Otoz nie raz pewnie kazdy z nas spotkal sie z opinia czy to w mediach czy tez wsrod znajomych jakoby Modern Talking to tandetna muzyczka. Czesto padaja argumenty: beznadziejne teksty (jakby wszyscy mieli opanowany angielski perfect
Druga sprawa dotyczy identyfikowania grupy z nurtem disco polo. Czy ludzie twierdzacy w ten sposob zdaja sobie sprawe jak dalece posuniete jest takie porownanie? Po pierwsze Bohlen dopracowuje wszystko na ostatni guzik tak by utwor, ktory znajdzie sie na plycie brzmial perfekcyjnie bez falszu czy innych nieprawidlowosci. Pracuje z profesjonalistami co da sie odczuc na jego produkcjach. Prawda jest, ze produkuje lekka muzyke ale to wcale nie znaczy, ze tandetna co niestety dotyczy wiekszosci tworcow disco polo.
Jesli chodzi o mnie to szczerze mowiac malo mnie obchodzi co mysla inni ale boli mnie czasem kiedy ktos powie cos zlego na temat tej muzyki. Zawsze jak ktos pyta czego slucham odpowiadam w pierwszej kolejnosci "Lubie bardzo Modern Talking ale jak masz cos glupiego powiedziec to lepiej siedz cicho, bo jestem uczulony na tym punkcie". Sa tez mile sytuacje kiedy ktos odpowiada np. "no cos ty nie bede nic glupiego mowic sam/a ich lubie".
Wiem, ze troche dlugi moj wywod i nie jestem pewny czy zawarlem tu wszystko co chcialem ale podzielcie sie ze mna wrazeniami na ten temat. Co Wy o tym sadzicie?
pozdrawiam
Kuba


