, wystarczy rozejrzeć się dokoła...
- Prophet5
- Posty: 399
- Rejestracja: czw maja 25, 2006 13:51
To może te wszystkie niezrozumiałe liczby w tekstach Bohlena, jakie na pierwszy rzut oka wydają się bezsensowne, w tym kontekście okażą się masońskimi, przekazywanymi tajnymi wiadomościami ("secret message, dangerous games" C.C.Catch)? Może więc one nie są takie pozbawione sensu, a tylko niezrozumiałe dla "niewtajemniczonych"?
Przykłady:
"Heartache no. 9"
"Operator gimme 609"
"Titanic 650604"
Could it be magic - give me more
Titanic, titanic, hear the beat of your fire
Titanic 650604
Light ... and close the door"
"My number one
90 ways to fight with no guarantee" [Deja vu]
"In room 66 - the devil is playing against me
At the end of the world - theres a place called the hell
On flight number 9 - theres smoke without fire
[...]
In room 66 - he's fighting with humans
A man without face - try to win every race
On highway 62 - there's is the end of a journey" [Lucifer]
Przykłady:
"Heartache no. 9"
"Operator gimme 609"
"Titanic 650604"
Could it be magic - give me more
Titanic, titanic, hear the beat of your fire
Titanic 650604
Light ... and close the door"
"My number one
90 ways to fight with no guarantee" [Deja vu]
"In room 66 - the devil is playing against me
At the end of the world - theres a place called the hell
On flight number 9 - theres smoke without fire
[...]
In room 66 - he's fighting with humans
A man without face - try to win every race
On highway 62 - there's is the end of a journey" [Lucifer]
- ArCrack
- Administrator
- Posty: 4548
- Rejestracja: wt lut 01, 2005 11:45
- Kontakt:
- Prophet5
- Posty: 399
- Rejestracja: czw maja 25, 2006 13:51
Journey - podróżOn highway 62 - there's is the end of a journey" [Lucifer]
ale już
Journeyman - czeladnik ["Po pewnym czasie, gdy osądzono, że jego umysł jest już dostatecznie otwarty na masońskie oświecenie, przechodzi na stopień czeladnika" -> str. 3 tego wątku].
No i z innego tekstu:
If I will rule the world (Blue System)
Baby I swear you
Baby I would die
I would run to you
Were leaving New York to the rain
East of the summer, see you again
I love you baby, where's deep emotion
Oh, where the mountain meet the sky
West of the moon, I could not hide
Love you lady, where's deep devotion
I love you every night, I love you every day
This is a deep love odyssee
If I will rule the world, I promise you the best of me
If I will rule the world, you ever get the best for free
For every heart, every soul
Pray in my bed, I'm losing control
Im leaving you in s.o.s.
Turn of your dream, and confess
Love me baby, see my emotion
Or is it something that I should know
Closer to heaven, we will go
Be my lady, wear sweet devotion
Z jego tłumaczeniem:
Jeśli będę panował światem
Kochanie, przysięgam Ci
Kochanie, mógłbym umrzeć
Mógłbym biec do ciebie
Gdzie zostawiliśmy Nowy Jork w deszczu
Wschód słońca, do zobaczenia znów
Kocham cię, kochanie, gdzie jest głębokie uczucie
Och, gdzie góry dotykają nieba
Zachód księżyca, mógłbym nie zakryć
Kochać cię damo, gdzie jest głębokie oddanie
Kocham cię każdej nocy, kocham cię każdego dnia
To jest głęboka miłosna odysea
Jeśli będę panował światem, obiecuję ci najlepsze ze mnie
Jeśli będę panował światem, dostaniesz nalepsze wszystko za darmo
Za każde serce, każdą duszę
Módl się w moim łóżku, tracę kontrolę
Zostawiam cię w S.O.S
Odwróć swoje marzenia i wyspowiadaj się
Kochaj mnie kochanie, zobacz moje uczucie
Lub jest to coś, co powinienem wiedzieć
Bliżej nieba pójdziemy
Bądź moją damą, noś słodkie oddanie
I stosowne ilustracje:

Jest Nowy Jork, wschód słońca, zachód księżyca... A dla rozgrzewki intelektualnej, zamiast "kochanie", można sobie podstawić "Lucyfer". Nagle teksty Bohlena nabierają sensu?
- Prophet5
- Posty: 399
- Rejestracja: czw maja 25, 2006 13:51
Chcecie jeszcze, czy już tym się męczycie?
Policzyliście żółte kwadraty?

Dwadzieścia dwa? No, to posłuchajcie:
"Znak Różanego Krzyża stanowi godło Różokrzyżowców, ukazuje w pełni przesłanie tajnego stowarzyszenia oraz stanowi zbiór wszystkich ważnych symboli dla tego bractwa.
[...]
Duża róża (koniecznie uważnie obejrzyjcie teledysk do Atlantis is Calling -> uczulam na 1:59, ale i całość!) na środku krzyża ma 22 płatki, co odpowiada 22 literom hebrajskiego alfabetu kabalistycznego.
[...]
Koło jak już przy okazji Różanego Krzyża wspominałem symbolizuje wieczność, nieskończoność, a także mikrokosmos. Trójkąt symbolizuje trzy wielkie siły emanujące z Logosu: Ojca, Syna i Ducha Świętego jednakże może być on również zwykłym ezoterycznym symbolem szeroko pojmowalnej dokonywanej właśnie przez wymienioną wyżej Trójcę. Jednak aby cała ludzka, na nowo narodzona istota się, pospolicie mówiąc, nie zawaliła potrzebna jest podstawa dla tego tworu i ta teoria odnajduje potwierdzenie w [...] kwadracie."
http://www.archiwum.gildia.pl/teksty/ko ... hemiczna01
Już chyba nie trzeba powtarzać, że z Różokrzyżowców wykształciła się masoneria.
A Cheri Cheri Lady? Co Thomas ma wpięte w klapie?

American Freemason's "Knights of Malta" Cross
Policzyliście żółte kwadraty?

Dwadzieścia dwa? No, to posłuchajcie:
"Znak Różanego Krzyża stanowi godło Różokrzyżowców, ukazuje w pełni przesłanie tajnego stowarzyszenia oraz stanowi zbiór wszystkich ważnych symboli dla tego bractwa.
[...]
Duża róża (koniecznie uważnie obejrzyjcie teledysk do Atlantis is Calling -> uczulam na 1:59, ale i całość!) na środku krzyża ma 22 płatki, co odpowiada 22 literom hebrajskiego alfabetu kabalistycznego.
[...]
Koło jak już przy okazji Różanego Krzyża wspominałem symbolizuje wieczność, nieskończoność, a także mikrokosmos. Trójkąt symbolizuje trzy wielkie siły emanujące z Logosu: Ojca, Syna i Ducha Świętego jednakże może być on również zwykłym ezoterycznym symbolem szeroko pojmowalnej dokonywanej właśnie przez wymienioną wyżej Trójcę. Jednak aby cała ludzka, na nowo narodzona istota się, pospolicie mówiąc, nie zawaliła potrzebna jest podstawa dla tego tworu i ta teoria odnajduje potwierdzenie w [...] kwadracie."
http://www.archiwum.gildia.pl/teksty/ko ... hemiczna01
Już chyba nie trzeba powtarzać, że z Różokrzyżowców wykształciła się masoneria.
A Cheri Cheri Lady? Co Thomas ma wpięte w klapie?

American Freemason's "Knights of Malta" Cross
- Prophet5
- Posty: 399
- Rejestracja: czw maja 25, 2006 13:51
Nie sądzę, by poza naszym tu wątkiem były jeszcze gdzieś w sieci tego typu informacje. Zacząłem szukać też dalej i powiem, że nie uważam także, by dobrze się stało, aby one się szerzej rozpowszechniły. Im dalej w las, tym więcej drzew. Lecz także mniej bezpiecznie (już wiecie, dlaczego tylu odsunęło się od D.B. a C.C.Catch nie chce w ogóle o nim słyszeć, tylko się modli, jakby wyglądała na obłąkaną dewotkę? viewtopic.php?p=12213#12213).mihau pisze:Prophet sam to odkrywałeś czy gdzieś już wcześniej padły te informacje? Ciekawe czy ktoś to już kiedyś nagłośnił.
Niech każdy sam dalej poszpera i szczególnie odwiedzi poważniejsze biblioteki, a temat powinien zostać wręcz usunięty.


