ale czy tak ciezko Tobie znalezc roznice miedzy nudnymi i nijakimi piosenkami Medlocka a szybkimi piosenkami MT? oczywiscie, ze czesto byly one pisane na jedno kopyto, mialy beznadziejne teksty ale spiewal je Anders, mialy swietne refreny, bardzo dobre dyskotekowe aranze i kazdy kto je slyszal mogl bez chwili zastanowienia odgadnac kto je spiewa. tymczasem piosenki pisane dla Medlocka niczym nie roznia sie od tych pisanych dla innych uczestnikow DSDS i nie maja w sobie niczego charakterystycznego oprocz tego, ze nie sa taneczne i sa podobne jedna do drugiej albo do piosenek innych wykonawcow.Tomolo pisze:A więc nie przeszkadza Ci, że w przypadku ogromnej ilości szybkich utworów MT jest podobnie???(czego się wiecznie czepiali krytycy...) (Tu oczekuję jasnej odpowiedzi, bo już w sumie nie wiem, czy MT lubiłeś , czy lubisz, czy już też nie...)
Mr Lonely - 2 wydanie
-
jkris
- Posty: 1588
- Rejestracja: czw lut 16, 2006 17:04
- Lokalizacja: Szczecin
- Tomolo
- Posty: 144
- Rejestracja: ndz maja 29, 2005 0:33
- Lokalizacja: opolskie
Ale ja w żadnym momencie nie kwestionowałem tego, że szybkie piosenki MT i wolne Medlocka się od siebie różnią! (Nie to jest tematem sporu.) Jednak to chyba nie powód, żeby komuś podobały się zarówno wspaniałe utworki MT jak i dobre wg. mnie Medlocka?
Próbuję ciągle pokazać, że podobieństwo nie ma tu nic do rzeczy. I po prostu nie podoba Ci się styl tych ballad oraz głos Medlocka i OK, i w konsekwencji ewentualne podobieństwo między piosenkami nie ma tu już nic do rzeczy.
Chociaż tak naprawdę, to z tym wkurzającym mnie od zawsze stwierdzeniem, że piosenki Modern Talking są "na jedno kopyto", się nie zgadzam, a już absolutnie , że "wszystkie piosenki Dietera są na jedno kopyto" - co wiele razy udowodniłem tak twierdzącym, nie znającym tak naprawdę twórczości Bohlena. I również utwory na "Mr. Lonely" mniej lub bardziej są zróżnicowane. I bardzo dobrze, że Dieter wydaje równeż płyty w takim stylu, niech teraz jakiś krytyk wyskoczy, że to kicz i disco polo...
Próbuję ciągle pokazać, że podobieństwo nie ma tu nic do rzeczy. I po prostu nie podoba Ci się styl tych ballad oraz głos Medlocka i OK, i w konsekwencji ewentualne podobieństwo między piosenkami nie ma tu już nic do rzeczy.
Chociaż tak naprawdę, to z tym wkurzającym mnie od zawsze stwierdzeniem, że piosenki Modern Talking są "na jedno kopyto", się nie zgadzam, a już absolutnie , że "wszystkie piosenki Dietera są na jedno kopyto" - co wiele razy udowodniłem tak twierdzącym, nie znającym tak naprawdę twórczości Bohlena. I również utwory na "Mr. Lonely" mniej lub bardziej są zróżnicowane. I bardzo dobrze, że Dieter wydaje równeż płyty w takim stylu, niech teraz jakiś krytyk wyskoczy, że to kicz i disco polo...