A historia jest taka... Dieter zadzwonił do Pietro, z którym nadal się przyjaźni i zapytał czy nie zechciałby on wziąć udziału w nagraniu piosenki. Podkreślił, że do duetu potrzebna jest również dziewczyna, więc Pietro zaprosił do współpracy swoją, skądinąd znaną w branży muzycznej, koleżankę. I stało się. Żartobliwy, pełen pozytywnych emocji i sugestywnych nawiązań teledysk wystrzelił niczym torpeda 6 maja 2022 roku. Nie ma w tym żadnej przesady, bo video zobaczyło już ponad 1.200 000 osób, skomentowało pozytywnie 90 % słuchaczy, a sam Bohlen w nagraniu do finału niemieckiego "Idola" 2022, pochwalił się, że piosenka aktualnie jest nr 1 ....wszędzie. Jak jest istotnie, okaże się za tydzień. Tymczasem, naprawdę trudno się nie uśmiechnąć i to życzliwie
Miłego odsłuchu:
Dieter Bohlen jako ksiadz? Hmmm
Rolę księdza dostaje się zazwyczaj na starsze lata, do niej trzeba dojrzeć nabyć życiowego doświadczenia oraz mądrości. Czy tak bylo i w tym przypadku, trudno to ocenić.
Po obejrzeniu też mam wrażenia związane z religią, ale brzmią one: Na litość Boską, ileż jeszcze można katować i rozwadniać ten już i tak zarżnięty przez stacje radiowe klasyk.
Co do "księdza", chciałbym zwrócić uwagę, że gdyby to był katolicki ksiądz, to do udzielania ślubu miałby założone bardziej odświętne szaty, a cała kontrowersyjna scena trwa raptem... 3 sekundy?
Wokal Pietro w ogóle mi się nie podoba, teledysk zaś moim zdaniem bardzo mocno skupia się na podkreślaniu pozawokalnych walorów jego przyjaciółki.