Nick Sinckler poznaje Dietera Bohlena

Newsy dotyczące Dietera i jego muzyki.
ODPOWIEDZ
nado
Posty: 664
Rejestracja: pt sty 08, 2010 14:48

Nick Sinckler poznaje Dietera Bohlena

Post autor: nado »

O współpracy z Kayah, o coming oucie, o tym, jak w saunie poznał przyszłego męża Michała Kubasiewicza, o rasizmie i o homofobii oraz o tym, jakie pytanie najczęściej zadają mu Polacy opowiada Nick Sinckler — amerykański wokalista od 14 lat mieszkający w Polsce. Rozmowa Mariusza Kurca.

Więc przeprowadzasz się do Nowego Jorku, jest 2001 r., i śpiewasz chórki u na przykład Billy’ego Portera, dziś wielkiej gwiazdy serialu "Pose".

Opowiedzieć ci anegdotę? Billy pewnego wieczoru zaprosił mnie na domówkę, siedzieliśmy w pięciu, piliśmy piwo i graliśmy godzinami w kalambury z jego kolegami – dwóch z nich już nie pamiętam, a ten trzeci to był Ru Paul (najbardziej znana drag queen na świecie - przyp. red.), który za każdym razem, gdy któryś z nas szedł siku, przypominał, że mamy siadać na sedesie, a nie pryskać po całej toalecie. (śmiech)

Generalnie w Nowym Jorku chciałem zrobić karierę aktorską, a jednocześnie dostać się do zespołu grającego salsę, merenge albo baciata.

Widzisz chyba sam, że pytanie, co ci przyszło do głowy, by jechać do Polski, samo się nasuwa.

Nowy Jork jest wspaniały, ale tam wszystkiego jest dużo. Śpiewałem chórki, pisałem piosenki, chciałem być frontmanem – i zaświtało mi w głowie, że może powinienem spróbować gdzieś indziej. Wziąłem mapę Europy i wycelowałem – palec padł niedaleko od Monachium. Super! Zwłaszcza że miałem tam jednego znajomego. I poleciałem. Mama oczywiście stwierdziła, że chyba chcę od nich uciec, ale to nieprawda, ja po prostu mam w sobie podróżniczego ducha po dziadkach. Babcia raz wstała i stwierdziła, że musi zobaczyć Jerozolimę, kupiła bilet i poleciała. Ja w podobny sposób, tylko że na stałe, w kwietniu 2006 r. wylądowałem w Monachium. Ten mój znajomy, Marcus, pracował w Sony BMG, więc zaraz pierwszego dnia poznałem Dietera Bohlena.

Tego z Modern Talking?

Tak! Poprosił, bym coś zaśpiewał, spodobało mu się i zapytał, czy mówię po niemiecku. "Jeszcze nie". On, że szkoda, bo bym mógł śpiewać chórki. Po trzech miesiącach już w miarę mówiłem po niemiecku.

Więcej na: https://www.onet.pl/styl-zycia/replika/ ... m,30bc1058
ODPOWIEDZ