Blue System - Obsession

Dyskusja o największym solowym projekcie Dietera
Alone2007
Posty: 6
Rejestracja: śr sie 29, 2007 8:36

Blue System - Obsession

Post autor: Alone2007 »

Chciałem się dowiedzieć co sądzicie o tym albumie.Czy wam się podoba czy nie.
talking1
Posty: 92
Rejestracja: wt sie 21, 2007 19:06
Lokalizacja: Białogard

Post autor: talking1 »

Co do tego albumu, to uważam, że piosenka go otwierająca jest jedną z najsłabszych utworów BS.

Album ma jedną niewątpliwą zaletę - nie jest nudzący bo ma dobrze poukładaną tracklistę.

Trzy najlepsze (moim zdaniem) kawałki to kolejno:

1) 48 Hours - świetny, porywający utwór
2) I'm Not That Kind Of Guy - jedna z najlepszych ballad zespołu
3) Behind The Silence i Try The Impossible - jako uważam że są na tym samym poziomie.

Ogólnie lepszy efekt byłby gdyby pomieszać piosenki tego albumu z utworami Twilight, ponieważ Thilight jest za mocny, brakuje mu takich piosenek jak na Obsession, i na odwrót, Obsession'owi brakuje takich utworów jakich na pęczek ma Twilight.
talking1
jkris
Posty: 1588
Rejestracja: czw lut 16, 2006 17:04
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: jkris »

jak dla mnie to jeden z najlepszych albumow BS. nie wiem dlaczego kolega talking1 uwaza LISALS najslabsza piosenke BS? wg mnie jest bardzo dobrym klimatycznym kawalkiem. jedyny minus to to, ze Dieterowi nikt nie powiedzial, ze "w" w wyrazie sword jest w angielskim nieme i sie go nie wymawia ;-)
talking1
Posty: 92
Rejestracja: wt sie 21, 2007 19:06
Lokalizacja: Białogard

Post autor: talking1 »

jkris, nie napisałem, że najsłabszą, tylko jedną z najsłabszych i to jest moje subiektywne zdanie którego nikomu nie narzucam.
Nie podoba mi się w tej piosence głos tej pani.
talking1
Awatar użytkownika
Mateusz
Posty: 1056
Rejestracja: pn wrz 05, 2005 19:48

Post autor: Mateusz »

Obsession jest jednym z bardziej lubianych przeze mnie albumów BS. Zarówno jeśli chodzi o zawartość muzyczną, jak i okładkę, booklet i klipy.

Rozpoczyna go bardzo klimatyczny utworek Love Is Such A Lonely Sword (ten "słord" Dietera nawet mi nie przeszkadza :) ) , następnie równie dobry When Sarah Smiles, a potem najbardziej cenię 48 Hours, Behind The Silense (rewelacja) i Try The Impossible. Również Another Lonely Night i I'm Not That Kind Of Guy mają coś w sobie. Ogólnie świetny klimatyczny album
"Osoba która używa więcej niż trzech pytajników lub wykrzykników w jednym zdaniu to osoba z zaburzeniami osobowości."
T. Prachett
Awatar użytkownika
atlantyda ;o)
Członek TAFC Polska
Posty: 3511
Rejestracja: czw paź 27, 2005 22:23
Lokalizacja: Mysłowice

Post autor: atlantyda ;o) »

Nie mogę strawić albumu "Hello America" prócz piosenki "Vampire" :lol: a zaraz po nim najmniej z dyskografii Blue System podoba mi się OBSESSION.
Nie słucham tego albumu w ogóle <bezradny>
Arturo1000
Posty: 32
Rejestracja: śr wrz 27, 2006 13:01

Post autor: Arturo1000 »

Najlepszm utworem z tego albumu jest dla mnie "2000 miles", potem może być "Love is such a lonely sword" , "Behind the silence".
"Try the impossible" mi się przejadło a i nie znoszę 'I'm the pilot of your love" ;)
Co do "Hello America" - podobnie jak poprzednik podoba mi się "Vampire" ale prócz tego i "Heartache no.9".
Awatar użytkownika
Triko80
Posty: 132
Rejestracja: pt sie 03, 2007 19:11
Lokalizacja: Legionowo

Post autor: Triko80 »

Ja się nie będę wypowiadał. Wystarczy spojrzeć na podpis na moim awatarze :mrgreen:
Ja nie lubię muzyki lat 80-tych. Ja ją kocham!!!
jkris
Posty: 1588
Rejestracja: czw lut 16, 2006 17:04
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: jkris »

Triko80 pisze:Ja się nie będę wypowiadał. Wystarczy spojrzeć na podpis na moim awatarze :mrgreen:
ale my tu mowimy o BS :lol: musisz zmienic podpis ;-)
Jacek Z.
Posty: 167
Rejestracja: sob cze 30, 2007 14:08
Lokalizacja: Łódź/Warszawa/Siedlce

Post autor: Jacek Z. »

Panowie, czepiacie się do tego "słorda" :wink: , a ja tak zawsze myślałem, że może to taka gra słów, zamierzona wieloznaczność, bo:
"Love Is Such a Lonely Sword"
brzmi prawie jak:
"Love Is Such a Lonely's Word"

I byłaby w tym jakaś życiowa prawda, bo jak człek samotny, to tak chętnie mówi o miłości... A jak już nie jest "lonely", kobita da mu się we znaki, albo znudzi czy co, to... po prostu zostaje znów "lonely" (może nie "Mr. Lonely" bo to się niektórym z nas już źle kojarzy :wink:) ... albo idzie sobie do innej... tak jak Bohlen...
Awatar użytkownika
Triko80
Posty: 132
Rejestracja: pt sie 03, 2007 19:11
Lokalizacja: Legionowo

Post autor: Triko80 »

jkris pisze:ale my tu mowimy o BS musisz zmienic podpis
Nie... :wink:
Ja nie lubię muzyki lat 80-tych. Ja ją kocham!!!
Awatar użytkownika
Mateusz
Posty: 1056
Rejestracja: pn wrz 05, 2005 19:48

Post autor: Mateusz »

Jacek Z. pisze:Panowie, czepiacie się do tego "słorda" , a ja tak zawsze myślałem, że może to taka gra słów, zamierzona wieloznaczność, bo:
"Love Is Such a Lonely Sword"
brzmi prawie jak:
"Love Is Such a Lonely's Word"
nie do końca ;) Word w języku angielskim wymawiamy "łee:d" gdzie ":" oznacza nieme "r" :) natomiast u Dietera jest wyraźne "o" więc raczej chodziło o słowo 'sword"
"Osoba która używa więcej niż trzech pytajników lub wykrzykników w jednym zdaniu to osoba z zaburzeniami osobowości."
T. Prachett
Jacek Z.
Posty: 167
Rejestracja: sob cze 30, 2007 14:08
Lokalizacja: Łódź/Warszawa/Siedlce

Post autor: Jacek Z. »

Nie zapominajmy, że to, czym śpiewają Dieter i Thomas, to International English :wink: , który może nieco wymykać się językoznawczym purystom (nie chcę tu wchodzić zbytnio w teorię wymowy...)

Czy zauważyliście np. że Dieter wymawia "th" z językiem między zębami - jest to pewna, ale nie jedyna metoda wymowy tej głoski... Mnie osobiście nic bardziej nie wkurza, niż gdy ktoś "thank you" wymawia "senk ju:" :D - to też jedna ze szkół.

Dla bliżej zainteresowanych "przesłyszeniami" link :wink: :
http://www.angielski.edu.pl/humor/monde ... i_389.html
Awatar użytkownika
Mateusz
Posty: 1056
Rejestracja: pn wrz 05, 2005 19:48

Post autor: Mateusz »

Jacek Z. pisze:Nie zapominajmy, że to, czym śpiewają Dieter i Thomas, to International English , który może nieco wymykać się językoznawczym purystom (nie chcę tu wchodzić zbytnio w teorię wymowy...)
w sumie, coś w tym jest ;) ale ten International English to bardziej odnosnie pierwszych płyt BS (Dieter czasem potrafił niezłe "kwiatki" fonetyczne zasadzic :) ) bo Thomas w MT juz raczej trzyma się zasad wymowy.

Ale generalnie jesli chodzi tego "sworda" to nadal jednak nie posadzałbym Dietera o tak zręczną grę językową :)
Jacek Z. pisze:Czy zauważyliście np. że Dieter wymawia "th" z językiem między zębami - jest to pewna, ale nie jedyna metoda wymowy tej głoski...
nie jedyna to metoda ale jedyna poprawna ;) dlatego chwała Dieterowi że nie uzywał róznych innych jak poniżej ;):

Jacek Z. pisze:Mnie osobiście nic bardziej nie wkurza, niż gdy ktoś "thank you" wymawia "senk ju:" - to też jedna ze szkół.
z ciekawszych jest jescze - "fenk ju" <młotek> 8)
Ostatnio zmieniony pt wrz 14, 2007 13:50 przez Mateusz, łącznie zmieniany 1 raz.
"Osoba która używa więcej niż trzech pytajników lub wykrzykników w jednym zdaniu to osoba z zaburzeniami osobowości."
T. Prachett
Awatar użytkownika
YaQb85
Posty: 263
Rejestracja: sob cze 11, 2005 13:36
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: YaQb85 »

Jak byłem w Anglii to filipińczycy zawsze mówili "tenk ju" albo "ju tink" :) Ale to tak poza tematem.
Jeśli chodzi o "Obsession" to dla mnie początek końca Bohlena. Nie przepadam za tą płytą ogólnie.
jkris
Posty: 1588
Rejestracja: czw lut 16, 2006 17:04
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: jkris »

wymowa Dietera jest taka a nie inna z jednego powodu- jego angielski jest slaby. Thomas radzi sobie duzo lepiej, na ale mieszkal w stanach wiec trudno sie dziwic. bede nudny ;-) ale- jezeli ktos chce posluchac czystego pieknego angielskiego to polecam spiewającą albo mowiaca Sarah B. ;-)
YaQb85 pisze: Jeśli chodzi o "Obsession" to dla mnie początek końca Bohlena. Nie przepadam za tą płytą ogólnie.
hmmm, ciezko mi to zrozumiec, bo wg mnie to 100% Bohlena. no ale rozne sa gusta i widac Bohlena lubimy za co innego.
zawsze sie zastanawialem jak niektore piosenki BS brzmialyby w wykonaniu Thomasa....
ODPOWIEDZ